Nawrocki zawetuje ustawę o programie SAFE? Ekspert wymienia konsekwencje
- Mam nadzieję, że Karol Nawrocki nie zawetuje ustawy dotyczącej programu SAFE - mówił w programie "Najważniejsze pytania" Witold Jurasz. Ekspert stwierdził, że Polska "jest już potężnie zadłużona". - Amerykanie i Koreańczycy nam nie pożyczą. Jeśli, prezydent zawetuje ustawę, to zapłacimy więcej za zbrojenia - tłumaczył Jurasz.

Sejm przyjął ustawę dotyczącą programu SAFE. Według zapowiedzi rządu Polska ma być jego największym beneficjentem - planowo ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro. Przeciwko ustawie głosowali politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Witold Jurasz, były dyplomata, ekspert do spraw bezpieczeństwa, był pytany przez Karolinę Olejak oraz Przemysława Szubartowicza w programie "Najważniejsze pytania", czy prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa.
ZOBACZ: "Jesteśmy liderami, wszyscy patrzą na nas". Rząd o szczegółach programu SAFE
- Mam nadzieję, że nie, bo byłoby to bardzo nierozsądne. Polska jest już potężnie zadłużona. Mamy dług zaciągnięty w Korei, pożyczkę amerykańską. Problem polega na tym, że od przyszłego roku albo 2028 - przepraszam, mogę się mylić - mamy już potężne spłaty sięgające 17 proc. budżetu rocznie na zbrojenia - tłumaczył Jurasz.
Program SAFE. Ekspert mówi wprost. "Amerykanie i Koreańczycy nam nie pożyczą"
Ekspert ocenił, że "nadrabiamy 40 lat nieinwestowania czy też zupełnie minimalnego inwestowania w siły zbrojne". - Te pożyczki koreańskie i amerykańskie, które zostały zaciągnięte przede wszystkim za rządów PiS były w tamtych warunkach optymalne. Problem polega na tym, że to wszystko, co kupiliśmy w Stanach Zjednoczonych i w Korei, to jeszcze nie jest wszystko, co musimy kupić, żeby mieć nowoczesną armię - zauważył były dyplomata.
- Z czego mamy to sfinansować? - pytał Jurasz. - Amerykanie nam na zakupy we własnym przemyśle zbrojeniowym nie pożyczą, Koreańczycy tym bardziej. Możemy oczywiście wyemitować obligacje, ale one będą po prostu droższe, to będzie po prostu droższy kredyt - wyjaśnił ekspert.
ZOBACZ: Niemcy zainteresowani polskimi Piorunami. "Powinniśmy być dumni"
Jurasz podkreślał jednocześnie, że zakupy zbrojeniowe "trzeba dywersyfikować". - Pomysł zablokowania SAFE jest pomysłem postawienia wyłącznie na Stany Zjednoczone, czyli będziemy kupować już wszystko w USA - zauważył Jurasz.
"Zapłacimy więcej". Ekspert o konsekwencjach weta prezydenta
- Jak pojawia się argument ze strony polityków PiS, że to pójdzie do europejskiego, czytaj niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, no to jest to nieprawda, bo Borsuki będziemy kupować u nas. Borsuki czyli BWP, czyli bojowe wozy piechoty. A po drugie, jeżeli PiS twierdzi, że polski przemysł zbrojeniowy na tym nie skorzysta, bo nie jest w dostatecznie dobrej kondycji, to odsyłam do twitterowego wpisu sprzed kilku miesięcy Michała Dworczyka, który uderzając się we własne piersi powiedział - żeby nie przekłamać - zawiedliśmy w dziele naprawy polskiego przemysłu zbrojeniowego - przypomniał Jurasz.
ZOBACZ: Kanclerz Niemiec przypomniał słowa Sikorskiego. "Już 15 lat temu powiedział nam"
Zaznaczył, że jeśli Nawrocki zawetuje ustawę, to "więcej zapłacimy za zbrojenia, a biorąc pod uwagę to, że nie mamy gwarancji, że sprzedamy obligacje na 200 miliardów, to być może nie kupimy tylu Borsuków w polskim przemyśle zbrojeniowym".
WIDEO: Witold Jurasz w programie "Najważniejsze pytania"

"PiS może być z tego dumny". Ekspert wskazuje jasno
Jurasz mówił również, że Konfederacja Korony Polskiej jest przeciwna wspieraniu Ukrainy, a Konfederacja "czasami puszcza pewne sygnały - wiemy, że Rosja jest zła". - Ukraina się broni, bo jak ktoś twierdzi inaczej, to nie jest człowiekiem o innym poglądzie, tylko jest po prostu idiotą. Konfederacja gra tę melodię - zauważył ekspert. Podkreślił, że PiS "może być dumny z polityki Lecha Kaczyńskiego". - Może nawiązywać do tego dziedzictwa, albo może skręcać w kierunku Konfederacji - ocenił Jurasz.
Nawiązując do pojawiających się wśród opozycji głosów krytyki pod adresem Unii Europejskiej i podkreślających rolę Waszyngtonu, były dyplomata stwierdził, że "trzeba spojrzeć na mapę". - Jeżeli się nie jest Szwajcarią albo Norwegią, to albo się jest na zachodzie i wówczas jest się w UE, albo jest się Ukrainą lub Białorusią, czyli albo jest się państwem zależnym od Rosji, albo państwem, które płaci cenę krwi, żeby nie być - zauważył Jurasz.
ZOBACZ: Donald Trump czy Joe Biden? Sondaże wskazują jednoznacznie
- Powiedzmy sobie otwarcie, że jest jeden polityk, który bardzo by chciał, żeby doszło do kolejnych exitów po brexicie. To jest Władimir Władimirowicz Putin. Są tacy politycy w obydwu Konfederacjach, którzy mówią, że należy wyjść z Unii Europejskiej - mówiąc krótko realizują oni program Władimira Putina. Mam nadzieję, że PiS się do tego nie przyłączy, również dlatego, że to byłaby zdrada dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego - ocenił Jurasz.
Dopytywany o federalizację w UE ekspert stwierdził, że "jest absolutnie przekonany, że Niemcy prędzej czy później kolejny reset z Rosją zrealizują". - Mam nadzieję, że nie oszaleją tak, jak im się to zdarzyło poprzednio. To znaczy nie pójdą za daleko w tych relacjach - zaznaczył gość programu. Podkreślił jednak, że "reset niemiecko-rosyjski będzie skutkiem, efektem i następstwem resetu amerykańsko-rosyjskiego". - Uważam, że Niemcy nie odpracowały swoich win i nie zapracowały jeszcze na zaufanie, żebyśmy mieli im zaufać, mieli pójść w takim kierunku federalistycznym - dodał Jurasz.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej