Częstochowa. Wojciech Konieczny, dyrektor szpitala: Państwowa spółka nie chce dostarczać nam prądu

Polska
Częstochowa. Wojciech Konieczny, dyrektor szpitala: Państwowa spółka nie chce dostarczać nam prądu
Polsat News, SP ZOZ w Częstochowie
Wojciech Konieczny alarmował w Polsat News, że kierowany przez niego szpital może zostać pozbawiony prądu

- Państwowe firmy nie widzą sensu dostarczania energii do szpitali. Dopiero, gdy moja placówka będzie wykluczona z grupy zakupowej, to ta spółka być może przystąpi do przetargu - mówił w piątkowym "Graffiti" Wojciech Konieczny, dyrektor częstochowskiego szpitala i senator Polskiej Partii Socjalistycznej. Dodał, że rząd - zamiast organizować "tarcze" - powinien zmusić NFZ do zwiększenia kontraktów.

Wojciech Konieczny zapytany, o ile procent wzrosły rachunki w kierowanym przez niego szpitalu, odparł, że na to pytanie trudno obecnie odpowiedzieć.

 

- Miasto ogłosiło przetarg, ale nikt do niego nie przystąpił. Jedyna firma, jaka wysłała zapytania, napisała, że do przetargu nie przystąpi, bo w grupie zakupowej jest szpital, a on jest "niewiarygodną jednostką" - powiedział szef SP ZOZ Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

 

ZOBACZ: Kryzys energetyczny: Nie tylko przygaszanie latarni. Takie oszczędności planują polskie miasta

 

Jak uściślił, wspomniane przedsiębiorstwo podlega pod PKN Orlen. - Nasze narodowe dobra nie widzą sensu dostarczania energii do szpitali. Dopiero, gdy moja placówka będzie wykluczona z grupy, to ta państwowa spółka być może przystąpi do przetargu. Nie mogę uwierzyć, że pacjenci mają zostać pozbawieni prądu - dodał.


WIDEO: Wojciech Konieczny: Mojemu szpitalowi nikt nie chce dostarczać prądu

"Gdzie jak gdzie, ale w szpitalach powinno oszczędzać się na końcu"

Konieczny przekazał, że aktualna umowa na dostarczanie prądu do częstochowskiego szpitala obowiązuje do końca roku. - Kolejne przetargi będą ogłaszane, lecz sprawą muszę zająć się ze strony politycznej. To niedopuszczalne, by w ten sposób warunkować dostarczanie energii - zapowiedział.

 

Na pytanie Marcina Fijołka, czy w szpitalu da się oszczędzać prąd, odpowiedział, iż maksymalnie kilka procent w skali roku. - Gdzie jak gdzie, ale u nas chyba powinno się oszczędzać na końcu? Mam nie oświetlać w nocy korytarza, którym pacjenci idą do toalety? Czy wyłączać światło na klatce schodowej, którą ludzie biegają z wynikami badań? - wyliczał.

 

ZOBACZ: Grecja. Rząd wzywa kraj do oszczędzania energii. Wyłączona będzie iluminacja

 

Stwierdził, że da się wymienić żarówki na bardziej energooszczędne, co w jego szpitalu dzieje się "od lat". - Lecz realnej, dużej obniżki zużycia prądu nie będzie, zwłaszcza, że mamy nadrabiać "długi covidowe", przeprowadzać więcej operacji. Zmusza nas do tego NFZ - wyjaśniał.

Wojciech Konieczny: Zapowiedzi PiS w sprawie prądu to wyborczy program

W ocenie dyrektora "niepotrzebne są rządowe tarcze" mające łagodzić rosnące rachunki. - Niech Fundusz zwiększy nam kontrakt. Ceny prądu pójdą w górę, spółki też muszą dostać swoje pieniądze, ale nie podniesiemy cen. Nie mogę powiedzieć, że prąd jest droższy, więc operacje przepukliny również - argumentował.

 

Dyrektor podkreślił, że bezpieczeństwo energetyczne szpitali jest odpowiedzialnością rządzących w państwie. - Oni mają wgląd w finanse państwa. Pomoc dostarczana jest wszystkim, także tym, którzy jej nie potrzebują. Dla niektórych tysiąc złotych to jest "być albo nie być", dla innych to jednorazowa wyprawa do centrum handlowego - porównał.

 

Jak kontynuował, zapowiedzi PiS traktuje jako program wyborczy. - Trzeba przestawić tryb wydawania pieniędzy w Polsce. Pojawi się wówczas grupa osób, która będzie niezadowolona, ale od tego jesteśmy my - socjaliści i lewicowe partie - by pomagać tym, którzy najbardziej tego potrzebują - podsumował Wojciech Konieczny.

Grupa Energa uspokaja mieszkańców Częstochowy

Do słów Wojciecha Koniecznego odniosła się w mediach społecznościowych Grupa Energa, uspokajając mieszkańców Częstochowy i jednocześnie zapewniając, że "nie ma ryzyka, aby szpital nie otrzymał prądu".

 

"Pragniemy uspokoić mieszkańców Częstochowy i wyjaśnić dyrekcji szpitala, że po wygaśnięciu aktualnej umowy nie ma ryzyka, aby szpital nie otrzymywał prądu". 

 

 

Dalej wyjaśniono, że "jeśli w postępowaniu przetargowym nie został wyłoniony nowy sprzedawca, to stosowane są przepisy zapewniające dostawy energii  elektrycznej przez tzw. sprzedawcę rezerwowego, który jest wyznaczony na terenie działania każdego operatora sieci dystrybucji".

 

 

Wcześniejsze odcinki programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

wka/Polsat News/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie