Właśnie doleciał. Za Krutkiem rozgląda się cała Polska, to symbol wiosny
Słynny bocian Krutek jest już o krok od domu. Po pokonaniu ponad pięciu tysięcy kilometrów dotarł do Polski i zmierza w kierunku swojego gniazda na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Jego powrót to jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil tej zimy - ptak co roku jako jeden z pierwszych zwiastuje nadchodzącą wiosnę.

Na razie w gnieździe Krutka jeszcze leży śnieg, ale już wkrótce zamieszka w nim bociania para. Jak poinformował w rozmowie z Polsat News dyrektor Mazurski Park Krajobrazowy Krzysztof Wittbrodt, ptak wystartował z Egiptu na początku stycznia.
- Mniej więcej do lutego przebywał na terenie Izraela. Stamtąd ruszył dalej na północ i cały czas podążał do nas, na Mazury. Cztery dni spędził w Rumunii, nabierając sił przed dalszą drogą - wyjaśnił dyrektor parku.
Bocian Krutek wraca na Mazury. Pokonał tysiące kilometrów
Łącznie bocian ma do pokonania około 5,5 tysiąca kilometrów. Jego trasa wiodła przez Liban, Syrię, Turcję, Bułgarię, Rumunię, a jeszcze niedawno przelatywał nad ukraińskim niebem.
ZOBACZ: Nadciąga fala ciepła. Wiadomo, kiedy wiosna rozgości się na dobre
Dwa dni temu ptak przekroczył granicę Polski. "Mamy wspaniałą wiadomość! Bocian Krutek jest już bardzo blisko swojego domu - aktualnie przebywa w okolicach miasta Ostrów Mazowiecka" - poinformował w mediach społecznościowych Mazurski Park Krajobrazowy.
"To znak, że jego długa podróż dobiega końca i już wkrótce wróci do swojego gniazda. Trzymamy kciuki za bezpieczne ostatnie kilometry i z niecierpliwością czekamy na jego powrót!"
ZOBACZ: Chcesz taniej wyskoczyć na wiosenny urlop? Wraca bon turystyczny
Do mazurskiego domu dzieli go ok. 600-650 km. Taki dystans powinien pokonać w przeciągu dwóch-trzech dni, ale tempo jego powrotu zależne jest od wielu czynników.
Zima jeszcze trwa, ale on już jest. Symbol wiosny w Polsce
Losy Krutka śledzą dziś setki mieszkańców regionu i miłośników przyrody w całej Polsce. Bocian został znaleziony w 2014 roku w okolicach Kętrzyna. Jako pisklę wypadł z gniazda i trafił pod opiekę Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
WIDEO: To znak, że zima odpuszcza. Zwiastun wiosny wrócił do kraju

To właśnie tam zamontowano mu nadajnik GPS, dzięki któremu możliwe jest monitorowanie jego migracji. Dwa lata temu mieszkańcy zdecydowali o nadaniu mu imienia Krutek.
ZOBACZ: Synoptycy patrzą już na lato 2026. Zapowiada się spore wyzwanie
Co ciekawe, początkowo miał nazywać się Lutek, ponieważ bardzo często przylatuje do Polski jako jeden z pierwszych bocianów, zwykle już w lutym.
- Miło, jak ptak wraca do swojego gniazda. Potem przylatuje jego partnerka, mają małe boćki i znowu lecą emigrować - mówią mieszkańcy w rozmowie z Polsat News.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej