Kandydat PiS na premiera. Jarosław Kaczyński podjął decyzję
Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że podjął już decyzję w sprawie kandydata partii na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych. - Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna - dodał.

Jarosław Kaczyński o tym, że dokonał już wyboru kandydata PiS na premiera powiedział w Radiu Maryja. Dopytywany, kiedy poznamy to nazwisko, stwierdził, że "jest to termin naprawdę nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach". - Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna - powiedział prezes PiS.
- Ja już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu (...) ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji - zaznaczył Kaczyński.
ZOBACZ: Kto prezesem PiS po Kaczyńskim? Jest lider w nowym sondażu
- Nasz kandydat na premiera musi pozwolić wygrać nam wybory. Musi być lokomotywą wyborczą - wyjaśnił.
- Jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom, które dzisiaj są i które właśnie dotyczą możliwości odpowiedniego zwrócenia się do prawicowego elektoratu czy patriotycznego elektoratu - stwierdził.
Prezes PiS dodał, że "tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu". - O taki elektorat walczymy, o jego możliwie najdalej idące zjednoczenie poprzez Prawo i Sprawiedliwość - zaznaczył.
Spory polityków PiS ws. kandydata na premiera
Podczas rozmowy Kaczyński odniósł się także do sporów wewnątrz PiS-u. Przekonywał, że jego partia jest od dłuższego czasu atakowana "najróżniejszymi metodami" i w takiej sytuacji wewnętrzne konflikty są zupełnie nie do przyjęcia. - Stąd moje oświadczenie i gotowość do jego realizacji - podkreślił.
ZOBACZ: Awantura w PiS. Kaczyński zapowiada konsekwencje dla członków partii
- Z tym naprawdę trzeba skończyć, spory będą i spory są (...), ale w wypadku takiej partii jak nasza, partii, która można powiedzieć działa w pewnego rodzaju okrążeniu (...) to dyscyplina musi być szczególna- powiedział Kaczyński.
Dodał, że kanwą tych sporów jest m.in. właśnie kwestia kandydata na premiera.
W ostatni piątek Kaczyński zwrócił się do członków PiS z ostrzeżeniem. "W związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość" - napisał Kaczyński na platformie X. Dodał, że takie zachowania "skrajnie szkodzą Polsce i PiS".
Sasin wyklucza Morawieckiego i Dudę
O wyborze kandydata PiS na premiera mówił niedawno również poseł tej partii i były wicepremier Jacek Sasin, który zapowiedział, że PiS chce przejść do politycznej ofensywy, która obejmie także "ofertę personalną". Celem ma być uniknięcie sytuacji, w której - jak ujął to polityk - wyborcy "kupują kota w worku".
ZOBACZ: Spór polityków PiS ws. kandydata na premiera. "Mam dwa słowa"
Sasin podkreślił, że przyszły kandydat na szefa rządu ma być "nową twarzą" i symbolem nowego otwarcia. Wykluczył przy tym kandydatury prezydenta Andrzeja Dudy, byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz swoją własną. Jak argumentował, była głowa państwa jest dziś "trochę poza bieżącą polityką", a on sam pozostaje kojarzony z poprzednimi rządami PiS.
Morawieckiego porównał z kolei do byłej szefowej rządu Beaty Szydło. - Jakoś nikt się tym tak nie emocjonuje, czy będzie premierem, czy nie będzie. Może pani premier Szydło też by chciała, ale ma na tyle skromności w sobie, że nie wszystkim to komunikuje - ocenił w Radiu Zet. Zapewniał jednocześnie, że kierownictwo PiS kieruje się "pragmatyzmem i oczekiwaniami wyborców", a nie osobistymi ambicjami polityków.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że na liście pozostają tylko dwa nazwiska - Zbigniew Bogucki i Tobiasz Bocheński.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej