Przemysław Czarnek o "blokowaniu KPO": Trzeba być skończonym głupcem

Polska
Przemysław Czarnek o "blokowaniu KPO": Trzeba być skończonym głupcem
PAP/Tytus Żmijewski
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w Bydgoszczy

- Trzeba być skończonym głupcem, żeby w tych niezwykle ciężkich czasach (...) w Parlamencie Europejskim blokować nam środki finansowe - powiedział w środę minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. - Tych absurdalnych decyzji bronią polscy samorządowcy, prezydenci dużych miast — ciesząc się, że tych pieniędzy nie będzie. (...) To są głupcy skończeni - dodał szef MEiN.

W środę minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek oraz minister w KPRM Łukasz Schreiber spotkali się w Sicienku k. Bydgoszczy z mieszkańcami.

 

ZOBACZ: Michał Cieślak odwołany ze składu rządu. Andrzej Duda wydał postanowienie

 

- Trzeba być skończonym głupcem, żeby w tych niezwykle ciężkich czasach - widząc, co się dzieje na Ukrainie, widząc skalę pomocy w Polsce, widząc liczbę ukraińskich dzieci w polskich szkołach, aby w Parlamencie Europejskim blokować nam środki finansowe - powiedział Czarnek. 

 

Minister dodał, "to, że robią to Hiszpanie, Francuzi, czy jacyś inni Niemcy, to przykre. Trudno, takie życie, chociaż inwestycje w naszą obronność, w nasze siły zbrojne, to również inwestycje w ich obronność, z czego oni nie zdają sobie sprawy".

"To nie jest czas sielanki"

Przemysław Czarnek odniósł się też do polskich samorządowców, którzy "bronią tych decyzji".

 

- Tych absurdalnych decyzji bronią polscy samorządowcy, prezydenci dużych miast - ciesząc się, że tych pieniędzy nie będzie. (...) To są głupcy skończeni. To nie są proste czasy, to nie jest czas pokoju i sielanki - powiedział szef MEiN.

 

ZOBACZ: Tomasz Latos: Wyliczanie, komu dać "500 plus", droższe niż przyznawanie go bogatym

 

Zdaniem Czarnka, "to nie jest czas, gdy myślano, że nie ma żadnego zagrożenia, a armię można zredukować. W pewnym momencie mieściła się ona na Stadionie Narodowym. Po co kupować czołgi, inwestować w obronność? Dziś już wiemy, że zagrożenie jest, ono jest realne i jest niezwykle blisko".

"Inwestycje w wojsko i bezpieczeństwo są niezbędne"

W trakcie swojego wystąpienia, Czarnek podkreślił, że inwestycje w wojsko i bezpieczeństwo są obecnie koniecznością. Jego zdaniem, większość polskiego społeczeństwa doskonale to rozumie. 

 

- Na szczęście w Polsce zdecydowana większość społeczeństwa to mądrzy, znakomici ludzie. Oni świetnie sprawdzili się w ostatnich miesiącach, znakomicie pomagają Ukraińcom, którzy znaleźli tutaj schronienie. Z tego trzeba się cieszyć. Za to również państwu dziękuję — mieszkańcom gminy Sicienko" - mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Czarnek: Ostatnie lata przyniosły inwestycje w edukacje

Minister Czarnek zauważył, że ostatnie dwa lata przyniosły dużo inwestycji w sektorze edukacji. Wspomniał chociażby o 400 milionach złotych, które posłużyły do zakupu komputerów dla uczniów w okresie nauki zdalnej.

 

ZOBACZ: USA: Największa jednorazowa podwyżka stóp procentowych od 28 lat

 

- W obecnym rozdaniu środków z Polskiego Ładu samorządowcy w całej Polsce — na swoje zadania własne — otrzymali z puli pieniędzy rządowych 3,2 mld zł. Gdy do tego doliczyli rozdanie pierwsze z Polskiego Ładu, które miało miejsce zaledwie kilka miesięcy temu, to w ciągu zaledwie kilku miesięcy ze środków rządowych na inwestycje samorządowe w edukację zostało przeznaczonych ponad 5 miliardów złotych - powiedział Czarnek.

Schreiber o rezygnacji z rosyjskich surowców: Ma to swoje koszty

Minister Schreiber stwierdził z kolei, że fundusze trafiają do wszystkich samorządów w kraju, bez względu na sympatie i antypatie samorządowców. Wskazywał, że są to pieniądze nie dla władz gminy, a mieszkańców.

 

Ocenił też, że źródłami inflacji w Polsce są w największej mierze epidemia COVID-19 - która wymusiła interwencje państwa w ratowanie miejsc pracy - oraz wybuch wojny w Ukrainie. 

 

- Polska dokonała nie tylko moralnie właściwego wyboru, ale władze podjęły decyzje zgodne z polską racją stanu - ocenił.

 

Schreiber wskazał, że rezygnacja z surowców z Rosji ma oczywiście swoje koszty ekonomiczne i wpływa na sytuację gospodarczą w Polsce. W jego ocenie decyzja nie mogła być inna, bo chodzi o myślenie strategiczne dotyczące polskiego bezpieczeństwa i suwerenności. Dodał, że rząd oczywiście będzie starał się łagodzić skutki ekonomiczne wojny — szczególnie dla najbiedniejszych obywateli Polski. Prosił jednak o zrozumienie decyzji wynikających z myślenia strategicznego, opartego o interes narodowy.

mst/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie