Badanie: Przez globalne ocieplenie tracimy 44 godziny snu rocznie. Będzie jeszcze gorzej

Świat
Badanie: Przez globalne ocieplenie tracimy 44 godziny snu rocznie. Będzie jeszcze gorzej
Pixabay/ sferrario1968
Wpływ cieplejszych nocy na sen był widoczny we wszystkich krajach

Rosnące temperatury spowodowane kryzysem klimatycznym utrudniają sen ludziom na całym świecie - wynika z najnowszych badań. Przeciętna osoba traci 44 godziny snu rocznie, a strata ta będzie się zwiększać.

Globalne ocieplenie podnosi temperatury w nocy nawet szybciej niż w ciągu dnia, co utrudnia spanie - pisze w poniedziałek "Guardian". Badanie prowadzone pod kierunkiem Keltona Minora z Uniwersytetu w Kopenhadze wykazało, że przeciętna osoba traci 44 godziny snu rocznie. Przekłada się to na 11 nocy z mniej niż siedmioma godzinami snu, co jest standardowym wskaźnikiem wystarczającego snu.

 

Naukowcy wykorzystali dane z opasek na nadgarstki do monitorowania snu używanych przez 47 000 osób przez siedem milionów nocy w 68 krajach.

 

ZOBACZ: Rekordowy upał. Tłumy na kąpieliskach i basenach

 

Utrata snu będzie się dalej zwiększać, ponieważ planeta nadal się nagrzewa. Niektóre grupy cierpią przez to bardziej niż inne. Strata snu jest o około jedną czwartą wyższa w przypadku kobiet niż mężczyzn, dwukrotnie wyższa w przypadku osób powyżej 65 roku życia i trzykrotnie wyższa w przypadku mniej zamożnych krajów. 

 

 

Organizmy kobiet chłodzą się wieczorem wcześniej niż mężczyzn, co oznacza, że ​​wyższe temperatury w nocy mogą mieć na nie większy wpływ. Ponadto kobiety mają średnio wyższy poziom tłuszczu podskórnego, co może spowolnić proces chłodzenia. Z kolei starsze osoby śpią mniej w nocy i mają słabszą regulację temperatury ciała. Mieszkańcy biedniejszych krajów mogą stracić więcej snu, ponieważ mają mniejszy dostęp do funkcji chłodzenia, takich jak okiennice, wentylatory i klimatyzacja.

 

Naukowcy stwierdzili także, że ich dane nie wykazały oznak, że ludzie są w stanie przystosować się do cieplejszych nocy.

Wpływ cieplejszych nocy na sen widoczny we wszystkich krajach

- W tym badaniu dostarczamy pierwszy dowód w skali globu, że wyższe niż średnie temperatury powodują rozpad ludzkiego snu – powiedział Kelton Minor. - W rzeczywistości może to być wierzchołek góry lodowej, ponieważ jest bardzo prawdopodobne, że nasze szacunki są ostrożne - dodał.

 

Skrócony sen przez cieplejsze noce wpływa na ogromne populacje. Noc z temperaturą powyżej 25 stopni Celsjusza w milionowym mieście spowodowałaby, że 46 000 dodatkowych osób cierpiałoby na krótszy sen. - Gdy spojrzysz na falę upałów, która ma miejsce teraz w Indiach i Pakistanie, mówimy o miliardach osób narażonych na warunki, które mogą spowodować znaczną utratę snu - powiedział Minor.

 

ZOBACZ: Przeciwdziałanie zmianie klimatu. Trwa Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR 2022

 

Naukowcy odkryli, że wpływ cieplejszych nocy na sen był widoczny we wszystkich krajach, niezależnie od tego, czy panowały tam naturalnie chłodniejsze, czy cieplejsze klimaty.

 

Minor jest zdania, że badania mają ważne implikacje dla decydentów, którzy muszą zapewnić dobre przystosowanie miast, miasteczek i budynków do ogrzewania w celu zmniejszenia wpływu rosnących temperatur na zdrowie.

 

an/ sgo/The Guardian
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie