Podkarpackie. Atak wilków w centrum Ustrzyk Dolnych. Zabiły łanię na jednym z osiedli

Polska
Podkarpackie. Atak wilków w centrum Ustrzyk Dolnych. Zabiły łanię na jednym z osiedli
Polsat News
Zagryziona łania w centrum miasta

W środku nocy w Ustrzykach Dolnych mieszkańców obudził krzyk łani. W centrum miasta na oczach ludzi doszło do ataku wilków, kilka metrów od bloków mieszkalnych. Wilki odgoniono, ale łani nie udało się uratować. Mieszkańcy boją się, bo po raz pierwszy te dzikie zwierzęta podeszły tak blisko.

- Usłyszałam taki głośny galop. Wyrwał mnie ze snu, podbiegłam do okna i zobaczyłam, jak dwa wilki złapały łanię za szyję z jednej i drugiej strony i zaczęły ją szamotać - opowiada Monika Uzdejczyk mieszkanka Ustrzyk Dolnych.

 

Odgłosy postawiły też na nogi mieszkańców okolicznych bloków. Powiodła się jednak próba odstraszenia wilków. - Zaczęłam krzyczeć i te wilki przestraszyły się i uciekły na wprost - dodaje Monika Uzdejczyk.

 

Na miejsce wezwano służby, ale dla łani było już za późno. Wszystko rozgrywało się w centrum miasta, pomiędzy blokami. 

 

- Można było zauważyć ślady krwi na chodniku, na asfalcie od strony placu zabaw, więc podejrzewam, że ten atak nastąpił wcześniej - relacjonuje Kamil Uzdejczyk, inny mieszkaniec miasta.

 

ZOBACZ WIDEO: Wilki zaatakowały łanie w centrum miasta

"Boi się człowiek wyjść"

Wilki były widywane w okolicy, ale nigdy tak blisko ludzi. 

 

- Boi się człowiek wyjść, bo to jednak dzikie zwierzę - tłumaczy Urszula Fundanicz, kolejna mieszkanka Ustrzyk, która widziała atak wilków. - Jak się one zbliżają do domów coraz bardziej, to już mamy trochę strach - podkreśla z kolei Monika Uzdejczyk. 

 

ZOBACZ: Rosyjski pies-robot z wyrzutnią rakiet. Miał prowadzić ostrzał, okazał się zabawką z Chin

 

Interwencje związane z dzikimi zwierzętami są coraz częstsze. Jak wyjaśniają eksperci, zwierzęta podchodzą pod tereny zamieszkałe przez ludzi w jednym celu.

 

- Zmniejszają dystans od siedzib ludzkich jeśli w ich środowisku brakuje pokarmu lub jest on trudno dostępny - informuje Paweł Sroka, kierownik zwierząt drapieżnych we wrocławskim zoo. 

Wilki przyzwyczaiły się do obecności ludzi

Jak zaznacza profesor Andrzej Tomek, który jest ekspertem od wilków, są to zwierzęta inteligentne i łatwo dostosowują się do warunków w jakich się znajdują. Ważnym czynnikiem jest też fakt, że od lat 90. są pod ochroną

 

- To jest kolejne pokolenie zwierząt, które nigdy nie były przez człowieka tępione i one się do tego przyzwyczaiły - wyjaśnia prof. Andrzej Tomek. 

 

ZOBACZ: Warszawa: Kompletnie pijana 34-latka spacerowała z roczną córką. Kobieta miała blisko cztery promile

 

Ale na człowieku spotkanie z wilkiem robi ogromne wrażenie. Eksperci tłumaczą jednak co należy zrobić w razie takiej sytuacji.

 

- Na pewno nie uciekać, bo u wszystkich drapieżników ucieczka powoduje pogoń. Spokojnie albo sobie przeczekać albo odejść, wycofać się - mówi Paweł Sroka z wrocławskiego zoo.

jsd/bas/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie