Afera ws. Pegasusa. Były szef CBA Paweł Wojtunik przed senacką komisją

Polska
Afera ws. Pegasusa. Były szef CBA Paweł Wojtunik przed senacką komisją
East News/ Andrzej Iwańczuk/ Reporter
Były szef CBA Paweł Wojtunik

- Procedura zakupu Pegasusa jest zaprzeczeniem niezależności. Pozyskanie na to środków spoza budżetu państwa jest skandaliczne i bez precedensu - ocenił przed senacką komisją nadzwyczajną były szef CBA Paweł Wojtunik. Przekonywał też, że za pierwszych rządów PiS służby szeroko stosowały podsłuchy.

 

We wtorek senacka komisja nadzwyczajna, która zajmuje się od połowy stycznia przypadkami inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus zadawała pytania Pawłowi Wojtunikowi, szefowi CBA w latach 2009-2015.

 

Wojtunik był pytany m.in. o ocenę zakupu i wykorzystywanie Pegasusa w Polsce. - Oceniam negatywnie zakup tego urządzenia, samą procedurę, jak i to w jaki sposób to urządzenie było lub jest dalej wykorzystywane - mówił.

 

Jego zdaniem, "procedura zakupu Pegasusa jest zaprzeczeniem niezależności". - Pozyskanie środków spoza środków budżetowych jest skandaliczne i bez precedensu. Instytucje antykorupcyjne są finansowane z budżetów państwa. Ten zakup nie został z budżetu państwa sfinansowany - wskazał Wojtunik.

Afera ws. Pegasusa. Wojtunik: posiadam informacje o skali wydatków

Wątpliwości co do prawidłowości finansowania zakupu systemu wrażał wcześniej prezes NIK Marian Banaś. Według NIK dofinansowano ze środków Funduszu Sprawiedliwości działalność CBA kwotą 25 mln zł, która została wykorzystana na zakup - jak podano w dokumentacji finansowej - środków techniki operacyjnej.

 

Były szef CBA powiedział, że posiada informacje o skali wydatków i tego, jakie służby poza CBA mogły korzystać z Pegasusa. Zastrzegł, że szczegóły w tej sprawie może podać podczas niejawnego posiedzenia komisji.

 

ZOBACZ: W Parlamencie Europejskim debata nt. "inwigilacji polityków, prokuratorów, prawników i dziennikarzy"

 

Według niego Pegasus to narzędzie stworzone dla służb o charakterze wywiadowczym i kontrwywiadowczym oraz do prowadzenia działań poza granicami kraju. - Zakres możliwej ingerencji w prawa i wolności obywatelskie moim zdaniem powoduje, że stosowanie tego narzędzia wobec obywateli własnego państwa legalnie jest niemożliwe, bo ciężko jest ograniczyć zakres działania tego urządzenia - dodał.

 

Zdaniem Wojtunika Pegasus nie został kupiony przez polskie służby w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa Polski. - Tego nie widać ani w efektach działaniach służb, czy w bieżących informacjach - zaznaczył.

"Zastałem organizację, która była bardzo nakierowana na stosowanie kontroli operacyjnej"

Wojtunik mówił też o sposobach pracy CBA przed objęciem przez niego kierownictwa, czyli za pierwszych rządów PiS. Szefem CBA był wtedy obecny minister Mariusz Kamiński, a wiceszefem obecny wiceminister Maciej Wąsik. - Zastałem organizację, która była bardzo nakierowana na stosowanie kontroli operacyjnej. Była ona jednym z pierwszych narzędzi używanych wówczas przez CBA. (...) Kontrola operacyjna była czymś co stanowiło prawie że czynnik podniecający dla części funkcjonariuszy i części kierownictwa. Było to podniecenie bardzo niezdrowe - mówił.

 

ZOBACZ: Izrael. Będzie państwowa komisja do zbadania nielegalnych podsłuchów z użyciem Pegasusa

 

Relacjonował, że były zastępca szefa CBA Maciej Wąsik zajmował się na co dzień odsłuchiwaniem rozmów podsłuchanych i nagranych w ramach kontroli operacyjnej. - Do dzisiaj nie jesteśmy zgodni, ile tysięcy razy odsłuchiwał rozmowy gromadzone w systemie elektronicznym CBA. My ujawniliśmy ponad 6 tys. takich przypadków. Jest to stwierdzone na podstawie logowania się do systemu - powiedział Wojtunik.

 

Zastrzegł przy tym, że nie jest to przestępstwo. - Ale niewątpliwie jest to natręctwo i zachowanie niewłaściwe, wykraczające poza standardy kontroli operacyjnej - ocenił.

"To nie tylko ataki spoofingowe"

Były szef CBA poinformował również, o "atakach" na jego rodzinę. - To czego doświadczamy w ostatnim czasie, haniebne telefony, wykorzystywanie naszych adresów, to nie są tylko zwykłe ataki spoofingowe. A nawet jeżeli ktoś je tak widzi to proszę się wczuć w rolę moich dzieci, w skórę mojej żony i myślę, że zmieni się również perspektywa - ocenił Wojtunik.

 

- To co się dzieje, myślę, że ma na celu zastraszenie nas, co się nie uda od razu podkreślam. Co znamienne wszystkie trzy ataki miały miejsce w dniu, kiedy wypowiadałem się publicznie na temat Pegasusa. Oczywiście krytycznie na temat Pegasusa. My już żartujemy w rodzinie, że jak się wypowiadam publicznie to coś się wydarzy wieczorem. I to się ostatnio potwierdziło. Bo wypowiedziałem się publicznie i znowu otrzymaliśmy groźby karalne - dodał.

Możliwa nielegalna inwigilacja

O sprawie możliwej nielegalnej inwigilacji oprogramowaniem Pegasus senatora PO Krzysztofa Brejzy, Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek zrobiło się głośno pod koniec grudnia ubiegłego roku. Następnie agencja AP poinformowała o kolejnych dwóch Polakach, którzy według Citizen Lab mieli być szpiegowani Pegasusem - to lider AgroUnii Michał Kołodziejczak oraz Tomasz Szwejgiert, współautor książki o szefie resortu spraw wewnętrznych i administracji, b. szefie CBA Mariuszu Kamińskim.

 

ZOBACZ: Pegasus. Roman Giertych w PE: nic specjalnego rząd na mnie, ani na Donalda Tuska nie znalazł

 

Wtedy to eksperci z kanadyjskiej grupy Citizen Lab - którzy odkryli jej ślady na telefonach tych osób - poinformowali o tym opinię publiczną.

Pegasus. Paweł Wojtunik przed senacką komisją

W Senacie od połowy stycznia działa komisja nadzwyczajna (bez uprawnień śledczych), która postanowiła wyjaśnić tę sprawę. Na pytania senatorów w styczniu odpowiadali m.in. eksperci z Citizen Lab: John Scott-Railton i Bill Marczak, były szef NIK Krzysztof Kwiatkowski, obecny prezes Izby Marian Banaś, Krzysztof Brejza czy Roman Giertych.

 

ZOBACZ: Lider Agrounii Michał Kołodziejczak przed senacką komisją ds. Pegasusa

 

We wtorek przed komisją stanęli były szef CBA w latach 2009-2015 Paweł Wojtunik oraz wiceminister MSWiA/MSW w latach 2007-2012 gen. policji Adam Rapacki.

 

Posiedzenie rozpoczęło się o 10:30.

Ataki na rodzinę Wojtunika

Rodzina Pawła Wojtunika w ostatnim czasie kilka razy padła ofiarą spoofingu - czyli ataku na systemy teleinformatyczne polegające na podszywaniu się pod inną osobę.

 

Pod koniec stycznia ktoś włamał się na telefon byłego szefa CBA, aby zadzwonić do jego córki z fałszywą informacją o śmierci ojca.

 

ZOBACZ: Pegasus. Kolejny atak na Pawła Wojtunika."To już jest uporczywe nękanie!"

 

Z kolei na początku lutego - jak napisał na Twitterze Wojtunik - jego córki „zostały zmuszone do wysłuchania okrutnych gróźb karalnych pod swoim adresem... Znowu w dniu, kiedy publicznie wypowiedziałem się o Pegasusie”. 

 

"To już jest uporczywe nękanie!" - dodał były szef CBA.

ac/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie