Ukraina. Doradca mera Mariupola: zakłady Azowstal płoną na skutek rosyjskiego bombardowania

Świat
Ukraina. Doradca mera Mariupola: zakłady Azowstal płoną na skutek rosyjskiego bombardowania
Twitter/Ukrinform
Pożar w zakładach metalurgicznych Azowstal

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko poinformował w środę, że oblegane zakłady metalurgiczne Azowstal w tym mieście płoną na skutek rosyjskiego bombardowania. Dodał, że okupanci ponownie próbują wedrzeć się na teren czołgami.

"Azowstal atakowany jest nie tylko z nieba i ostrzeliwany przez artylerię, ale wróg znów próbuje się wedrzeć czołgami. Zakłady znów płoną na skutek bombardowania" - napisał Andriuszczenko na Telegramie. 

"Jeżeli jest piekło na Ziemi to właśnie tam"

Podkreślił, że przywódca tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Denys Puszylin zapowiedział, że dzięki temu, iż w zakładach Azowstal nie ma już cywilów, to Rosjanie i oddziały separatystów mają "wolną rękę" w działaniach.

 

"Nie wiem, jakich jeszcze nieludzkich poczynań można oczekiwać, (...) biorąc pod uwagę oświadczenie Puszylina. Jeżeli jest piekło na Ziemi, to właśnie tam. Wszyscy mamy niespłacalny dług wobec obrońców Mariupola" – dodał Andriuszczenko.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Pułk Azow: w ciągu doby 38 nalotów bombowych na Azowstal w Mariupolu

 

W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie Azowstalu - ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu, bronionego przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. Zorganizowanie korytarzy humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

"Militarne odblokowanie Azowstalu doprowadziłoby do znacznych strat"

"Odblokowanie obrońców Mariupola w kombinacie Azowstal przy pomocy działań wojskowych byłoby trudne i mogłoby doprowadzić do znacznych strat" - oświadczył w środę zastępca szefa głównego zarządu operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksij Gromow, cytowany przez agencję informacyjną UNN.

 

Obecnie operacja odblokowania wymagałaby "znacznego wysiłku, znacznej liczby żołnierzy", ponieważ jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy znajdują się w odległości od 150 do 200 km od Mariupola; wróg stworzył również "rozbudowany inżynieryjny system barier i linii obronnych", które doprowadziłyby do znacznych strat po stronie naszych wojsk - powiedział Gromow.

Sytuacja w Mariupolu jest dramatyczna

W ocenie mera Mariupola Wadyma Bojczenki nie ma pewności, czy z terenu fabryki wyprowadzono już wszystkie osoby cywilne. "Tylko kiedy nastąpi zupełne wstrzymanie ognia, będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, czy wszyscy cywile zostali ewakuowani. Są jednak niepewne szacunki, zgodnie z którymi są tam jeszcze ludzie czekający na ewakuację" – powiedział we wtorek Bojczenko.

 

ZOBACZ: Ukraina. Pułk Azow opublikował zdjęcia rannych żołnierzy z zablokowanego Azowstalu w Mariupolu

 

Sytuacja mieszkańców Mariupola jest katastrofalna; według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotychczas zginąć ponad 20 tys. osób. 

 

nat/ml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie