Pobicie byłego ministra zdrowia. Prokuratura stawia zarzuty

Prokuratura przekazała, że skierowała dwa wnioski o tymczasowy areszt dla podejrzanych sprawców pobicia Adama Niedzielskiego. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty.
Śledztwo w sprawie pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach. Jak poinformował Prokurator Okręgowy Krzysztof Czyżewski, decyzja ta wynika z wagi i złożoności sprawy.
ZOBACZ: Adam Niedzielski pobity. Były minister zdrowia trafił do szpitala
Prokuratura poinformowała, że wobec dwóch podejrzanych skierowano wnioski o tymczasowe aresztowanie. - W związku z charakterem tego zdarzenia, jego oceną materiału dowodowego dokonanego przez prokuratora, który prowadzi to śledztwo, podjęliśmy decyzję, że w dniu dzisiejszym skierowane zostaną dwa wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec obu podejrzanych - mówił Czyżewski.
Pobicie Adama Niedzielskiego. Komunikat prokuratury
- Wszyscy chyba się zgodzimy, że postępuje brutalizacja życia publicznego. (...) nie ma żadnej zgody organów ścigania - myślę, że i organu sprawiedliwości - na to, żeby jakakolwiek opcja polityczna była powodem do ataków fizycznych czy choćby zagrożenia -podkreślił prokurator.
- (...) pokrzywdzony (...) pan były minister Adam Niedzielski zaatakowany został w centrum miasta (...), w biały dzień i bez powodu (...). Uderzony, przewrócony, a następnie kopany przez obu podejrzanych - relacjonował.
ZOBACZ: "Brak opieki ze strony państwa". Niedzielski zabrał głos po ataku
- W dniu dzisiejszym zakończyliśmy czynności z oboma sprawcami tego zdarzenia. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w sporządzonych protokołach. Mnie się to, proszę państwa, kojarzy, taka sytuacja, ona może nie jest do końca analogiczna (...), ale z tragicznie zamordowanym prezydentem Gdańska panem Adamowiczem - mówił.
Zarzuty dla podejrzanych o pobicie Adama Niedzielskiego. "Występek o charakterze chuligańskim"
Jak przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prok. Krystyna Gołąbek, podejrzani usłyszeli zarzuty. - Zarzuty dokonania wspólnie w porozumieniu pobicia pokrzywdzonego, co naraziło go na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania w dacie zdarzenia gróźb pozbawienia pokrzywdzonego życia - poinformowała.
Prokuratura przyjęła, że motywem ataku była przynależność polityczna Niedzielskiego. - Sprawcy podejrzani działali z powodu przynależności politycznej Adama Niedzielskiego. Pokrzywdzony nie był tutaj przypadkową ofiarą. Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia, upewnili się, że jest to Adam Niedzielski, (...) a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany - mówiła prokurator Gołąbek.
ZOBACZ: Atak na Adama Niedzielskiego. Niespodziewany ruch sprawców
Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim. - Sprawcy działali bowiem publicznie, bez żadnego powodu, wyrażając w ten sposób rażące lekceważenie dla obowiązujących norm prawnych - dodała.
Obaj podejrzani przyznali się do zarzucanych czynów, jednak twierdzą, że nie pamiętają przebiegu zajścia z powodu stanu nietrzeźwości. Nigdy wcześniej nie byli karani.
- To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności w rozmiarze od trzech miesięcy do lat 5. (...) Sąd wymierzając karę sprawcom takiego występku (chuligańskiego – red.) orzeka ją w wysokości dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę - wyjaśniła prokurator Gołąbek.
Czytaj więcej