Norwegia: Księżniczka Martha Louise rezygnuje z obowiązków. Po zaręczynach z szamanem

Świat
Norwegia: Księżniczka Martha Louise rezygnuje z obowiązków. Po zaręczynach z szamanem
Twitter/The Royal Watcher

Norweska księżniczka Martha Louise (Marta Ludwika) rezygnuje z oficjalnych obowiązków w rodzinie królewskiej. Stało się to po tym, jak zaręczyła się z szamanem Durekiem Verrettem. O oświadczynach para poinformowała pod koniec czerwca w oświadczeniu rozesłanym do mediów. Później udała się z narzeczonym w "trasę wykładową", podczas której propagowała czary.

Kontrowersje w norweskiej rodzinie królewskiej pojawiły się po wydaniu w czerwcu oświadczenia o zaręczynach księżniczki Märthy Louise z amerykańsko-haitańskim szamanem Durekiem Verrettem. 

 

Wybór księżniczki spotkał się z akceptacją jej rodziców, króla Norwegii Haralda V oraz królowej Sylwii, którzy przesłali parze "najserdeczniejsze gratulacje i najlepsze życzenia na przyszłość".

Oferowali cudowny medalion leczący z Covid

Kiedy jednak para ruszyła w "trasę wykładową" propagując czary, przekonując m.in. do zakupu za "cudownego medalionu" (za równowartość ok. 500 zł), który miał rzekomo leczyć COVID-19, nad rodziną królewską zawisło pojawiło się widmo prawdziwego skandalu.  

 

ZOBACZ: Koronawirus w Polsce. Tygodniowy raport Ministerstwa Zdrowia. Środa, 9 listopada

 

Oficjalnie to księżniczka i szaman sami złożyli rezygnację. Nagranie z oświadczeniem zamieścili na Twitterze. Märtha Louise i jej narzeczony Durek Verrett zapowiedzieli, że zrzekają się oficjalnych obowiązków i patronatów na rzecz działalności komercyjnej.

 

 

 

Organizacje, które wcześniej znajdowały się pod patronatem księżniczki, otrzymają propozycję objęcia ich patronatem przez innych członków Rodziny Królewskiej.

 

Król i królowa oficjalnie podziękowali księżniczce za "ważną pracę, którą wykonywała w ramach swoich oficjalnych funkcji przez kilka dekad, a obowiązki wykonywała z ciepłem, troską i głębokim zaangażowaniem".

 

Zgodnie z życzeniem króla, księżniczka zachowa swój tytuł. Księżniczka nadal będzie pełnić funkcję przewodniczącej zarządu Funduszu Księżniczki Märthy Louise. 

Księżniczka zapewnia: Wierzę w naukę i badania

W obszernym oświadczeniu zamieszczonym na oficjalnej stronie Rodziny Królwskiej podkreślono, że: "Księżniczka Märtha Louise i Durek Verrett wielokrotnie podkreślali, że mają zaufanie do konwencjonalnej służby zdrowia i korzystają z jej usług. 

 

ZOBACZ: Wielka Brytania: Rozpoczęto produkcję monet z wizerunkiem króla Karola III

 

W odpowiedzi na pytania dotyczące jej poglądów na temat medycyny alternatywnej i opartej na nauce medycyny konwencjonalnej, księżniczka Märtha Louise stwierdziła, co następuje: "Przez całe moje życie byłam głęboko zainteresowana zdrowiem i badaniami naukowymi. Bardzo wierzę w poszerzanie naszej wiedzy na temat podstaw zdrowia. Moje własne wykształcenie jako fizjoterapeuty uświadomiło mi, jak ważna jest wiedza oparta na badaniach naukowych w postępie w zawodach związanych ze zdrowiem, a w szczególności dla osób wrażliwych, które na nich polegają".

Lekarz: Oszukuje i zwodzi chorych

Księżniczka dodała, że: "Dla wielu osób metody alternatywne mogą być ważnym uzupełnieniem pomocy ze strony konwencjonalnych placówek medycznych. Ciepła dłoń, igła do akupunktury, kryształ, naturalne środki lecznicze, joga, medytacja czy rozmowa terapeutyczna mogą, jak sądzę, przyczynić się do poprawy życia wielu osób. Nie zamiast, ale jako dodatek do leczenia prowadzonego przez system opieki zdrowotnej. Naturalną konsekwencją jest to, że niektórzy ludzie zdecydowali się na takie podejście do leczenia jako praktykę biznesową". 

 

- Oszukuje i zwodzi chorych, a także ryzykuje, że łatwowierni ludzie z poważnymi chorobami będą unikać wizyt u lekarzy - skomentował zachowanie księżniczki sekretarz stanu i lekarz Ole Henrik Krat Bjørkholt.  

 

grz/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie