Donald Tusk o głosowaniu w sprawie "Lex Czarnek 2.0": Kto nie głosuje, ten nie kandyduje

Polska
Donald Tusk o głosowaniu w sprawie "Lex Czarnek 2.0": Kto nie głosuje, ten nie kandyduje
Facebook/Platforma Obywatelska
Donald Tusk skomentował głosowanie ws. "Lex Czarnek 2.0"

- Jeśli ktoś nie głosuje i ma kiepskie wytłumaczenie dla tego faktu, po prostu już nie będzie więcej w polskim parlamencie - powiedział Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Krakowie. Lider PO został zapytany o czwartkowe głosowanie ws. "Lex Czarnek 2.0". Sejm odrzucił weto Senatu przewagą dwóch głosów, a na sali zabrakło trzech posłów Koalicji Obywatelskiej.

W czwartkowym głosowaniu wzięło udział 444 posłów. By odrzucić sprzeciw Senatu, potrzebna była większość bezwzględna 223 posłów.

 

Za głosowało 224 posłów, przeciw było 218 posłów, a wstrzymało się dwóch posłów. 


Na sali zabrakło siedmiu posłów PiS oraz kilku parlamentarzystów, którzy wspierają Zjednoczona Prawicę jak, np. Paweł Kukiz oraz Łukasz Mejza. W głosowaniu nie wzięło udziału również sześciu posłów opozycji, w tym trzech przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej. 

 

ZOBACZ: Zbigniew Ziobro o Donaldzie Tusku: Mam nadzieję, że nie okaże się "polityczną fujarą"

Donald Tusk: Kto nie głosuje, ten nie kandyduje

- Powiedziałem to tuż po powrocie do polskiej polityki posłankom i posłom Koalicji Obywatelskiej i mojej partii, Platformy Obywatelskiej, że dyscyplina to jest z tych egzaminów, testów, który muszą zdać, żeby przekonać Polaków, że będą lepiej rządzić. To nie może być tak, że ktoś nie głosuje tak z zasady. To jest praca, to obowiązek służbowy, ale też odpowiedzialność obywatelska i takie wymierne sprawy, jak Lex Czarnek - tłumaczył Tusk, pytany o nieobecności. 

 

 

- Ja powiedziałem, niechcący mi się wówczas zrymowało: kto nie głosuje, ten nie kandyduje. Będę się trzymał tej zasady w sposób bardzo konsekwentny - dodał. 

 

ZOBACZ: Kaczyński: Przegrana ZP zapoczątkuje bardzo zły okres w dziejach

 

- Jeśli ktoś nie głosuje bez wyraźnie jednoznacznie brzmiącego usprawiedliwienia, jak np. pobyt w szpitalu. Jeśli ktoś nie głosuje i ma kiepskie wytłumaczenie dla tego faktu, po prostu już nie będzie więcej w polskim parlamencie i to mogę państwu tutaj zadeklarować. Ci, co mnie znają, wiedzą, że będę tutaj bardzo konsekwentny - tłumaczył. 

dsk/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie