Piotr Zgorzelski w "Graffiti" o reparacjach: Lepiej sięgać po pewne pieniądze z KPO

Polska
Piotr Zgorzelski w "Graffiti" o reparacjach: Lepiej sięgać po pewne pieniądze z KPO
Polsat News
Piotr Zgorzelski gościem "Graffiti"

- Pytam, czy nie lepiej sięgać po pieniądze pewne, z KPO, czy po pieniądze niepewne, o czym powiedział sam Jarosław Kaczyński - powiedział o reparacjach wojennych Piotr Zgorzelski (PSL), wicemarszałek Sejmu. Podkreślił, że zdaniem PSL należy najpierw "rozwiązać problemy faktyczne" takie jak inflacja, drożyzna, a następnie zająć się "sprawami historycznymi".

Piotr Zgorzelski powiedział, że temat reparacji pojawił się, "gdy obywatele zmagają się z inflacją, drożyzną, rachunki przerażają emerytów, a firmy padają".

 

- Dziś najważniejszy temat to reparacje. Pytam, czy nie lepiej sięgać po pieniądze pewne, z KPO, czy po pieniądze niepewne, o czym powiedział sam Jarosław Kaczyński - mówił Zgorzelski. 


- Produkowanie sobie wroga na Zachodzie, gdy mamy już zdefiniowanego wroga na Wschodzie, jest nieroztropne. Pamiętajmy, że ten wróg ma argumenty, których w wymiarze politycznym będzie używał. Już słyszymy, że ziomkostwa, w związku z naszymi żądaniami, będą chciały rozmawiać o swoich ziemiach na Mazurach, za Odrą i Nysą. Tego chcemy? Chcemy takiej awantury? - pytał.

 

ZOBACZ: Polska będzie się domagać reparacji od Niemiec. Podano kwotę

 

Podkreślił, że w sprawie reparacji jest również aspekt prawny, który "będzie bardzo trudny do zrealizowania". Zgorzelski przypomniał, że rząd PRL zrzekł się reparacji od Niemiec w 1953 r. i 1970 r.

 

- Pamiętajmy, że w ostatnim 30-leciu żaden rząd, w tym rząd PiS, nie wystąpił w tej sprawie z poważną notą - tłumaczył.

 

- Lepiej wziąć pieniądze pewne, niż upominać się o niepewne - powtórzył.

Zgorzelski: Rozwiążmy problemy faktyczne

Piotr Zgorzelski powiedział, że PSL mówi jednoznacznie "rozwiążmy problemy faktyczne, a później zajmijmy się sprawami historycznymi".

 

- Nie twierdzę, że jest to sprawa nieważna, ale na pewno nie jest to dzisiaj sprawa najważniejsza. Jeżeli rząd dzisiaj zaczyna od tematu reparacji, to pokazuje, że kompletnie nie jest przygotowany do rozwiązania problemów - tłumaczył.

 

Przypomniał, że inne kraje rozliczają już środki z KPO, a w Polsce nawet nie ma wniosku o wypłatę tych pieniędzy i mówi się, że "to takie 20 groszy". 

 

ZOBACZ: Rafał Baniak w "Gościu Wydarzeń": Jest ryzyko, że inflacja dojdzie do 20 proc.

 

- Sami ludzie PiS mówili, że to "20 groszy z KPO" będzie pracowało na rzecz obniżenia inflacji. Ale powiedzmy sobie szczerze, że ta inflacja jest na rękę rządowi, ponieważ są większe wpływy do budżetu. Nie ma skoordynowanej gry w tej kwestii pomiędzy Narodowym Bankiem Polskim, a rządem. To wszystko ma wymiar polityczny, bo rząd ma za rok wybory. Temu jest podporządkowana polityka, a nie temu, że pan Kowalski cierpi biedę, że firmy padają. To kompletnie rządu nie interesuje, bo oni wiedzą, że przedstawiciele rzemiosła i przemysłu nie głosują na PiS. Na PiS głosują ci, którzy na ostatniej prostej dostanę "piętnastkę", "szesnastkę" i "siedemnastkę" - tłumaczył Zgorzelski. 

Zgorzelski o dodatku węglowym: Rząd napisał dziurawą ustawę

Prowadzący Marcin Fijołek poruszył temat dodatku węglowego i informacji od samorządów, że wniosków o wypłatę dodatku jest za dużo, ponieważ Polacy składają po kilka wniosków na jedno gospodarstwo. 

 

- Nie można powiedzieć, że ludzie to wykorzystują. Trzeba powiedzieć "rząd napisał dziurawą ustawę". Ludzie są w panice, martwią się, że węgla nie będzie, jadą obok składów węglowych i widzą pusty plac. Dziwić się ludziom, że chcą zabezpieczyć się na zimę? - mówił Zgorzelski. 

 

ZOBACZ: Tomasz Grodzki komentuje nowy dodatek energetyczny: To w zasadzie są nasze poprawki

 

Zdaniem wicemarszałka Sejmu ustawa wymaga dopracowania. - To znów będzie tak, że nawet jak w Senacie lub w Sejmie opozycja złoży poprawki, to one zostaną odrzucone po to, żeby na drugi dzień, takie same złożył PiS. Oni sobie nie mogą wybaczyć, że opozycja złożyła dobre poprawki - mówił. 

Zgorzelski: Komuś się w głowie pomyliło

Zgorzelski został zapytany, czy wierzy rządowi, że gazu i węgla nie zabraknie, a problemy będą jedynie przejściowe. 

 

- Nie wierzę, jeśli chodzi o gaz. Jeśli chodzi o węgiel, to jestem umiarkowanym optymistą - mówił. Dodał, że węgiel, który płynie do Polski z różnych krajów, jest inny, niż ten, który wydobywa się w Polsce, czy Rosji. - Relatywnie więcej trzeba tego węgla przywieźć, żeby mógł być wykorzystany w gospodarstwach domowych. Nie wiem, czy rządzący wzięli to pod uwagę. Mam duże wątpliwości, skoro ściąganiem węgla zajmuje się minister klimatu. Komuś się w głowie pomyliło. Minister klimatu nie jest od ściągania węgla - mówił wicemarszałek. 

 

ZOBACZ: Przemysław Czarnek obiecuje podwyżki i nowoczesną edukację. "Mamy sprzęt, jakiego jeszcze nie było"

 

- W sprawie gazu premier poleciał do Norwegii, ale wcześniej zdążył obrazić Norwegów. Poleciał do Francji, ale wcześniej obraził Macrona. Robi taki dobry grunt, żeby załatwić coś dla Polski. Trzeba mu pogratulować świetnej strategii politycznej - dodał. 

Zgorzelski: Moim zdaniem będą dwie listy opozycji

Piotr Zgorzelski odniósł się w "Graffiti" do zapowiedzi Donalda Tuska dotyczących legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży. 

 

- Jeżeli PO idzie na lewo, to znaczy, że realizuje ten core (rdzeń-red) ideowy, który w tej partii jest. To nic złego, to nie zarzut. To pokazuje, że razem z ugrupowaniem Szymona Hołowni możemy stanowić ten centroprawicowy element gry politycznej, który przedstawi ofertę nie tylko dla naszych wyborców, ale również dla tych, którzy głosowali na PiS. Platforma i Lewica nie sięgną po te głosy - tłumaczył. 

 

Zapowiedział, że PSL "nie będzie wydłubywał posłów" innym ugrupowaniom, w tym Platformie. Dodał, że w PSL, w kwestiach ideowych nie ma dyscypliny partyjnej. 

 

Zapytany o to, czy przesądzony jest wspólny start PSL z Polską 2050. 

 

ZOBACZ: Donald Tusk: Aborcja do 12 tygodnia tylko i wyłącznie decyzją kobiety. Przygotowaliśmy projekt

 

- Nie, nie. Wiem, że są bardzo dobre relacje między liderami, bardzo dobre relacje między posłami w parlamencie i samorządowcami. My mamy mniej więcej podobny profil ideowy - powiedział. 

 

Powiedział, że na wspólne ustalenia dotyczące list wyborczych "jest jeszcze czas". - Nie wolno zrobić falstartu. Myślę, że moment na to przyjdzie wiosną - dodał. 

 

Zapytany o to, ile list wyborczych po stronie opozycji będzie w kolejnych wyborach odpowiedział, że dwie i być może Platforma Obywatelska wystartuje wspólnie z Lewicą.

 

- Ja tam nie będę meblował PO i Lewicy. Mówię tylko o moich przypuszczeniach, gdzie widziałbym PSL. Widziałbym w takim miejscu, gdzie się najlepiej czujemy, gdzie możemy razem z rolnikami, przedsiębiorcami, nauczycielami budować pomyślność Polski - zakończył. 

 

Poprzednie "Graffiti" do obejrzenia na polsatnews.pl

 

dsk/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie