KO: żądamy zniwelowania różnic w wysokości podwyżek cen gazu dla indywidualnych odbiorców

Biznes
KO: żądamy zniwelowania różnic w wysokości podwyżek cen gazu dla indywidualnych odbiorców
Pixabay/PublicDomainPictures
Według rzecznika KO tarcza antyinflacyjna nie chroni ludzi, którzy z dnia na dzień są zaskakiwani dużą podwyżką rachunku za gaz

Koalicja Obywatelska żąda od premiera przedstawienia przepisów, które poprawią "tarczę antyinflacyjną" i zniwelują ogromne różnice w podwyżkach cen gazu dla indywidualnych odbiorców - mówił na środowej konferencji prasowej rzecznik PO Jan Grabiec. - Będziemy występować do Urzędu Regulacji Energetyki ze skargą na działania sprzedawców gazu - powiedziała wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska

- Jeżeli rząd tego nie zrobi, odpowiedni projekt przedstawi KO - zapowiedział rzecznik PO Jan Grabiec. Zachęcał też wszystkich, którzy dostali rekordowe podwyżki cen gazu, by zgłaszali się do biur poselskich posłów KO.

 

Na środowej konferencji prasowej rzecznik PO Jan Grabiec podkreślał, że "tysiące Polaków od kilku dni dowiaduje się o skandalicznie wysokich podwyżkach cen gazu". - Okazuje się, że te podwyżki wbrew zapowiedziom rządu nie są zniwelowane przez tarczę antyinflacyjną, wręcz przeciwnie, te podwyżki zapowiadane przez URE w wysokości kilkudziesięciu procent są drobnym ułamkiem tego, co ludzie widzą na swoich rachunkach. Bo jeśli podwyżki dla lokali mieszkalnych sięgają 500, 600 procent, to mamy tu do czynienia ze skandalicznym niedoróbką ze strony rządu - mówił.

 

 

Tarcza antyinflacyjna, w opinii Grabca, jest dziurawa i nie chroni setek tysięcy ludzi w Polsce, którzy z dnia na dzień są zaskakiwani podwyżką rachunku za gaz o kilkaset procent.

Jan Grabiec: to jest po prostu skandal

O ile np. emeryt w jednym bloku dostanie 50 procent podwyżki, mówił Grabiec, to emeryt mieszkający w sąsiednim bloku, zarządzanym przez samorząd albo spółdzielnię dostanie 700 procent podwyżki. - To jest po prostu skandal, więc oczekujemy jako Koalicja Obywatelska, że natychmiast rząd przygotuje nowelizację przepisów i zagwarantuje, że nikt z obywateli nie zostanie potraktowany po macoszemu - podkreślał Grabiec.

 

ZOBACZ: Powstał zespół kryzysowy ds. zagrożeń w sektorze elektroenergetyki i gazu

 

- Jeżeli premier Morawiecki w najbliższych dniach nie przedstawi projektu rozwiązującego problem tych skandalicznych podwyżek, to w pierwszych dniach stycznia Koalicja Obywatelska przedstawi w Sejmie projekt ustawy, który zagwarantuje wszystkim obywatelom, że nie zostaną pokrzywdzeni przez bubel prawny, jakim jest tarcza antyinflacyjna - zapowiedział rzecznik PO.

 

Podkreślił też, że każdy, kto dostał niepokojący rachunek może się zgłosić do najbliższego biura poselskiego posła KO i otrzymać tam pomoc prawną. - Biura poselskie posłów Koalicji Obywatelskiej są do dyspozycji mieszkańców, każdy kto został pokrzywdzony przez te podwyżki ma możliwość się zgłosić i żadna sprawa nie zostanie pozostawiona bez rozwiązania - mówił Grabiec.

Renata Kaznowska: niektórzy mieszkańcy Warszawy będą mieli podwyżkę rzędu 980 proc.

Towarzysząca mu na konferencji wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska przekonywała, że niektórzy mieszkańcy miasta, którzy nie są podłączeni do miejskiej sieci gazowniczej, a mają tzw. gazowe kotły zbiorcze, będą mieli podwyżkę rzędu 980 procent. Nie mają bowiem podpisanych indywidualnych umów z dostawcami gazu i tarcza antyinflacyjna ich nie obejmuje. - Zostali potraktowani przez rząd jak odbiorca komercyjny - podkreśliła Kaznowska.

 

Stąd np. mieszkaniec, który płaci obecnie za gaz miesięcznie 231 zł, od stycznia będzie musiał zapłacić 1500 zł.

 

Zdaniem Kaznowskiej wyjaśnienia wymaga też sytuacja, że ta sama spółka - PGNiG - startująca w przetargu na dostawę gazu w przypadku jednego ośrodka sportowego zapowiada podwyżkę o 390 procent, a w przypadku drugiego o 490 procent. Z kolei w przychodni proponuje podwyżkę 800 procent. 

 

ZOBACZ: "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii". Politycy o swoich rachunkach za gaz

 

- Potrzebna jest natychmiastowa zmiana przepisów. Będziemy występować do Urzędu Regulacji Energetyki ze skargą na działania sprzedawców gazu. Ale obawiamy się, że bez zmiany przepisów to za mało - powiedziała Renata Kaznowska.

 

Wiceprezydent zaznaczyła, że w ramach galopującej inflacji trzeba liczyć się z olbrzymimi podwyżkami cen energii elektrycznej i gazu. - Warszawa to prawie tysiąc placówek oświatowych, 11 szpitali, ponad 110 przychodni to również instytucje kultury. Wszystkie te obiekty użyteczności publicznej, w tym obiekty sportowe, dotkną te olbrzymie podwyżki - powiedziała Kaznowska.

 

Kaznowska podała też przykłady: podwyżki gazu w OSiR - 390 procent, z czego w trzech obiektach aż 490 procent, w przychodni zdrowia podwyżka wynosi ponad 800 procent. - To, co jest dla mnie zastanawiające, że spółka PGNiG startująca w przetargu, w jednym naszym ośrodku sportowym proponuje nam podwyżkę 390 procent, a w drugim ta sama spółka w innym przetargu proponuje 490 procent. To kwestia do wyjaśnienia - oceniła Kaznowska.

Podwyżki cen gazu w Gnieźnie

Inny przykład podwyżki cen podają mieszkańcy osiedla socjalnego przy ulicy Cymsa w Gnieźnie. Dostali rachunki wyższe o 300 procent.

 

- Były w mieszkaniu 22 stopnie, teraz jest 20, a nawet 18, a płacę jeszcze raz tyle. I za co? To jest nie w porządku - mówi jedna z mieszkanek.

 

Inna dopowiada: - Prawie 400 proc. to tak nie może być. To są gospodarstwa domowe, a nie jakieś biznesowe. To nie jest jakaś landara wielka, to jest 30 mkw.!

 

- Umowę z PGNiG ma podpisane miasto Gniezno i ten gaz jest właśnie dostarczany do budynków przy ulicy Cymsa, tam jest kotłownia gazowa. I wygląda na to, że mieszkańcy zostali potraktowani jak forma tzn., że płacą taryfę biznesową - wyjaśnia sytuację Anna Dzionek, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Gnieźnie.

 

WIDEO: Mieszkańcy Gniezna o podwyżkach cen gazu

 

 

 

Jak podał Urząd Regulacji Energetyki 17 grudnia br., w wyniku zatwierdzonego przez prezesa URE wzrostu stawek taryfy na gaz największego sprzedawcy PGNiG OD, miesięczne rachunki gospodarstw domowych używających gazu do przygotowania posiłków wzrosną o ok. 9 zł netto miesięcznie. Urząd podał też, że od 1 stycznia 2022 r. łączny średni wzrost rachunku za prąd przeciętnego gospodarstwa domowego wyniesie ok. 24 proc., co oznacza wzrost o ok. 21 zł netto miesięcznie.

 

ZOBACZ: Jacek Sasin: podwyżki cen gazu i prądu są konieczne

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek, 28 grudnia 2021 r. ustawę o dodatku osłonowym, która ma pomóc niektórym gospodarstwom domowym w pokryciu części rosnących cen m.in. energii. Dodatek będzie wypłacany dwa razy do roku. Wypłata pierwszej raty ma nastąpić do 31 marca 2022 r., a drugiej - do 2 grudnia 2022 r.

 

Dodatek będzie przysługiwał gospodarstwom domowym, które mają przeciętne miesięczne dochody - określane zgodnie z definicją zawartą w ustawie o świadczeniach rodzinnych - nieprzekraczające 2100 zł w gospodarstwie jednoosobowym, bądź 1500 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Dodatek osłonowy będzie przysługiwał za okres od 1 stycznia 2022 r. do 31 grudnia 2022 r., a jego wysokość będzie zależała od liczby osób wchodzących w skład gospodarstwa domowego (400 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego, 600 zł dla 2-3 osobowego, 850 zł dla 4-5 osobowego i 1150 zł dla gospodarstwa składającego się minimum z 6 osób).

 

an/PAP/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie