2,5 tys. żołnierzy sojuszu ODKB w Kazachstanie. Biały Dom ma wątpliwości

Świat
2,5 tys. żołnierzy sojuszu ODKB w Kazachstanie. Biały Dom ma wątpliwości
PAP/EPA/HANDOUT
W Kazachstanie ma być 2,5 tys. żołnierzy ODKB

"Siły pokojowe" Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) w Kazachstanie będą liczyć ok. 2,5 tys. żołnierzy - podał w czwartek wieczorem Reuters, powołując się na sekretariat dowodzonego przez Rosję poradzieckiego sojuszu wojskowego. O wątpliwościach co do zasadności wysyłania żołnierzy do Kazachstanu mówi Biały Dom.

Siły ODKB pozostaną w Kazachstanie kilka dni lub tygodni; żołnierze będą mieli prawo użycia broni, jeśli zostaną zaatakowani przez "uzbrojone gangi" - podała agencja RIA, powołując się na sekretariat Organizacji.

 

Państwowa telewizja Chabar przekazała, powołując się na kazachską prokuraturę, że winnym organizacji masowych zamieszek w kraju i aktów terroru grożą wyroki pozbawienia wolności od 8 lat do dożywocia wraz z pozbawieniem obywatelstwa.

 

ZOBACZ: Kazachstan. Dziennikarz ostrzega przed zaostrzeniem konfliktu

 

W trwających od niedzieli zamieszkach w Kazachstanie zginęły według władz "dziesiątki" demonstrantów, ponad 1000 osób zostało rannych, w tym 62 ciężko. Śmierć poniosło 18 członków sił bezpieczeństwa; 748 zostało rannych.

 

Podano też, że tylko w największym mieście kraju, Ałmaty, zatrzymano 2,3 tys. protestujących.

Biały Dom ma wątpliwości co do sił ODKB

Nie wiemy, czy zaproszenie sił Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) do Kazachstanu było prawnie uzasadnione i mamy w tej sprawie pytania - oświadczyła w czwartek rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. 

 

"Uważnie monitorujemy doniesienia o tym, że Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym wysłała swoje kolektywne siły pokojowe do Kazachstanu. Mamy pytania na temat natury tej prośby [o wysłanie żołnierzy] i tego, czy było to zasadne zaproszenie czy nie - tego w tej chwili nie wiemy" - powiedziała Psaki na konferencji prasowej.

 

Dodała, że "świat będzie patrzył", czy rosyjscy i inni żołnierze ODKB będą przestrzegać praw człowieka i podejmować działania naruszające suwerenność Kazachstanu.

 

"Wzywamy siły ODKB i służby do dochowania międzynarodowych zobowiązań dotyczących praw człowieka, by wspomóc pokojowe rozwiązanie kryzysu" - oznajmiła rzeczniczka.

 

Zaznaczyła zarazem, że wydarzenia w Kazachstanie nie spowodują zmian w planowanych na przyszły tydzień rozmowach z Rosją w Genewie oraz na forum Rady NATO-Rosja i w ramach OBWE.

 

Wcześniej rozmowę z szefem kazachskiego MSZ Muchtarem Tleuberdim odbył szef dyplomacji USA Antony Blinken. Miał podczas niej przekazać "pełne poparcie" dla konstytucyjnych instytucji Kazachstanu i wolności mediów. Według Psaki miał również wezwać kazachskie władze do przywrócenia internetu w kraju.

 

ZOBACZ: Kazachstan. KE wzywa do powstrzymania się od działań, które mogą prowadzić do dalszej eskalacji

 

Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price wyraził z kolei nadzieję, że władze Kazachstanu odpowiedzą na gospodarcze i polityczne problemy, które doprowadziły do wybuchu protestów.

 

W czwartek do Kazachstanu na prośbę jego prezydenta zostały wysłane wojska Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, głównie z Rosji. Prezydent Kasym-Żomart Tokajew wezwał je na pomoc w związku z "zewnętrzną agresją", jak nazwał odbywające się od kilku dni w tym kraju gwałtowne protesty przeciwko wzrostowi cen paliw.

 

W skład OBWE oprócz Rosji wchodzą Białoruś, Armenia, Tadżykistan i Kirgistan.

W połowie stycznia rozmowy NATO-Rosja

Jak podkreśliła dodatkowo Jen Psaki, wydarzenia w Kazachstanie nie wpłyną na przyszłotygodniowe rozmowy podczas rozmów bilateralnych z Rosją w Genewie i na forum Rady NATO-Rosja. Amerykański Departament Stanu poinformował także w czwartek, że amerykańskim delegacjom będzie przewodniczyć wiceszefowa dyplomacji USA Wendy Sherman. 

 

Sherman już w sobotę uda się do Genewy, gdzie w poniedziałek odbędzie się kolejna runda rozmów nazwanych Dialogiem o Stabilności Strategicznej, dotyczących głównie kwestii kontroli zbrojeń.

 

Sherman będzie towarzyszyć podsekretarz ds. kontroli zbrojeń Bonnie Jenkins oraz zastępca asystent sekretarza stanu ds. Europy i Eurazji Chris Robinson, a także ich odpowiednicy z Pentagonu - Laura Cooper i gen. James Mingus. Jak dotąd odbyły się dwie rundy rozmów w Genewie w tym formacie, stworzonym w następstwie spotkania prezydentów obu państw, Joe Bidena i Władimira Putina w czerwcu 2021 r.

 

W poniedziałek zbierze się też posiedzenie Komisji NATO-Ukraina, podczas której USA reprezentować będzie ambasador Julie Smith. W rozmowach w ramach OBWE Stany Zjednoczone reprezentować będzie z kolei ambasador Michael Carpenter.

pdb/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie