Premier Morawiecki o zamrożeniu cen gazu: Prawdopodobnie będzie kryterium dochodowe

Polska
Premier Morawiecki o zamrożeniu cen gazu: Prawdopodobnie będzie kryterium dochodowe
PAP/Albert Zawada
Premier Mateusz Morawiecki w Sulejówku

- Chcemy dla wszystkich mieszkańców zamrozić cenę gazu na poziomie podobnym do tego, który był w tym roku, aczkolwiek rzeczywiście pojawiają się głosy, żeby zastosować kryterium dochodowe. (...) Decyzja zostanie podjęta w ciągu najbliższych kilku dni - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

- Jesteśmy w trakcie dyskusji, wczoraj była bardzo pogłębiona i dobra dyskusja na Radzie Ministrów. Chcemy dla wszystkich mieszkańców zamrozić ten gaz na poziomie podobnym do tego, który był w tym roku, aczkolwiek rzeczywiście pojawiają się głosy, żeby zastosować kryterium dochodowe - oświadczył premier Mateusz Morawiecki w Sulejówku, zapytany przez Piotra Witkowskiego z Polsat News o zamrożenie cen gazu.

 

- Kryterium dochodowe stosowane jest w szeregu innych programów, ono dobrze działa, nie wiąże się z biurokracją i jednocześnie jest sprawiedliwe i dlatego prawdopodobnie zdecydujemy się na kryterium dochodowe. W ciągu najbliższych kilku dni ta decyzja zostanie podjęta po to, żeby w przyszłym tygodniu ta ustawa mogła trafić (pod obrady Sejmu - red.) - dodał Morawiecki.

 

Pytany o europejską regulację dotyczącą ceny maksymalnej gazu, przypomniał, że Polska o nią zabiegała. - Jednak muszę przyznać, że uczucia wobec tej ostatniej propozycji mam bardzo mieszane, bo cenę ustalono na bardzo wysokim poziomie. To mnie martwi i dlatego ta sprawa na pewno będzie jutro przedmiotem dyskusji podczas szczytu państw V4 w Koszycach - oświadczył szef rządu.

Koniec obniżonego VAT-u na paliwa. Premier liczy na korzystne "relacje rynkowe"

Odpowiadając na drugą część pytania - o ceny paliw - premier zadeklarował, że rząd zrobi wszystko, aby Polacy nie odczuli podwyżek w swoich portfelach. - Chcemy, aby przywrócenie stawek VAT i stawek akcyzy nie wiązało się z podwyżkami na stacjach paliw. Mam nadzieję, że tak nie będzie, ale to zależy od relacji rynkowych, które ostatnio zaczęły nam trochę sprzyjać - wyjaśniał.

 

Argumentował to umocnieniem polskiej złotówki, dzięki której dolar służący do kupowania ropy naftowej jest tańszy oraz spadkiem cen ropy na światowych rynkach.

 

- Martwimy się o olej napędowy. Wiadomo, że jest go za mało w Europie. Mam nadzieję, że od początku roku te ceny będą porównywalne do tego, co jest teraz - stwierdził Morawiecki.

Zamrożenie cen gazu. Decyzja "do końca tygodnia"

Rząd podczas wtorkowego posiedzenia zajmował się projektem ustawy o maksymalnej cenie gazu dla odbiorców indywidualnych. W środę rano minister rozwoju i technologii Waldemar Buda na antenie Polskiego Radia przyznał, że decyzja ws. zamrożenia cen tego surowca prawdopodobnie zapadnie w piątek.

 

ZOBACZ: Raport NBP. W 2023 inflacja bazowa ma być na poziomie 10,3 proc.

 

- Szukamy wentylów bezpieczeństwa, aby ten program był sprawiedliwościowy, czyli żeby dopłacał tym, którzy najbardziej tego potrzebują i do ilości, które zachęcają do oszczędzania - stwierdził minister Buda.

 

Szef resortu dodał, że rozważanych jest kilka wariantów. Wśród nich brane jest pod uwagę blokada cen na poziomie z 2021 roku, powiązanie jej z powierzchnią budynku, wskazanie limitu zużycia lub procent zużycia z poprzedniego roku.

Maliszewski: Trzeba w kieszeniach Polaków pozostawić jak najwięcej pieniędzy

Szef Rządowego Centrum Analiz w programie prof. Norbert Maliszewski w programie "Gość Wydarzeń" zapowiadał w weekend, że rząd przygotowuje amortyzację stawek cen gazu na rok 2023. 

 

Pomysł jest podobny do tego, co do prądu, czyli ceny gazu i podwyżki zostaną zamortyzowane - powiedział. - Gdyby nie interwencja rządu, ceny na rachunku byłyby trzy razy wyższe - mówił. 

 

ZOBACZ: Tarcze antyinflacyjne. "Projekt budżetu nie zakładał przedłużenia"

 

Profesor przekazał, że 0 proc. VAT na żywność zostanie utrzymany. - W przypadku innych kategorii tarcza pozostanie, ale będą inne mechanizmy, tak zastosowane, żeby odbiorcy indywidualni odczuli podwyżki w jak najmniejszym stopniu - powiedział. 

 

W przypadku nawozów i paliwa zostaną wprowadzone nowe rozwiązania. - Trzeba w kieszeniach Polaków pozostawić jeszcze jak najwięcej pieniędzy, a na to jeszcze mamy wpływ - zapowiadał.

Ustawa o maksymalnych cenach prądu 

Odbiorcy indywidualni zapłacą w 2023 roku co najwyżej 693 złote z megawatogodzinę (MWh) energii. Próg ten będzie obowiązywał po przekroczeniu rocznych limitów zużycia. Są to 2 MWh dla gospodarstw domowych, 2,6 MWh dla rodzin z osobą niepełnosprawną oraz 3 MWh w przypadku rolników i posiadaczy Karty Dużej Rodziny.

 

ZOBACZ: Minister Moskwa: Sześć tys. dofinansowania dla indywidualnych prosumentów w ramach programu Mój Prąd

 

Ochroną przed nadmiernym wzrostem cen prądu objęto rodzinne ogrody działkowe. Przepisy wyjaśniają również sposób postępowania, gdy pod jednym adresem mieszkają osoby tworzące różne gospodarstwa domowe.

 

Sprzedawcy energii otrzymają rekompensaty za stosowanie maksymalnych cen. W tym celu rządzący przeznaczą niemal 20 miliardów złotych.

map/ml/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie