Ukraina. Ruszyła fala mobilizacji do armii. Wezwania rozdawane na siłowniach

Świat
Ukraina. Ruszyła fala mobilizacji do armii. Wezwania rozdawane na siłowniach
Siły Zbrojne Ukrainy / Lviv_News
Wezwania do armii wręczane na ukraińskich siłowniach

Funkcjonariusze terytorialnych ośrodków rekrutacji ruszyli do siłowni, by tam wręczać mężczyznom wezwania do odbycia służby wojskowej w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Mundurowi pojawili się w salach w Kijowie, Lwowie i Iwano-Frankowsku.

Filmy pokazujące wręczanie wezwań pojawiły się na wielu kanałach w mediach społecznościowych. Sprawa nabrała ogromnego rozgłosu,  na nagrania zareagowało Zakarpackie Centrum Poboru Terytorialnego.

 

W specjalnym komunikacie potwierdzono takie działania i podkreślono, że jest to w pełni zgodne z obowiązującym prawem.

 

"Naszym zdaniem mężczyźni w wieku poborowym, którzy świadomie uchylają się od służby wojskowej, ćwiczą na siłowniach lub bawią się w kompleksach rekreacyjnych, nie są uprzywilejowani w porównaniu z personelem wojskowym Sił Zbrojnych Ukrainy, którzy w trudnych warunkach utrzymują obronę i pokonują wroga" - napisano.

 

Jak tłumaczą funkcjonariusze, wręczenie wezwania do pełnienia służby nie oznacza, że poborowy od razu zostanie zabrany na front.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Szef NATO ostrzega: Rosja zgromadziła ogromny zapas rakiet

 

"Najpierw dochodzi do weryfikacji danych, poborowy przechodzi badania lekarskie, a dopiero potem, jeśli jest zdolny do służby, wydaje się rozkaz o mobilizacji. W związku z tym poborowy trafia na szkolenie" - czytamy.

Nowe zasady mobilizacji Ukraińców. Projekt zmian w Radzie Najwyższej

Pod koniec listopada posłowie zasiadający w Radzie Najwyższej Ukrainy rozpoczęli prace nad zmianami w ustawach odnoszących się do mobilizacji obywateli. Jak wyjaśniono, jest to związane z rosnącą liczbą osób, które unikają wysłania na front.

 

- Podczas spotkań zawsze obecni są przedstawiciele terytorialnych ośrodków kadrowych i pomocy społecznej (TCC), którzy zgłaszają palące problemy, przed którymi stoją. Dlatego obecnie staramy się usprawniać wszystkie procesy w tym kierunku, aby zapobiec sytuacjom konfliktowym, które okresowo będą się pojawiać, a także usuwać nadużycia w procesie wdrażania działań mobilizacyjnych - tłumaczył deputowany Fedir Wenislawski.

 

Według ustaleń ukraińskich mediów ośrodki rekrutacji wielokrotnie informowały polityków o grupach, które unikają służby. Mowa między innymi o osobach bezrobotnych, wśród których coraz więcej "specjalizuje się" w sposobach na uniknięcie mobilizacji.

 

Podobna sytuacja zauważalna jest także wśród osób określających się jako opiekunowie osób niepełnosprawnych.

 

- Mówimy o zawężeniu kręgu jedynie do członków rodziny pierwszego stopnia pokrewieństwa, aby wyeliminować możliwość uchylania się od poboru, gdy udzielana jest fikcyjna opieka osobom potrzebującym. Przykładowo na jedną osobę wystawiano dokumenty dla pięciu opiekunów - zauważa Wenislawski.

Marcin Orłowski / Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie