Tańszy prąd. Minister Maciej Berek: Ustawa prezydenta niepotrzebna

Polska

- Ustawa o obniżeniu rachunków za prąd (autorstwa prezydenta - red.) nie jest potrzebna. W tej chwili mamy już zatwierdzone taryfy przez regulatora na poziomie takim, jaki jeszcze niedawno wymagał interwencji ustawowej - tłumaczył w "Gościu Wydarzeń" minister Maciej Berek. Jak dodał, Koalicja 15 Października chce wrócić z pomysłem uproszczenia rachunków za prąd, co zawetował Karol Nawrocki.

Dwóch mężczyzn w garniturach, jeden z nich mówi do mikrofonu. W tle widoczna jest podwójna gniazdko elektryczne.
Pixabay; Polsat News; X/Kancelaria Prezydenta RP
Minister Maciej Berek o wysokości rachunków za prąd. "Ustawa nie jest potrzebna"

Rozmówca Marka Tejchmana podkreślił, że rząd wprowadził ponad 100 zmian w ramach zapowiadanego programu "Deregulacja 2.0". Zdaniem Macieja Berka decyzje prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu 18 propozycji są bezpodstawne i tą liczbą jest zaskoczony.

 

ZOBACZ: Został zawieszony przez Kaczyńskiego. Teraz były minister wraca do łask

 

- Te propozycje deregulacyjne mają charakter absolutnie apolityczny. One były głosowane w Sejmie większościami takimi, że czasami wszyscy posłowie na sali podnosili rękę "za". Mimo tego prezydent kilkanaście z nich zawetował - mówił w "Gościu Wydarzeń" minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

 

Berek zaznaczył, że rządząca koalicja nie rezygnuje z dążenia do wprowadzenia zmian, mimo prezydenckich wet. - Do niektórych z nich będziemy wracali, ale znakomita większość nie ma takiego charakteru, aby można było powiedzieć, że ona będzie budziła czyjeś zastrzeżenia, czyjeś emocje - zapewnił na antenie Polsat News

Rachunki za prąd. Minister Berek: Ustawa niepotrzebna, URE zatwierdził taryfy

Jedną ze zmian, do której wprowadzenia rządzący mają dążyć w szczególności, jest ta dotycząca uproszczenia rachunków za prąd. - Wrócimy z tą propozycją (...), bo chcemy, żeby odbiorcy energii elektrycznej mogli lepiej rozumieć to, co otrzymują - argumentował.

 

Prowadzący zauważył, iż prezydent - blokując wspomniane "uproszczenie" - może kierować się tym, że nie jest procedowany jego projekt, który, w założeniu Nawrockiego, obniży rachunki za energię elektryczną. W reakcji Berek stwierdził, iż wspomniany projekt ustawy od głowy państwa nie jest potrzebny.

 

ZOBACZ: Oburzony Viktor Orban napisał list. "Prosisz mnie, abym udawał, że nic się nie dzieje"

 

- Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Ja mówię o tym, żeby rachunki za prąd były czytelne, a ustawa o obniżeniu rachunków za prąd nie jest potrzebna. Dlatego, że w tej chwili mamy już zatwierdzone taryfy przez regulatora, czyli przez Urząd Regulacji Energetyki na poziomie takim, jaki jeszcze niedawno wymagał interwencji ustawowej (...). Nie ma potrzeby już obniżenia tych cen - zapewnił.

Klub Centrum a przyszłość koalicji. "Nic się nie zmieniło w naszych planach"

Minister został również zapytany o niedawne sondaże, w których pytani o to Polacy stosunkowo nisko oceniają prace rządu Donalda Tuska. Berek zwrócił uwagę, że poszczególne ugrupowania wchodzące w skład Koalicji 15 Października cały czas cieszą się wysokim poparciem.

 

- Ocena przedstawiona w sondażach (...) pokazuje, że nasze ugrupowania mają wyraźnie dobre wyniki. Koalicja Obywatelska jest na przedzie tych notowań, więc myślę, że te rezultaty są satysfakcjonujące - mówił minister, podkreślając, że stabilności umowy koalicyjnej nie naruszy kryzys w Polsce 2050, rozłam w niej, a tym samym powstanie nowego klubu parlamentarnego Centrum.

 

ZOBACZ: XI Europejski Kongres Samorządów. Wśród gości prezydent Karol Nawrocki

 

- Pojawił się w wyniku podziału nowy klub, ale z punktu widzenia pracy rządu to w niczym nam nie zawirowało, nic się nie zmieniło w naszych planach - zapewnił minister. Dopytywany o to, czy w związku z wycofaniem rekomendacji dla ministrów z Polski 2050 konieczna będzie renegocjacja umowy koalicyjnej m.in. w sprawie stanowisk wiceministrów, Berek zaprzeczył tej alternatywie.

 

- Te stanowiska nie są objęte wprost umową koalicyjną w taki sposób, żeby to wymagało renegocjacji. O ewentualnej potrzebie renegocjacji umowy będą decydowali liderzy. Nie ma na razie takiej deklaracji z ich strony, więc myślę, że jest to temat, który po prostu nie istnieje - mówił członek rządu.

Co dalej z ustawą o KRS? "Procedura nie ma barw politycznych"

W czwartek prezydent zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która - zdaniem Nawrockiego - "otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów". Berek zapowiedział kolejne projekty rządu, które usprawnią prace polskich sądów i wzmocnią zaplecze sędziowskie.

 

ZOBACZ: Marszałek Czarzasty przemawiał w Ukrainie. "Będziecie w Unii Europejskiej"

 

- Właśnie dlatego, że prezydent blokuje te zmiany o charakterze ustrojowym związane ze statusem sędziowskim, potrzebne są zmiany inne i część z nich już minister sprawiedliwości przeprowadza - zapewnił gość Polsat News. Jak dodał, resort pracuje wraz z organizacjami pozarządowymi nad skonstruowaniem niekontrowersyjnych zmian.

 

- Procedura nie ma barw politycznych. Natomiast wszystko jest polityką i jeśli ktoś ma intencję, żeby jej używać w taki sposób, żeby obywatele byli zakładnikami, my staramy się przedstawić rozwiązania - podsumował minister.

 

Nowy projekt w sprawie wyboru sędziów do KRS zostanie poddany pod dyskusję już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. - Zakładam, że na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejmu będzie procedowana uchwała wyjaśniająca, w jaki sposób kluby koalicji rządowej chcą podejść do sprawy wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa - podkreślił.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie