Program SAFE dla Polski. Senat zgłosił poprawki
Senat zgłosił w czwartek poprawki do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Poprawki zapewniają m.in., że pożyczki z programu nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków. Ustawą z poprawkami poparło 61 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa wróci do Sejmu.

Senat wprowadził do ustawy łącznie cztery poprawki przygotowane przez koalicję rządową, z czego dwie głosowane były łącznie. Jedna z nich przewiduje, że wydatki związane ze spłatą i obsługą bankową pożyczki SAFE nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. W budżecie państwa ma być ustanowiona rezerwa celowa na ten cel.
ZOBACZ: Program SAFE dla Polski. Jest decyzja państw UE
Inna poprawka wprowadza obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA wykorzystania środków finansowych z pożyczki SAFE oraz sprawozdawczości prowadzenia tej kontroli. Kolejna poprawka rozszerza obowiązek przedkładania sprawozdania z realizacji planu finansowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) właściwym komisjom senackim.
Senat odrzucił poprawki zgłoszone przez PiS
Senat odrzucił poprawki zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Senatorowie PiS chcieli m.in. wprowadzenia do ustawy preambuły, stanowiącej, że w stosunku do środków z pożyczki nie może być wprowadzany "mechanizm warunkowości", który - według PiS - może być w przyszłości elementem szantażu politycznego względem państw, które nie zgadzają się z polityką UE.
Opozycja postulowała też zapisanie w ustawie, że środki Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) posłużą do finansowania polskiego przemysłu obronnego w wysokości nie mniejszej niż 89 procent.
ZOBACZ: Rzecznik rządu o programie SAFE. "Błaszczak gada kompletne bzdury"
Ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
Większość pieniędzy ma zostać przeznaczona na zakupy sprzętu wojskowego powstającego przede wszystkim w polskich zakładach. "Lista zakupów" została przygotowana - jak informuje MON - przez Sztab Generalny Wojska Polskiego i odpowiedzialną za zakupy sprzętu dla wojska Agencję Uzbrojenia.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Na co zostaną wydane środki? MON zgłosiło 139 projektów
W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Choć lista ta nie jest jeszcze jawna, wiadomo, że obejmować ma najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab. W planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Część projektów ma być realizowana we współpracy z innymi partnerami europejskimi, a także z Ukrainą. Poza zakupami sprzętu wojskowego swój udział w programie mają mieć także inne resorty - jak MSWiA czy resort infrastruktury - na inne wydatki związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem.
ZOBACZ: "SAFE to łańcuch na polską niepodległość". Bocheński zachęca prezydenta do weta
Premier Donald Tusk wcześniej w czwartek apelował, by nikomu w Polsce nie przyszło do głowy, żeby zablokować program SAFE, bo - jak powiedział - "będzie to oznaczało uderzenie w samo serce naszych programów polskiego bezpieczeństwa". Zapewnił, że jego apel płynie z "głębokiej potrzeby".
Szef rządu stwierdził też, że w kwestiach dotyczących programu SAFE nie ma miejsca na politykę czy konflikty. - Tu chodzi naprawdę o polskie bezpieczeństwo, o wielkie przyspieszenie polskiej produkcji zbrojeniowej, polskiej myśli technicznej, a w konsekwencji chodzi właśnie o bezpieczne terytorium, bezpieczną granicę, bezpiecznych polskich obywateli - powiedział.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w środę, że warunkowość w programie SAFE dotyczy rzetelności wydatkowanych środków. Dodał, że podobna zasada warunkowości jest w innych programach europejskich. Zwrócił też uwagę, że ta zasada nigdy nie została użyta wobec Polski i jego zdaniem, nie zostanie użyta.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej