Mieszkańcy Czernikowic nie składają broni. Zorganizowali kolejny protest

Polska
Mieszkańcy Czernikowic nie składają broni. Zorganizowali kolejny protest
Polsat News

Mieszkańcy Czernikowic sprzeciwiają się rekultywacji dawnej żwirowni, która ich zdaniem stała się nielegalnym wysypiskiem śmieci. Obawiają się o środowisko i swoje zdrowie. W środę zorganizowali kolejny protest w tej sprawie. Urzędnicy potwierdzają, że na tym terenie składowane są odpady komunalne. Przekonują jednak, że nie stanowią one zagrożenia.

O wsi Czernikowice koło Chojnowa (woj. dolnośląskie) ostatnio zrobiło się głośno za sprawą protestów okolicznych mieszkańców, którzy od ponad 40 dni blokują wjazd na teren byłej żwirowni.

 

Nowy właściciel tego miejsca otrzymał urzędową zgodę na rekultywację, czyli naprawę terenu. W wydanym pozwoleniu jest mowa o składowaniu tam odpadów mineralnych czyli np. gruzu i piasku. 

 

ZOBACZ: "Interwencja": Składowisko opon na prywatnej posesji. Sąsiedzi boją się o swoje bezpieczeństwo

 

Mieszkańcy przekonują jednak, że mają dowody, że na terenie żwirowni składowane są odpady komunalne, na co nie było zgody. 

 

Twierdzą, że widzieli ciężarówki ze śmieciami, które tam wjeżdżały. Obawiają się również, że wśród utylizowanych tam śmieci są również substancje chemiczne, ponieważ na terenie żwirowni czuć charakterystyczny chemiczny zapach.

Mieszkańcy nie składają broni

Na początku kwietnia odbył się protest w tej sprawie przed Urzędem Marszałkowskim we Wrocławiu. W środę od rana mieszkańcy protestują natomiast przed siedzibą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. 

 

W obawie o środowisko i swoje zdrowie domagają się cofnięcia pozwolenia na rekultywację.

 

ZOBACZ: "Interwencja": Wziął w dzierżawę plac pod biznes. Zmienił go w wysypisko śmieci

 

- To nie jest nasza fanaberia. Tam zostało popełnione przestępstwo. Chcemy jedynie, żeby służby zaczęły w końcu robić to, co do nich należy. A w tej chwili wygląda to tak, jakby służby otworzyły jakiś parasol ochronny nad tym procederem - powiedział Polsat News jeden z protestujących mieszkańców. 

 

- W pobliżu znajduje się ujęcie wody pitnej dla naszej miejscowości. Jeżeli te środki się tam przedostaną, to my będziemy umierać, a oni powiedzą, że nic tam nie ma? My naprawdę wiemy, co tam jest - przekonuje inny protestujący.

 

WIDEO: Protest mieszkańców Czernikowic

 

Są wyniki badań

Przedstawiciele WIOŚ w rozmowie z Polsat News przyznają, że wyniki badań próbek pobranych z terenu dawnej żwirowni jasno pokazują, że rzeczywiście są tam nielegalnie składowane odpady komunalne, natomiast jeśli chodzi o substancje szkodliwe dla zdrowia, nie doszło do przekroczenia parametrów.

 

- Wyniki, które otrzymaliśmy pokazują, że składowane tam substancje nie mają aktualnie bardzo negatywnego wpływu na środowisko, aczkolwiek nie wiemy co wydarzy się w przyszłości - powiedziała Barbara Lewera z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

 

ZOBACZ: Leśnicy pokazali zdjęcie nielegalnego wysypiska. Niespodziewany finał sprawy

 

- W związku z tym wystąpiliśmy do wójta gminy Chojnów o wydanie decyzji ws. niezwłocznego usunięcia tych odpadów - dodała.

 

Właściciel terenu może zostać ukarany kwotą nawet miliona złotych. Mieszkańców to jednak nie zadowala. Domagają się zmian w ustawodawstwie oraz ponownego zbadanie terenu, ponieważ ich zdaniem urzędnicy nie pobrali wystarczającej ilości próbek.

dk/ sgo / Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie