Kryzys energetyczny: Nie tylko przygaszanie latarni. Takie oszczędności planują polskie miasta

Polska
Kryzys energetyczny: Nie tylko przygaszanie latarni. Takie oszczędności planują polskie miasta
Polsat News
Nie tylko przygaszanie latarni - miasta mają także inne pomysły na oszczędzanie energii

Polscy samorządowcy odmieniają słowo "kryzys" przez wszelkie przypadki. W urzędach powstają plany na to, jak poradzić sobie z galopującymi zwyżkami cen energii. Część miast ma za sobą decyzję o cięciach. Przyciemnienie światła i zmniejszenie temperatury to nie jedyne pomysły na oszczędności.

Dostawcy prądu i ciepła proponują polskim miejscowościom znacznie wyższe ceny sprzedaży energii. W ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły one nawet o kilkaset procent. 

 

- Zrobimy przynajmniej 10 proc. oszczędności, musimy to zrobić, ale racjonalnie, bo nie możemy oszczędzać w jakiś radykalny sposób w zakresie oświetlenia. Mamy kwestie monitoringu, ludzie chodzą do pracy bardzo wcześnie, muszą do tej pracy bezpiecznie dotrzeć, dzieci wracają ze szkół. Nie robimy czegoś, co będzie tak naprawdę na pokaz, tylko tam, gdzie rzeczywiście możemy rozsądne ilości energii oszczędzić, to tam na pewno to zrobimy - powiedział Polsat News prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. 

Na ulicach może być ciemniej, a w budynkach zimniej

Przygaszenie latarni jest brane pod uwagę przez największą liczbę samorządów. Są takie miejscowości jak Tomaszów Lubelski, w których w ostatnich latach zainwestowano w nowe lampy ze względów bezpieczeństwa, a teraz trzeba je częściowo wyłączać.

 

WIDEO: Nie tylko przygaszanie latarni. Takie oszczędności planują polskie miasta

 

 

- Ta sytuacja powoduje konieczność poszukiwania w każdej jednostce możliwości ograniczenia czy zmniejszenia ilości energii. To są też takie ograniczenia czasowe. U nas dominują jednostki funkcjonujące w dzień: szkoły, przedszkola, urzędy. Więc tutaj możemy wprowadzać obniżenia w okresie popołudniowym i wieczornym. Być może tez obniżymy o jeden stopień temperaturę, ale proszę mi wierzyć, że to nie będzie zauważalne - zapewnił burmistrz Tomaszowa Lubelskiego Wojciech Żukowski. 

 

Prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński powiedział, że w okresie zimowym na pewno nie powstanie lodowisko. Samorząd zastanawia się także nad tym, co zrobić z miejską krytą pływalnią.

 

- Staramy się inwestować w panele fotowoltaiczne. Jeszcze w tym roku trzy kolejne budynki zostaną w nie zaopatrzone. Zmieniamy lampy sodowe na ledowe. Zakupiliśmy też reduktory mocy do oświetlenia ulicznego. Tych sposobów na oszczędzanie jest sporo, ale nawet jak je zastosujemy to będziemy płacić wielokrotnie więcej, dlatego apelujemy do rządu, by wprowadził taryfy ochronne dla samorządów - stwierdził.

arż/ac/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie