Adam Niedzielski: darmowe leczenie z użyciem robota dla chorych na nowotwór prostaty

Polska
Adam Niedzielski: darmowe leczenie z użyciem robota dla chorych na nowotwór prostaty
PAP/Paweł Jaskółka
Już od 1 kwietnia chorzy na nowotwór prostaty będą mieli zagwarantowane darmowe leczenia z użyciem robota

Od 1 kwietnia chorzy na nowotwór prostaty będą mieli zagwarantowane darmowe leczenie z użyciem robota pod nazwą da Vinci - napisał we wtorek na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski.

"Już od 1 kwietnia chorzy na nowotwór prostaty będą mieli zagwarantowane darmowe leczenia z użyciem robota (większość z nas zna go pod nazwą da Vinci). Docelowo operacje będzie wykonywać 14 ośrodków w kraju, przy rocznych wydatkach z NFZ rzędu nawet 25 mln zł" - zapowiedział na Twitterze minister zdrowia.

 

ZOBACZ: Adam Niedzielski: w tym tygodniu przekroczymy 50 tys. dziennych zakażeń koronawirusem

 

Robot da Vinci to technologia, która daje nowe możliwości zajrzenia w każdy zakamarek ludzkiego ciała i "wyłuskania" choroby w minimalnie inwazyjny dla chorego sposób. Robot pozwala przeprowadzić operację w trudnych anatomicznie przestrzeniach ciała – np. miednicy mniejszej – z zachowaniem marginesu onkologicznego. Pozwala też operować pacjentów z wysokim indeksem masy ciała.

 

 

Najczęstszymi wskazaniami do operacji robotycznej w chirurgii są zabiegi braku jelita grubego i żołądka. W urologii – operacji raka prostaty oraz wycięcia guzów nerki, a w ginekologii – operacje raka błony śluzowej jamy macicy oraz wycięcia ciężkiej i głębokiej endometriozy. Nie mniej ważne są operacje kardiochirurgiczne oraz operacje w zakresie głowy i szyi. Wszystkie te zabiegi można wykonać dzięki robotowi w sposób mało inwazyjny, w wizualizacji trójwymiarowej oraz dużym powiększeniu, co gwarantuje bezpieczeństwo przeprowadzonego zabiegu.

Z czego składa się robot da Vinci?

Po umiejscowieniu w ciele pacjenta tak zwanych "trokarów" podłączane są do nich cztery ramiona robota, w których montuje się narzędzia chirurgiczne oraz kamerę. Nowoczesny, ruchomy stół operacyjny jest zintegrowany z robotem. Kolejną częścią robota da Vinci jest konsola sterująca pracą robota, dzięki której operator w wygodnej pozycji widzi trójwymiarowy i powiększony obraz operowanego miejsca, a pracą ramion urządzenia steruje za pomocą manipulatorów. Eliminuje to między innymi naturalne drżenie mięśni rąk i pozwala uzyskać znakomite pole widzenia dla chirurga.

 

ZOBACZ: Robot da Vinci w Wojskowym Instytucie Medycznym. "To zbliżenie do standardów amerykańskich"

 

Pierwszy w Polsce robot chirurgiczny da Vinci rozpoczął pracę w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu w grudniu 2010 r. Drugim w naszym kraju ośrodkiem wykorzystującym chirurgię robotową był Specjalistyczny szpital Miejski w Toruniu. W ciągu ponad 11 lat do końca pierwszego kwartału 2021 r. w sumie wykonano u nas 4350 operacji robotowych. Najczęściej były to zabiegi prostatektomii radykalnej, czyli usunięcia gruczołu krokowego. Odbyło się dotąd 2970 takich operacji. Aż 1260 tych zabiegów przeprowadzono w 2020 r., z tego 190 finansowanych ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Za pozostałe zabiegi pacjenci płacili z własnej kieszeni lub szukali dofinansowania z innych źródeł, np. z ubezpieczenia zdrowotnego. Koszt takiej operacji sięga od 30 do 50 tys. zł.

 

Najwięcej robotów chirurgicznych wykorzystuje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest ich około 4 tys., a na jeden taki aparat przypada na około 90 tys. mieszkańców. W Europie jest około tysiąca robotów operacyjnych.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie