Warszawa: Lotna Brygada Opozycji po drabinie wchodziła na komendę

Polska
Warszawa: Lotna Brygada Opozycji po drabinie wchodziła na komendę
Faceboook/Lotna Brygada Opozycji
Działacze Lotnej Brygady Opozycji przed komendą policji przy ul. Wilczej w Warszawie

Działacze Lotnej Brygady Opozycji usiłowali po drabinie dostać się na komendę policji w Warszawie przy ul. Wilczej. Była to odpowiedź na działania funkcjonariuszy, gdy w styczniu do mieszkania wynajętego przez aktywistów, korzystając z wysięgnika, zajrzeli funkcjonariusze. Natomiast w piątek podczas oficjalnych obchodów doszło do incydentu z udziałem służb.

W czwartek, 9 lutego działacze Lotnej Brygady Opozycji przeprowadzili akację, podczas której po drabinie próbowali się dostać na Komendę Rejonową Policji Warszawa I przy ulicy Wilczej 21.

 

- Jest wigilia pierwszej miesięcznicy podnośnika, wysięgnika, czyli pierwsza wigilia miesięcznica wizyty policji u nas. Jak kultura nakazuje należałoby zrobić rewizytę - słychać na nagraniu. - Jak widzicie nie stać nas na podnośnik. Nie mamy takiej kasy, którą dysponuje policja - dodano.

 

Na nagraniu można zobaczyć, jak działacze po drabinie próbowali wejść na posterunek. Jeden z funkcjonariuszy zasłonił roletę, gdy zobaczył aktywistów. Działacze pukali w szybę. - Co tam knujecie? Kontrola. Rewizyta - krzyczał działacz.

 

 

Jeden z policjantów otworzył okno i krótko porozmawiał z osobą na drabinie. - Kawą ani herbatą nie chcieli nas poczęstować - relacjonowała jedna z aktywistek. - Przyszliśmy tu dla ich bezpieczeństwa przecież. Chcemy sprawdzić, czy się któryś z gumy do majtek nie postrzelił, bo z granatnika strzela tylko komendant - dodała. 

Policja na wysięgniku 

Każdego miesiąca podczas rocznicy katastrofy smoleńskiej pod pomnikiem na pl. Piłsudskiego w Warszawie składane są kwiaty. Uroczystości towarzyszą akcje Lotnej Brygady Opozycji, często blokowane przez policjantów.


W styczniu działacze wynajęli mieszkanie w budynku przy ul. Królewskiej. Z megafonami czekali na przyjazd Jarosława Kaczyńskiego.

 

ZOBACZ: Incydent podczas miesięcznicy smoleńskiej. Odebrano wieniec protestującym

 

Szybko na miejscu pojawiała się policja i straż pożarna - to właśnie podnośnik na wozie strażackim pozwolił, by dwóch funkcjonariuszy znalazło się na wysokości okien aktywistów. Zdarzenie było relacjonowane w mediach społecznościowych. 

 

Rocznica katastrofy smoleńskiej. LBO pikietuje w Warszawie 

W piątek, 10 lutego działacze pojawili się w okolicach placu Piłsudskiego. Działania aktywistów były blokowane przez policję, odgrodzono im drogę do pomnika.

 

W pewnym momencie aktywiści przez megafony zwrócili się bezpośrednio do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Policja zareagowała natychmiast – na miejscu doszło do przepychanek. Funkcjonariusze zabrali również megafony.  

 

Przepychanki można zobaczyć po godzinie i 12 minutach od rozpoczęcia relacji, która została zamieszczona w mediach społecznościowych. 

 

anw/map / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie