Poznań. Apelacja w sprawie maltretowanego chłopca. Sąd podtrzymał wyrok

Polska
Poznań. Apelacja w sprawie maltretowanego chłopca. Sąd podtrzymał wyrok
Polsat News
Wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował, że Robert H., ojczym Kacpra, odbędzie karę pięciu lat więzienia. Tym samym został odrzucony wniosek, w którym domagano się złagodzenia kary - przekazał reporter Polsat News. W ubiegłym roku Kacper przyszedł na komisariat policji w podpoznańskim Luboniu i opowiedział o maltretowaniu przez ojczyma.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji dla ojczyma maltretowanego chłopca - przekazał reporter Polsat News Marcin Wojciechowski.

 

12 maja Sąd Rejonowy w Poznaniu Nowe Miasto skazał Roberta H. za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dzieckiem na pięć lat więzienia. Wydano wobec niego także zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonego Kacpra.


Obrońca Roberta H. wniósł apelację, domagał się w niej obniżenia wyroku dla oskarżonego. Proces w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu zakończył się tego samego dnia.

 

Podtrzymano także nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 20 tys. złotych. Sąd apelacyjny stwierdził, że postępowanie sądu rejonowego było rzetelne. Robert H. ma do odbycia jeszcze cztery lata więzienia, gdyż na poczet kary zaliczono mu rok aresztu.

"Mamo, żałuję, że mnie urodziłaś"

Pod koniec kwietnia ubiegłego roku 10-letni wówczas chłopiec przybiegł w kapciach, niedbale ubrany na komisariat policji w podpoznańskim Luboniu. Funkcjonariuszom powiedział, że od kiedy pamięta w domu przeżywa koszmar. Uciekając z domu, chłopiec miał zostawić kartkę: "Uciekłem. Mamo, żałuję, że mnie urodziłaś. Żałuję, że z wami jestem. Do widzenia".

 

Sędzia sądu pierwszej instancji podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że oskarżony Robert H. "urządził piekło małoletniemu". Dodał, że chłopiec przez lata nie miał w nikim żadnego wsparcia. Decyzję o szukaniu przez chłopca pomocy w komisariacie policji sędzia nazwał "aktem odwagi".

 

ZOBACZ: Warmińsko-mazurskie. Pies odgryzł dziecku kawałek ucha. Chłopiec trafił do szpitala

 

Sąd zdecydował, że 10-latek wraz z młodszym bratem trafią do rodziny zastępczej. Prokuratura aktem oskarżenia objęła zarówno mężczyznę, jak i matkę 10-latka. 44-letniemu Robertowi H. zarzucono fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą nieporadną ze względu na wiek oraz spowodowanie u chłopca uszkodzenia ciała.

 

WIDEO - Apelacja w sprawie maltretowanego Kacpra. Sąd podtrzymał wyrok pierwszej instancji

 

 

W trakcie śledztwa kobieta powiadomiła prokuraturę, że ona także była ofiarą domowej przemocy. Tę sprawę wyłączono do odrębnego postępowania. Sprawa, ze względu na jej charakter oraz dobro dziecka, toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

mbl/ sgo/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie