USA przekażą Ukrainie 31 czołgów Abrams. Biden potwierdza

Świat
USA przekażą Ukrainie 31 czołgów Abrams. Biden potwierdza
Flickr.com/U.S. Army Europe
Konwój czołgów M1 Abrams

Amerykańska agencja Bloomberg informowała, że Stany Zjednoczone zgodziły się przekazać Ukrainie czołgi typu Abrams. Informację potwierdził prezydent USA Joe Biden. Waszyngton wyśle Kijowowi 31 maszyn. Wartość oferowanego sprzętu jest szacowana na 400 mln dolarów.

Jak powiedział Biden, wysłanie Ukrainie czołgów Abrams należy uznać za "szerszy wysiłek sojuszników", który pokazuje, ze wciąż jest zjednoczenie przeciwko rosyjskiej inwazji.

 

- Ameryka wraz z partnerami z całego świata współpracuje, by zapewnić, że naród ukraiński ma najsilniejszą pozycję do obrony swojego państwa - powiedział Biden. - Stany Zjednoczone i Europa są w pełni zjednoczone - dodał.

USA wyślą Ukrainie czołgi Abrams

Ogłaszając decyzję, prezydent USA podkreślił, że 31 czołgów typu Abrams to jeden batalion. Dodał, że oprócz maszyn, Kijów otrzyma sprzęt konieczny do ich konserwacji. - Będziemy szkolić siły ukraińskie najszybciej jak to możliwe - dodał.

 

Administracja prezydenta USA przekazała z kolei, że transport Abramsów "potrwa miesiące, a nie tygodnie".

 

Brytyjski premier Rishi Sunak powiedział z kolei, że "międzynarodowi partnerzy mają szansę przyspieszyć wysiłki na rzecz wsparcia Ukrainy w jej konflikcie z Rosją".

Wartość maszyn to 400 mln dolarów

W środę reporterka Bloomberga Jennifer Jacobs informowała, że Stany Zjednoczone wyślą do Ukrainy 31 czołgów bojowych M1 Abrams w ramach umowy o wartości 400 mln dolarów.

 

 

 

 

Wcześniej agencja Bloomberg oraz inne media donosiły, że czołgi zostaną zakupione dla Ukrainy i nie będą pochodzić z magazynów USA, a ich dostawy mogą potrwać miesiące.

 

Urzędnicy Pentagonu mieli wyrażać wątpliwości dotyczące wysyłania tak nowoczesnego sprzętu Ukrainie. Obawiano się, że Kijów nie będzie w stanie wykorzystać amerykańskich czołgów ze względu na poziom skomplikowania maszyn i żmudne szkolenie z ich obsługi.

 

ZOBACZ: Niemcy wysyłają czołgi do Ukrainy. Jest odpowiedź Rosji

 

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby odpowiadając na pytanie korespondenta Polskiego Radia w Waszyngtonie, Marka Wałkuskiego, wyjaśniał że "Abrams to potężny system" ale jednocześnie "jest również bardzo drogi w eksploatacji, skomplikowany w utrzymaniu, wymaga dużych ilości paliwa i wielu szkoleń".

 

 

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre podała na Twitterze w środę po godz. 17, że prezydent USA rozmawiał z głowami kilku europejskich państw - prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem, premier Włoch Giorgią Meloni oraz szefem rządu Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem.

 

Tematem rozmów była "ścisła koordynacja wsparcia dla Ukrainy".

 

 

Przedstawiciele Białego Domu podali, że od wtorku w Waszyngtonie trwają również rozmowy doradców ds. bezpieczeństwa narodowego przywódców "transatlantyckiego quadu" tj. USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec i będą kontynuowane także w środę. Ich tematem również jest pomoc dla Ukrainy.

Agencja Reutera informowała również o rozmowie telefonicznej ministra obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Lloydem Jamesem Austinem. Reznikow napisał na Twitterze, że "wkrótce ogłosi więcej dobrych wiadomości".

 

Czołgi dla Ukrainy. Niemcy wyślą tam swoje Leopardy

Wcześniej tego samego dnia niemiecki rząd ogłosił, że przekaże Ukrainie 14 czołgów Leopard 2. Kijów zażądał co najmniej 300 czołgów podstawowych i uważa ich dostawę za przełomową pomoc w konflikcie z Rosją.

 

Oprócz należących do Bundeswehry maszyn, wydano też pozwolenie na dostarczenie Ukrainie Leopardów, będących na wyposażeniu innych europejskich krajów.

 

- To wynik narad z naszymi sojusznikami. Chciałem powiedzieć, że to ważne i słuszne, iż nie daliśmy się przymuszać, tylko że kontynuujemy pomoc dla Ukrainy w taki sposób - uzasadniał decyzję Niemiec kanclerz tego kraju, Olaf Scholz.

 

ZOBACZ: Niemcy przekażą Ukrainie czołgi Leopard. Zgoda rządu w Berlinie

 

Władze RFN mają w planach skompletowanie dwóch batalionów czołgów (116 maszyn), w skład których wejdą Leopardy 2. "W pierwszym kroku przekażemy kompanię 14 Leopardów. Inni europejscy partnerzy także to zrobią. Szkolenie ukraińskich załóg zacznie się niebawem w RFN" - przekazano w komunikacie.

 

Zgoda Niemiec na wysłanie Leopardów 2 do Ukrainy jest niezbędna, ponieważ to ten kraj jest ich producentem. Dotychczas RFN twierdziła, że nie będzie blokować przekazania tych wojskowych pojazdów innym posiadającym je państwom, ale kluczyła, czy sama dokona takiego gestu.

 

Presję na Niemcy, by określiły się i wspomogły Kijów, wywierała m.in. Polska. Nasze władze są wśród tworzących koalicję w sprawie Leopardów dla walczących Ukraińców.

Podziękowania dla Polski od szefa MSZ Ukrainy

"Rozmawiałem z (ministrem spraw zagranicznych - red.) Zbigniewem Rau i podziękowałem Polsce za to, że jako pierwsza publicznie potwierdziła dostarczenie Ukrainie czołgów Leopard - napisał na Twitterze Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy.

"W ten sposób Polska wniosła decydujący wkład w tworzenie koalicji czołgów. Teraz przed nami nowe zadania: zachodnie myśliwce, sankcje i wdrożenie formuły pokoju" - dodał Kułeba.

 

"Współpracujemy też stale z polskimi partnerami nad rozwijaniem połączeń między Ukrainą i Polską. Dziś rozmawialiśmy o szczegółach rozbudowy i usprawniania pasażerskich i towarowych połączeń kolejowych między naszymi krajami" - poinformował ukraiński minister. 

map/msm/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie