Joe Biden: wszystko wskazuje, że Rosja szykuje się do wejścia na Ukrainę

Świat
Joe Biden: wszystko wskazuje, że Rosja szykuje się do wejścia na Ukrainę
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Joe Biden

Ambasador USA przy ONZ Linda Thomas Greenfield poinformowała, że " dowody wskazują na to, że Rosja podjęła kroki w kierunku inwazji, to kluczowy moment". Jak dodała szef dyplomacji USA Antony Blinken niespodziewanie wystąpi podczas Rady Bezpieczeństwa ONZ. - Wszystko wskazuje, że Rosja szykuje się do wejścia na Ukrainę - przekazał z kolei prezydent Joe Biden.

- Wszystkie wskazania, jakie mamy, mówią o tym, że Rosja jest gotowa do wejścia na Ukrainę - powiedział Biden, zwracając się do dziennikarzy w drodze do śmigłowca Marine One. Jak dodał, istnieje "wysokie ryzyko", że do ataku dojdzie w ciągu najbliższych kilku dni, a Rosja prowadzi obecnie "operację pod fałszywą flagą", by wykreować pretekst do inwazji.

 

Zaznaczył jednak, że wciąż istnieje szansa dyplomatycznego wyjścia z kryzysu i dlatego poprosił sekretarza USA o wystąpienie na forom Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

 

- W nocy, po serii rozmów z Białym Domem, Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Departamentu Stanu, poprosiłam sekretarza Blinkena, by przyszedł i bezpośrednio przemówił do Rady Bezpieczeństwa ONZ w drodze do Monachium na temat poważnej sytuacji na Ukrainie" - napisała ambasador USA przy ONZ Linda Thomas Greenfield na Twitterze. - Naszym celem jest pokazanie powagi sytuacji. Dowody na miejscu wskazują, że Rosja ruszyła w kierunku nadchodzącej inwazji. To kluczowy moment - dodała. 

 

ZOBACZ: Szef wywiadu Estonii: Rosja prawdopodobnie przeprowadzi ograniczony atak

 

Wystąpienie Blinkena w Nowym Jorku planowane jest na 16.00 czasu polskiego. Pierwotnie dyplomata miał w czwartek wyruszyć bezpośrednio do Monachium, gdzie ma wziąć udział w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i spotkaniu szefów dyplomacji państw G7.

Nasilone ostrzały w Donbasie

Według władz Ukrainy w czwartek w Donbasie doszło do znacznego nasilenia się ostrzału ze strony sił prorosyjskich, w efekcie czego zniszczone zostało m.in. przedszkole. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w czwartek, że obawia się, że Rosja "szuka pretekstu, by dokonać inwazji na Ukrainę". Natomiast szef Pentagonu Lloyd Austin stwierdził, że Rosjanie sprowadzili pod granice z Ukrainą m.in. zapasy krwi.

 

ZOBACZ: Błaszczak: państwa NATO przywiązują wagę do zwiększenia odporności na wschodniej flance

 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział z kolei, że obecna sytuacja grozi skutkami, które sprawią, iż w Donbasie znów może rozgorzeć wojna. Oskarżył stronę ukraińską o "prowokacyjne działania" i o zgromadzenie sił ofensywnych na linii rozgraniczenia w Donbasie. Zapowiedział też, że jest bardzo prawdopodobne, iż siły ukraińskie zaatakują tzw. republiki ludowe w Donbasie.

Rosja gromadzi zapasy krwi 

Wcześniej w czwartek sekretarz obrony USA Lloyd Austin poinformował, że Stany Zjednoczone zaobserwowały, że Rosja gromadzi zapasy krwi, przesuwa swoje wojska w kierunku granic z Ukrainą i zwiększa aktywność sił powietrznych. 

 

ZOBACZ: Białoruś. Most pontonowy na rzece Prypeć. "Może zostać użyty do szturmu na Kijów"

 

- Nie tak dawno temu sam byłem żołnierzem. Wiem z pierwszej ręki, że takich działań nie przeprowadza się bez powodu. I z całą pewnością nie czyni się tego, jeżeli przygotowujesz się do tego, by się spakować i wracać do domu - powiedział Austin, który jest emerytowanym generałem amerykańskiej armii.

150 tys. żołnierzy przy granicy

Rosja zgromadziła już wokół granic Ukrainy 150 tys. żołnierzy - przekazał w środę prezydent USA Joe Biden. W czwartek przedstawiciele Białego Domu informowali, że nad granice ściągane są kolejne tysiące żołnierzy.

 

ZOBACZ: Ukraina-Rosja. Niespokojnie w Donbasie. "Wielokrotne incydenty"

 

Mimo zapewnień Moskwy o wycofywaniu jednostek znad granicy z Ukrainą, NATO i kraje zachodnie mówią o wciąż realnej groźbie rosyjskiej inwazji na ten kraj.

dsk/an/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie