Kazachstan. Kasym-Żomart Tokajew: wydałem polecenie strzelania bez ostrzeżenia do "terrorystów"

Świat
Kazachstan. Kasym-Żomart Tokajew: wydałem polecenie strzelania bez ostrzeżenia do "terrorystów"
Wikimedia/The Presidential Press and Information Office
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew oświadczył w piątek w przemówieniu do narodu, że dał organom ochrony prawa i armii rozkaz strzelania do "terrorystów" bez ostrzeżenia tak, aby zabić.

Powiedział, że "terroryści" nadal niszczą mienie, używają broni i szykują się do kolejnych przestępstw, w związku z czym "walkę z nimi trzeba doprowadzić do końca". "Kto się nie podda, zostanie zlikwidowany" – oznajmił.

 

ZOBACZ: Kazachstan. Dziennikarz ostrzega przed zaostrzeniem konfliktu

 

Zastrzegł, że władze Kazachstanu nie będą prowadzić negocjacji z "terrorystami". - Za granicą słychać apele o negocjacje w celu pokojowego rozwiązania problemów. Co za bzdura. Jak można rozmawiać z przestępcami i mordercami? Mamy do czynienia z uzbrojonymi i przygotowanymi bandytami – ocenił.

 

Zapewnił, że wszystkie postulaty wyrażone w formie pokojowej zostały przez władze wysłuchane i "w wyniku dialogu osiągnięto kompromis, podjęto decyzje dotyczące ostrych problemów społeczno-gospodarczych".

Tokajew oskarża media i zagranicznych działach

Oskarżył przy tym "tak zwane niezależne media i zagranicznych działaczy, dalekich od rdzennych interesów naszego wielokulturowego narodu", o przyczynienie się do tragedii w jego kraju.

 

Tokajew zapewnił też, że stan wyjątkowy, który wprowadzono na całym terytorium kraju, będzie stopniowo znoszony w regionach, gdzie sytuacja się unormuje.

Podziękowania dla Rosji

Podziękował też szefom państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) za wysłanie do jego kraju sił pokojowych i zapewnił, że przybyły one tylko "na krótki czas". Wyrazy szczególnej wdzięczności skierował do prezydenta Rosji Władimira Putina za szybką i "ciepłą" reakcję na prośbę o pomoc.

 

Zapewnił też, że działania władz nie są skierowane przeciwko swobodom i prawom człowieka, a "prawo i porządek są kluczową gwarancją pomyślności naszego kraju".

 

ZOBACZ: Zamieszki i interwencja w Kazachstanie. Komentarze ekspertów

 

W niedzielę w Kazachstanie wybuchły gwałtowne protesty, które były początkowo skierowane przeciwko wzrostowi cen paliw, a potem przybrały charakter polityczny. Podczas demonstracji wykrzykiwano hasła przeciwko poprzedniemu prezydentowi, 81-letniemu Nursułtanowi Nazarbajewowi, od którego według protestujących Tokajew przejął obowiązki szefa państwa tylko formalnie.

wys/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie