Poznań. Włamywacz zginął od ciosu nożem. Kobieta, która broniła syna usłyszała zarzuty

Polska
Poznań. Włamywacz zginął od ciosu nożem. Kobieta, która broniła syna usłyszała zarzuty
Polsat News
W jednym z domów przy ulicy Obozowej w Poznaniu doszło do włamania, w skutek, którego śmiertelny coś nożem otrzymał napastnik

Mężczyzna włamał się do domu i zaatakował jego mieszkańców. Dusząc 18-latka został ugodzony nożem przez jego matkę. Zmarł w szpitalu. Adwokaci mówią, że rodzina miała prawo się bronić, ale prokuratura postawiła kobiecie zarzuty. Usłyszeli je także napadnięci.

Dramat rozegrał się przy ulicy Obozowej w Poznaniu. W czwartek wieczorem młody mężczyzna wybił szybę i próbował wtargnąć do jednego z domów.

Ratowała syna, napastnik zmarł 

- Doszło tam pomiędzy nim a napastnikiem do awantury, w trakcie której ten mężczyzna zaatakował starszego pana, a także jego 18-letniego wnuka - mówił Polsat News mł. asp. Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. 29-latek miał dusić nastolatka. Na pomoc ruszyła mu matka, która ugodziła napastnika nożem.

 

ZOBACZ: Poznań. Apelacja w sprawie maltretowanego chłopca. Sąd podtrzymał wyrok

 

Mężczyzna ten został ranny i uciekł. Trafił do szpitala, ale mimo udzielonej mu pomocy zmarł.

"Mieli prawo się bronić"

Napastnik miał być pobudzony i zachowywał się agresywnie, jednak nie miał przy sobie żadnej broni. - Mieli prawo bronić się, także przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, po to, żeby obrona konieczna była skuteczna - powiedział adwokat Zbigniew Kruger. 

 

WIDEO: 29-latek był wcześniej notowany przez policję za "różne przestępstwa kryminalne". 

 

 

Sprawa poruszyła opinię publiczną, do zdarzenia odniósł się także prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

 

"We własnym domu każdy musi czuć się bezpiecznie. A przestępca, który napadnie domowników, musi liczyć się z tragicznymi konsekwencjami. Dlatego rozszerzyliśmy granice obrony koniecznej, by napadnięty mógł bronić się bez obaw, że spotka go za to kara" - napisał.

 

 

Nowelizacja ustawy sprzed czterech lat pozwala bronić się w domu bez lęku o konsekwencje.

 

ZOBACZ: Łódź. Policja publikuje zdjęcia złodziei. Dokonali kradzieży z włamaniem

 

- Niepodleganiu karze nawet gdy granice obrony koniecznej zostaną przekroczone, gdy ktoś wchodzi na naszą posesję - powiedział Zbigniew Kruger. 

Zarzuty i policyjny dozór

Mimo to domownicy usłyszeli zarzuty. - Osobom tym przedstawiono zarzuty udziału w bójce, których konsekwencją jest śmierć człowieka - powiedział Radosław Gorczyński z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.

 

Wobec podejrzanych domowników zastosowano dozór policyjny.

ap/grz/ Polsatnews.pl/Wydarzenia24
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie