Ekspert: z Ukrainy może uciec 10 mln ludzi. To największy kryzys humanitarny od II wojny światowej

Świat
Ekspert: z Ukrainy może uciec 10 mln ludzi. To największy kryzys humanitarny od II wojny światowej
PAP/EPA/CLEMENS BILAN
"Potrzebujemy teraz zespołu złożonego z charyzmatycznych polityków i logistyków. Polityków, którzy będą dzwonić do państw, regionów i miast w całej Europie z pytaniem: 'kto jest gotów przyjąć uchodźców'?"

Badacz migracji Gerald Knaus przewiduje, że z Ukrainy może uciec około 10 mln ludzi. - Przeżywamy największy kryzys humanitarny w historii Europy od czasów II wojny światowej. Nie da się tego porównać z żadnym ruchem uchodźczym w ostatnich dekadach - mówi ekspert dziennikowi "Tagesspiegel".

Kryzys humanitarny. "Potrzebujmy charyzmatycznych polityków i logistyków"

- W latach 90. milion osób uciekło podczas wojny w Bośni. W latach 2015-2016 w 12 miesięcy do Grecji przybyło z Turcji milion osób. W ciągu zaledwie dwóch tygodni z Ukrainy uciekło 2,5 miliona ludzi - i nie widać końca. Aby sobie z tym poradzić, trzeba bardzo dobrze zorganizować odpowiedź - podkreśla Knaus.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Od początku konfliktu do Polski wjechało prawie 1,9 mln uchodźców

 

Jego zdaniem "potrzebujemy teraz zespołu złożonego z charyzmatycznych polityków i logistyków. Polityków, którzy będą dzwonić do państw, regionów i miast w całej Europie z pytaniem: 'kto jest gotów przyjąć uchodźców'? Logistyków, którzy następnie dopilnują, aby ci ludzie polecieli do Lizbony, Walencji, Dublina czy Helsinek. W tym celu należałoby zorganizować transport lotniczy - podobny do tego z 1948 r., kiedy to alianci zaopatrywali odcięty Berlin Zachodni, co udaremniło próbę szantażu ze strony Związku Radzieckiego".

Ekspert: potrzebna byłaby relokacja miliona osób drogą lotniczą do końca marca

- Celem jest relokacja co najmniej miliona osób drogą lotniczą do końca marca, w ciągu dwóch tygodni. Byłaby to największa operacja logistyczno-humanitarna w historii UE - podkreśla Knaus.

 

ZOBACZ: Straż Graniczna: minionej doby do Polski z Białorusi nielegalnie próbowało dostać się 70 osób

 

- Najważniejszym instrumentem jest publiczna lista (wskazująca), ile dziesiątek tysięcy osób może zostać zakwaterowanych w poszczególnych miastach, regionach czy państwach. Wtedy potrzebne są specjalne pociągi i loty. Aby system zadziałał, do Hiszpanii i Portugalii musiałoby polecieć do końca marca co najmniej 140 tys. osób, a do Francji - co najmniej 160 tys. osób - mówi Knaus.

nb/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie