"Naprawdę dobra decyzja". Ukraińcy chwalą ruch prezydenta Polski
Minister spraw zagranicznych Ukrainy pochwalił ruch prezydenta Karola Nawrockiego, który podczas wizyty na Węgrzech nie spotka się z premierem tego kraju Viktorem Orbanem. "To naprawdę dobra decyzja" - skomentował Andrij Sybiha. Do sprawy odniósł się również Radosław Sikorski, który przy okazji wbił szpilkę politykom PiS, którzy ukrywają się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu - poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowej szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
Ukraińcy chwalą ruch prezydenta Polski
Urzędnik zaznaczył, że stało się tak w związku ze zrealizowaną przez premiera Węgier Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem.
Węgierski premier spotkał się w piątek w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
ZOBACZ: Doradca Nawrockiego wskazuje "błąd" Orbana. "W ramach własnych interesów"
Pierwotnie Nawrocki miał być na Węgrzech dwa dni - w środę w Ostrzyhomiu na szczycie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej, a w czwartek w Budapeszcie z oficjalną wizytą, podczas której miał spotkać się z węgierskim prezydentem Tamasem Sulyokiem oraz premierem Orbanem.
Decyzję Karola Nawrockiego o skróceniu wizyty na Węgrzech chwalą Ukraińcy.
"To naprawdę dobra decyzja. Pokazuje zasadnicze stanowisko Polski i jej silne poczucie solidarności, potwierdzając zobowiązanie do jedności i bezpieczeństwa Europy w kluczowym momencie. Dziękujemy, Polsko" - napisał w serwisie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Sikorski wzywa Ziobrę i Romanowskiego do powrotu
Do sprawy odniósł się również Radosław Sikorski, który przy okazji wbił szpilkę politykom PiS.
"Skoro Pan Prezydent skrócił pobyt na Węgrzech to może posłowie PiS też powinni?" - zapytał wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski.
Marcin Romanowski od dłuższego czasu przebywa na Węgrzech, gdzie ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości i zarzutami w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego Funduszu.
Problemy z wymiarem sprawiedliwości może mieć wkrótce także Zbigniew Ziobro. Przypomnijmy, że śledczy zamierzają postawić politykowi PiS 26 zarzutów. Większość z nich dotyczy nadużyć związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Wśród nich znajduje się też zarzut założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Sejm zgodził się na uchylenie mu immunitetu i jego ewentualne tymczasowe aresztowanie.
ZOBACZ: "Putin wykorzystuje Orbana". Ukraiński minister wprost o ataku na Kijów
Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, najprawdopodobniej wydany zostanie europejski nakaz aresztowania. Posiedzenie aresztowe ws. byłego ministra sprawiedliwości odbędzie się w drugiej połowie grudnia.
Mentzen krytykuje decyzję Nawrockiego. "Mamy trochę wspólnych interesów"
Do ruchu prezydenta Karola Nawrockiego odniósł się także lider Konfederacji Sławomir Mentzen. Polityk wyraził niezadowolenie z odwołania spotkania polskiego przywódcy z szefem węgierskiego rządu.
"Z Putinem w ostatnim czasie oprócz Orbana spotkali się Trump, Xi Jinping i Modi, przywódcy najpotężniejszych państw na świecie.
Będziemy ich teraz wszystkich bojkotować? Czy zbojkotowalibyśmy też rozmowy pokojowe z Rosją, gdyby ktoś jakimś cudem zaprosił nas do stołu?" - napisał były kandydat na prezydenta na Facebooku.
ZOBACZ: Rosyjska podróż Viktora Orbana. Media: Spotka się z Władimirem Putinem
"Mamy z Orbanem trochę wspólnych interesów i warto o nie dbać. Nie rozumiem tego demonstracyjnego odwołania spotkania z nim. Jeżeli nawet z Węgrami nie będziemy rozmawiać, to z kim w tej Unii możemy się dogadać?" - podsumował Mentzen.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej