Zaskoczył klientów nadzieniem pączków. Są po szczecińsku i wcale nie na słodko
Pączkowe szaleństwo w Szczecinie - tyle że w wersji wytrawnej. W jednym z lokalnych sklepów rybnych z okazji tłustego czwartku do sprzedaży trafiły pulchne wypieki, ale wypełnione... paprykarzem. - Bardziej szczecińskiej rzeczy dzisiaj nie można zjeść. Jeżeli jesteście dzisiaj w tym mieście, to musicie spróbować czegoś takiego - powiedział Polsat News jeden z klientów.

Tłusty czwartek jest dniem, kiedy piekarnie prześcigają się w coraz to nowych, kuszących smakach pączków. Do gry dołączył także jeden ze sklepów rybnych ze Szczecina, którego właściciel Wojciech Krajewski przygotował na dzisiaj 120 sztuk tego przysmaku wypełnionych paprykarzem wyprodukowanym właśnie w zachodniopomorskiej metropolii.
ZOBACZ: Pączek dla bogaczy na tłusty czwartek. Jest pokryty złotem
- Na chwilę obecną zostało nam to, co leży tutaj na ladzie - powiedział w rozmowie z reporterem Polsat News Mateuszem Kopyłowiczem, wskazując na tacę, gdzie leżało kilkadziesiąt pączków.
Tłusty czwartek. Z tym mogą być pączki? Także z paprykarzem szczecińskim
Jak usłyszał dziennikarz w rybnym sklepie, klienci podchodzą do jego nietypowych pączków zarówno z dystansem, jak i zaciekawieniem. - To coś nietypowego, bo pączki kojarzą się z lukrem, z dużą ilością farszu, z dżemem. A tutaj mamy niespodziankę - powiedział Krajewski.
WIDEO: Tłusty czwartek po szczecińsku. Nadzieniem stał się paprykarz

Jak dodał, sposób przygotowania oryginalnych pączków jest zbliżony do wytwarzania tych słodkich - tyle że do ciasta nie dodaje się cukru, a sól. Krajewski powiedział również, że w ujęciu historycznym wytrawne pączki nie są niczym zaskakującym. - Na początku były przygotowywane w formie wytrawnej, dopiero z czasem zaczęto przygotowywać je na słodko - opisywał.
ZOBACZ: Tłusty Czwartek to nie tylko pączki. Sprawdź regionalne specjały
Dziennikarzowi Polsat News rozmawiał z klientem, który kupił pączka z paprykarzem szczecińskim. Jego odczucia są bardzo pozytywne. - To świetne połączenie. Paprykarz z tym ciastem idealnie smakuje. Bardziej szczecińskiej rzeczy dzisiaj nie można zjeść - stwierdził.
Zaapelował także do oglądających, wskazując, że jeżeli ci są dzisiaj w Szczecinie, to "muszą spróbować czegoś takiego". - To jest jedyna możliwość żeby spróbować prawdziwego Szczecina w tłusty czwartek - mówił.
Kiermasz pączków w szkole w Gorzycach. Dzieci zbierają na strefę wypoczynku
To niejedyna nietypowa akcja w tegoroczny tłusty czwartek. W Szkole Podstawowej nr 1 w podkarpackich Gorzycach od samego rana trwa kiermasz pączków. - W ramach środków, które uda się pozyskać, będzie tworzona strefa wypoczynku dla uczniów oczekujących na zajęcia lub czekających na autobus - powiedział wójt gminy Gorzyce Leszek Surdy.
ZOBACZ: Polskie słodkości podbijają świat. Okupują czołowe pozycje w rankingach
Samorządowiec dodał, że to już druga tego typu akcja. Ze środków uzyskanych w ramach ubiegłorocznego kiermaszu udało się utworzyć studio nagraniowe dla społeczności szkolnej. - Już mamy młodych dziennikarzy. Dzieci i młodzież nagrywają wspaniałe programy radiowe i telewizyjne, które można obejrzeć w sieci. Oprócz tego raz w tygodniu dzieciaki przygotowują w tym studiu regionalne wiadomości - stwierdził samorządowiec.
Wójt podzielił się także ciekawostką z regionu. Okazuje się, że w województwie podkarpackim, w powiecie tarnobrzeskim, położona jest miejscowość Pączek Gorzycki, określona przez dziennikarkę Polsat News mianem "najsłodszej w Polsce". - To miejscowość w gminie Gorzyce, to nasz taki przysiółek nad Wisłą. Słodki, dobry pączek to tylko z Pączka Gorzyckiego i z tej szkoły - podsumował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej