"Chlał codziennie". W Sejmie barwna debata o ograniczeniu alkoholu

Polska

- Dlaczego Soplica Jacek upadł tak nisko i stał się Robakiem? Bo chlał codziennie - mówiła w Sejmie Anita Kucharska-Dziedzic. Posłowie w piątek zajęli się projektami o ograniczeniu dostępności alkoholu, czemu towarzyszyła barwna debata.

Kilka pustych butelek po alkoholu stoi na blacie.
Polsat News
Posłowie debatowali nad projektami ustaw ograniczającymi dostępność alkoholu

Sejm w piątek zajął dwoma poselskimi projektami ustaw "o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi". Jeden przygotowali posłowie Lewicy, drugi Polski 2050. Po pierwszym czytaniu oba projekty Sejm skierował do prac w komisji zdrowia.

 

Oba projekty mają ograniczyć dostępność alkoholu. Poseł PiS Janusz Cieszyński podkreślił jednak, że projekty są wadliwe pod względem legislacyjnym i źle napisane. Zwrócił uwagę m.in. na zapis zakazujący "sprzedaży piwa w małych sklepach". Zwrócił uwagę, że regulacje uderzają w branżę piwną i wyglądają, jakby były napisane pod dyktando branży spirytusowej. Zwrócił uwagę, że nie zakazują one, np. sprzedaży tzw. małpek w sklepach.

 

ZOBACZ: Szymon Hołownia o przyszłości Polski 2050. Polsat News dotarł do listu

 

Z kolei Marta Golbik z KO mówiła, że proponowane projekty wykazują dość dużą zgodność, m.in. mówią o poszerzeniu zakresu godzin, w których rady gmin mogą ustanowić na swoim obszarze prohibicję, wzmocnienie przepisów, żeby sprzedawcy mogli z większą pewnością sprawdzać wiek kupujących alkohol, a także zmiany w reklamowaniu alkoholu.

 

Główna różnica polega na tym, że ustawa Polski 2050 skupia się na zakazie promocji alkoholu. Lewica chce dodatkowych uprawnień dla samorządów.

Ograniczenie dostępności alkoholu. Krytyka Konfederacji, PSL chce dalszych prac

PSL chce dalszych prac i pogłębionej analizy ustaw. Natomiast Witold Tumanowicz z Konfederacji powiedział, że poselskie projekty Lewicy i Polski 2050 uderzają w prawo do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej.

 

ZOBACZ: Nocna prohibicja w całym kraju. Lewica składa projekt ustawy

 

Podczas debaty o ograniczeniu dostępności do alkoholu nie zabrakło też barwnych wystąpień i porównań. Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy zapowiedziała, że jej formacja poprze oba projekty. Stwierdziła również, że gdy słyszy o "tradycji picia", to przypomina jej się "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza.

Sejm. Posłanka o przykładach z "Pana Tadeusza"

- W "Panu Tadeuszu" (...) opis polskiego pijaństwa jest wyjątkowo barwny (...). Dlaczego Horeszków dwór padł? Bo chlali codziennie. Dlaczego Soplica Jacek upadł tak nisko i stał się Robakiem? Bo chlał codziennie. Dlaczego nie udał się ostatni zajazd na Litwie? Bo szlachta się schlała dokumentnie - powiedziała posłanka.

 

ZOBACZ: Hołownia uderza w polityka Polski 2050. "Powinien opuścić partię"

 

- To są poważne polskie problemy. Zauważmy, że pijaństwo w Polsce jest problemem generującym poważne straty finansowe i społeczne - podkreśliła.

 

Dodajmy, że "Pan Tadeusz" nie jest zapisem prawdziwych wydarzeń. To epopeja narodowa łącząca literacką fikcję z realnym tłem historycznych wydarzeń na początku XIX wieku.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

jk / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie