Ukraina-Rosja. Prezydent USA: jestem przekonany, że Putin podjął już decyzję o inwazji

Świat
Ukraina-Rosja. Prezydent USA: jestem przekonany, że Putin podjął już decyzję o inwazji
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
- Jestem przekonany, że Putin podjął już decyzję o inwazji - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

- Mamy powód, by uważać, że Rosja zaatakuje Ukrainę, w tym Kijów, w ciągu najbliższych dni - powiedział prezydent USA Joe Biden. W piątek wieczorem amerykański polityk uczestniczył w wideokonferencji z przywódcami głównych państw NATO i UE, w tym prezydenta Andrzeja Dudy, a także liderów UE i NATO.

Podczas krótkiego wystąpienia amerykański przywódca zauważył, że zgodnie z przewidywaniami USA, w ostatnich dniach doszło do wzmożenia rosyjskich prowokacji i dezinformacji w Donbasie, których celem jest stworzenie pretekstu do napaści na Ukrainę. Podał przykład czwartkowego ostrzału przez prorosyjskie siły przedszkola w Stanicy Ługańskiej, na terytorium kontrolowanym przez władze ukraińskie, o które Rosja oskarżyła Ukrainę. Dodał, że w rosyjskich mediach pojawiły się też oskarżenia o tym, że Ukraina dokonuje ludobójstwa w Donbasie i planuje ofensywę przeciwko okupowanym terytoriom.

 

- Widzimy coraz więcej rosyjskich prowokacji i dezinformacji w Donbasie, by stworzyć pretekst do wojny - powiedział w piątek wieczorem prezydent USA Joe Biden po zakończeniu rozmów z przywódcami kluczowych państw NATO, w tym prezydentem Polski Andrzejem Dudą.

Biden: atak na Kijów w ciągu najbliższych dni

- Mamy powód, by uważać, że Rosja zaatakuje Ukrainę, w tym Kijów, w ciągu najbliższych dni - dodał amerykański przywódca.

 

Mówiąc o tym,  że Stany Zjednoczone mają informacje świadczące o tym, że do ataku dojdzie w ciągu najbliższych kilku dni, powołał się na "znaczące zdolności wywiadowcze" USA.

 

ZOBACZ: Skąd USA wiedzą, że Rosja nie wycofuje wojsk z granicy?

 

- Jestem przekonany, że Putin podjął już decyzję o inwazji - podsumował prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

Amerykański przywódca ocenił, że do ataku może dojść w ciągu najbliższych kilku dni, choć dodał, że wciąż nie jest za późno, by Rosja wybrała dyplomację.

 

- Rosja ma wybór między wojną i całym cierpieniem, które ona przyniesie oraz dyplomacją, która uczyni świat bezpieczniejszym dla wszystkich - powiedział, notując że wkrótce może dojść do spotkania szefów dyplomacji USA i Rosji w Europie. Podał przy tym datę 24 lutego, choć dwie godziny wcześniej rzeczniczka Białego Domu stwierdziła, że do spotkania dojdzie w środę 23 lutego.

 

Biden podkreślił, że USA i jej sojusznicy są zjednoczeni, by bronić "każdego cala terytorium NATO" przed jakimkolwiek zagrożeniem oraz by kontynuować wspieranie Ukraińców poprzez dostawy broni i pomoc ekonomiczną. Wykluczył jednocześnie bezpośredni udział USA w walkach na Ukrainie. Pytany o to, pakiety sankcji USA i reszty sojuszników będą takie same, Biden odparł, że "będzie trochę nieznacznych różnic, ale będzie więcej dodatków, niż odjęć". Zapewnił jednak, że jeśli Rosja wybierze wojnę, poniesie wysoką cenę.

Sankcje USA i sojuszników "nieznacznie różne"

- Sankcje USA i ich sojuszników będą się nieznacznie różnić - powiedział w piątek prezydent USA Joe Biden.

 

"Będzie trochę nieznacznych różnic, ale będzie więcej dodatków, niż odjęć" - powiedział Biden w odpowiedzi na pytanie dziennikarza.

 

ZOBACZ: Ukraina-Rosja. Prezydent Andrzej Duda: sytuacja zbliża się do punktu krytycznego

 

Prezydent zapewnił, że jeśli Rosja wybierze na Ukrainie wojnę, poniesie wysoki koszt. Zapewnił też, że USA będzie bronić "każdego cala terytorium NATO" przed jakimkolwiek zagrożeniem, a także wspierać Ukraińców. Wykluczył jednocześnie bezpośredni udział USA w walkach na Ukrainie.

Duda: Blisko punktu krytycznego

- Sytuacja jest poważna i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Obserwujemy zmasowaną rosyjską propagandę. Sytuacja zbliża się do punktu, który może być uważany za krytyczny - ostrzegł Andrzej Duda.

 

- Nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno dojdzie do eskalacji. Najważniejsze jest, by zachować spokój i nie ulec prowokacji, a jednocześnie stać razem i u boku Ukrainy - powiedział prezydent Andrzej Duda w swoim wystąpieniu podczas konferencji przywódców głównych państw NATO i UE. 

 

ZOBACZ: Media w Rosji: potężny wybuch w centrum Doniecka

 

- Ze wszystkich ust pada, że jesteśmy gotowi i zdecydowani, a odpowiedź musi być twarda, jeżeli dojdzie do aktu agresji. NATO jest jednością i nie ma w nim żadnych rozdźwięków. Jednoznaczne jest przywództwo USA - cytuje na Twitterze Andrzeja Dudę Kancelaria Prezydenta.

hlk/aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie