Wybuchy w stolicy Wenezueli. Media: W pobliżu bazy wojskowej
W sobotę rano w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było głośne wybuchy - informuje agencja Reuters, powołując się na własne źródła. Południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, została pozbawiona prądu. Świadkowie donoszą o "przelatujących nad miastem samolotach".

Reuters podaje, że w Caracas wcześnie nad ranem "słyszane były samoloty" oraz głośne eksplozje. Pojawił się też co najmniej jeden słup dymu, który unosi się nad stolicą Wenezueli.
Jak wynika z relacji świadków, południowa część miasta, w której znajduje się baza wojskowa, została pozbawiona prądu.
Wenezuela. Eksplozje w Caracas. Słup dymu nad miastem
CNN donosi, że członkowie zespołu stacji byli świadkami tego, co wydarzyło się w Caracas. "Pierwszy wybuch został zarejestrowany około godziny 1:50 w nocy czasu lokalnego" - czytamy.
Również dziennikarze CNN przekazali informacje o "przelatujących nad miastem samolotach".
W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania, na których widać eksplozje wtórne w okolicach portu w Caracas.
Według serwisu Clash Report zaatakowane zostały Fort Tiuna, lotnisko wojskowe Generalissimusa Francisco de Miranda oraz baza morska La Guaira w stanie Vargas na północy kraju.
Na jednym z nagrań opublikowanych przez Clash Report na platformie X, widać śmigłowce przelatujące nisko nad miastem.
Reuters przekazał, że administracja Trumpa cały czas nie odpowiedziała na prośbę o komentarz w sprawie sobotnich eksplozji w Caracas.
W mediach społecznościowych pojawił się też apel prezydenta Kolumbii Gustavo Petro. Polityk chce pilnego zwołanie posiedzenia ONZ.
"Caracas jest właśnie bombardowane. Zaalarmujcie świat: Wenezuela została zaatakowana" - napisał. Więcej TUTAJ.
USA. Koncentracja sił wokół Wenezueli i walka z przemytnikami. Donald Trump chce obalenia reżimu Nicolasa Maduro
Agencja przypomina, że prezydent USA Donald Trump wielokrotnie zapowiadał operacje lądowe w Wenezueli. Od wielu tygodni amerykańskie siły koncentrują wokół Wenezueli, a na Oceanie Spokojnym i Morzu Karaibskim dochodzi do ataków na statki, które są podejrzane o przemyt narkotyków.
ZOBACZ: Kolejne napięcia na linii USA-Wenezuela. Trump: Nie wykluczam wojny
Trump tłumaczy to potrzebą zwalczania przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Dąży przy tym do obalenia reżimu Nicolasa Maduro.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej