Zima rozpycha się w Polsce. Wkrótce wrócą niebezpieczne śnieżyce
Zima dopiero się rozkręca. W weekend pogoda znowu się pogorszy, i to zdecydowanie. Do Polski wrócą nie tylko śnieżyce, lecz miejscami nawet burze śnieżne. Lokalnie nie będzie widać dalej niż na kilkaset metrów, a pokrywa śnieżna zwiększy się o kilkadziesiąt centymetrów. Musimy też przygotować się na mrozy w całym kraju oraz wichury w górach.

- Początek roku okazał się śnieżny i w najbliższych dniach to się nie zmieni
- W weekend prognozowane są dalsze intensywne opady śniegu, zwłaszcza na północy i zachodzie Polski
- Temperatury w większości kraju spadną poniżej zera, do tego na północy i w górach mocno powieje
- Mroźne warunki i przelotne opady śniegu utrzymają się przez cały weekend
Koniec 2025 i początek 2026 roku upłynęły pod znakiem prawdziwej zimy. W wielu miejscach kraju spadła masa śniegu, która utrzymuje się dzięki dość niskim temperaturom. Na nizinach najwięcej śniegu zalega w Mławie, gdzie grubość pokrywy wynosi 51 cm - wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W weekend w wielu miejscach śniegu przybędzie.
Zima trzyma się mocno. W sobotę kolejne śnieżyce
W ciągu najbliższych dwóch dni czekają nas "warunki typowo zimowe" - prognozuje IMGW. W sobotę nasz kraj znajdzie się pod wpływem wypełniającego się niżu znad Bałtyku. Napłynie do nas chłodne powietrze polarne morskie i od soboty temperatura w praktycznie całym kraju spadnie poniżej zera.
ZOBACZ: Przejście graniczne w Jakuszycach wciąż zamknięte dla ciężarówek. Czesi przedłużyli zakaz
Pierwsza połowa weekendu będzie pochmurna z przelotnymi opadami śniegu na południowym wschodzie. W pozostałych miejscach chmur będzie więcej, a najwięcej przejaśnień i rozpogodzeń mogą się spodziewać mieszkańcy wschodniej połowy Polski.
Najtrudniejsza sytuacja pogodowa może wystąpić na zachodzie i północy. Tam synoptycy spodziewają się najsilniejszych opadów. Na, Warmii, Ziemi Lubuskiej oraz na Dolnym Śląsku grubość pokrywy śnieżnej może się zwiększyć o 5 cm, na Kaszubach i w Sudetach o około 10 cm, zaś na Wybrzeżu miejscami nawet o 20 cm i tam śnieżyce będą najsilniejsze.
WXCHARTS
Najtrudniejsze warunki w sobotę spodziewane są na północy kraju - tam podczas śnieżyc widzialność może miejscami spadać do około 500 metrów.
Za dnia będzie mroźnie: od -4 stopni na Podhalu do -2 na Suwalszczyźnie, Kaszubach oraz w Kotlinach Sudeckich. Najcieplej będzie na zachodzie oraz nad morzem, gdzie może być do jednego stopnia powyżej zera.
ZOBACZ: Atak wichur i śnieżyc. Wydano nowe alerty pogodowe
Wciąż może mocno wiać, zwłaszcza nad morzem, gdzie porywy osiągną do 70 km/h oraz w górach: wysoko w Tatrach spodziewane są podmuchy do 70 km/h, a w Sudetach nawet do 100 km/h.
Wymagająca pogoda potrwa przez cały weekend.
Pogoda dalej niżowa. Intensywne opady nie ustaną
"Stopniowo powróci do nas całodobowy mróz i nadal przelotnie będzie padał śnieg" - napisał w prognozie pogody na najbliższe dni Kazimierz Walaszek, synoptyk Albedo.
Albedo
Jego obserwacje pokrywają się z prognozami IMGW. Niedziela nie przyniesie większej poprawy pogody. Polska będzie w zasięgu wypełniającego się niżu znad Łotwy. W większości kraju wciąż będzie pochmurnie z większymi przejaśnieniami, choć na południowym wschodzie będzie jaśniej, z jedynie słabymi opadami śniegu.
ZOBACZ: Pociąg stanął w zaspie. Ewakuowano prawie 200 pasażerów
W pozostałych rejonach Polski opady będą bardziej intensywne, zwłaszcza na Wybrzeżu, gdzie warstwa śniegu powiększy się o około 10 cm.
WXCHARTS
Za dnia termometry pokażą od -4 do -1 stopnia Celsjusza i jedynie nad morzem będzie można liczyć na temperatury w okolicach zera. Najzimniej w niedzielę będzie w kotlinach górskich, gdzie zapanuje mróz na poziomie -6, -5 stopni.
WXCHARTS
Wciąż będzie mocno wiało nad morzem oraz wysoko w górach: do 60-70 km/h. Na północy wiatr może wciąż powodować zawieje i zamiecie śnieżne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej