"Autorów tej ustawy wysłałabym na emeryturę". Artur Dziambor o weryfikacji szczepień

Polska
"Autorów tej ustawy wysłałabym na emeryturę". Artur Dziambor o weryfikacji szczepień
Polsat News
Poseł PiS Bolesław Piecha i Artur Dziambor z Konfederacji wystąpią we wtorkowym "Gościu Wydarzeń"

- Wysłałbym tę ustawę do piekła, skąd przyszła, a autorów wysłałabym najlepiej na emeryturę polityczną - powiedział w "Gościu Wydarzeń" poseł Konfederacji Artur Dziambor o projekcie ustawy pozwalającej pracodawcom na sprawdzanie certyfikatów covidowych. - To bardzo ważny projekt, ma zapobiec wprowadzeniu głębokiego lockdownu - przekonywał Bolesław Piecha, poseł PiS.

W środę rano na posiedzeniu komisji zdrowia odbędzie się pierwsze czytanie projektu o nieodpłatnym testowaniu pracowników w kierunku SARS-CoV-2 - wynika z planu posiedzeń sejmowych komisji. W projekcie zapisano możliwość żądania przez pracodawcę od pracownika informacji o ważnym negatywnym wyniku testu.

 

ZOBACZ: Premier opowiada się za weryfikacją szczepień przez pracodawców. Projekt ustawy jest już w Sejmie

 

- Projekt zakłada, że pracodawca czy organizator imprezy może zażądać i sprawdzić certyfikat zaszczepienia lub bycia ozdrowieńcem. To bardzo ważny projekt, który testuje cała Europa po to, żeby nie doszło go głębokiego lockdownu - wyjaśniał w programie "Gość Wydarzeń" Bolesław Piecha, poseł PiS.

 

WIDEO: Bolesław Piecha i Artur Dziambor w "Gościu Wydarzeń"

 

 

- Jeśli pracownik nie zgodzi się na pokazanie certyfikatu, pracodawca może przesunąć go do zadań, gdzie nie ma kontaktu z innymi pracownikami, może go też wysłać na urlop - wymieniał poseł. - Pracodawca nie będzie mieć możliwości wyrzucenia pracownika z pracy - dodał.

Możliwość wykonywania nieodpłatnych testów

Projekt nowelizacji ustawy, który wniosła do Sejmu grupa posłów PiS, zakłada możliwość wykonywania przez pracownika lub osobę pozostająca w stosunku cywilnoprawnym z pracodawcą nieodpłatnych testów w kierunku SARS-CoV-2.

 

Zapisano w nim także możliwość żądania przez pracodawcę od pracownika lub osoby pozostającej w nim w stosunku cywilnoprawnym okazania informacji o ważnym negatywnym wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, informacji o przebytej infekcji wirusa SARS-CoV-2 lub wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19.

 

Piecha przytoczył przykład dużych szpitali w Stanach Zjednoczonych. - Tam nie ma mowy, żeby pracownik nie był zaszczepiony przeciwko COVID-19 - powiedział.

Artur Dziambor: wysłałbym tę ustawę do piekła

- Wysłałbym tę ustawę do piekła, skąd przyszła, a autorów wysłałabym najlepiej na emeryturę polityczną - powiedział poseł Konfederacji Artur Dziambor.

 

- Ta ustawa to pierwszy krok do tego, żebyśmy żyli w jakimś absolutnie obrzydliwym świecie, w którym nie chcemy żyć - kontynuował poseł - Może pan Piecha ma bliżej niż dalej, ale ma dzieci, może wnuki, nie chciałbym, żeby moje dzieci i wnuki żyły w takim świecie, który rysuje nam w tej chwili Prawo i Sprawiedliwość - dodał.

 

ZOBACZ: Szczepienia przeciw COVID-19 dla dzieci poniżej 15 lat po wcześniejszej kwalifikacji lekarskiej

 

Dziambor stwierdził także, że w PiS nie było pełnego poparcia dla ustawy. - Była łapanka z podpisami, ostatecznie znalazło się ileś tam śmiałków, którzy podpisali sobie pod tym badziewiem - powiedział. Według niego ustawa "de facto prowadzi do tego, że pracodawca będzie mógł zwolnić pracownika pod pretekstem tego, że nie jest zaszczepiony".

 

- W interesie pracodawcy jest pracować z zespołem pracowników, którzy gwarantują bezpieczeństwo zdrowotne i bezpieczeństwo działalności firmy. Sądzę, że zdecydowana większość Polaków to rozumie i nie podziela obaw pana Dziambora - stwierdził z kolei Bolesław Piecha.

 

ZOBACZ: Coraz więcej młodych osób zakażonych COVID-19. Prof. Goździk: przebieg choroby jest dramatyczny

 

- Na wirusa nie mamy żadnego lekarstwa, mamy jedynie profilaktyczne zabiegi. (...) Każde ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się wirusa, jest zwycięstwem pracodawcy, pracownika, społeczeństwa i nas jako Polaków - dodał.

 

- To jest ustawa, która ma uprzykrzyć życie każdemu, kto się nie zaszczepił - stwierdził z kolei Artur Dziambor. 

 

- Bardzo trudno dyskutuje mi się z panem posłem, jest specyficznym Leonardo da Vinci polskiej polityki - wie wszystko najlepiej - odpowiedział mu Bolesław Piecha. 

Bolesław Piecha: jest w Sejmie pewna grupa, których nie przekonamy

Poseł Bolesław Piecha odniósł się także do słów Anny Marii Siarkowskiej, według której wprowadzenie nowych obostrzeń od 15 grudnia oraz umożliwienie przedsiębiorcom sprawdzania certyfikatów covidowych za pomocą rozporządzenia jest bezprawne.

 

- O tym decydują prawnicy, a nie poseł Siarkowska. W rozporządzeniu można zawrzeć takie rzeczy - stwierdził.

 

- Jest w Sejmie pewna grupa, których nie przekonamy do poparcia tej ustawy, ale to nie znaczy, że nie mamy rozsądnych posłów - dodał Piecha.

 

ZOBACZ: Gastronomia. Restauratorzy wprowadzają antycovidowe obostrzenia

 

- Nie ma najmniejszego sensu wprowadzanie obostrzeń od 15 grudnia, a następnie anulowanie ich na Sylwestra, bo wtedy jest impreza - powiedział Artur Dziambor.

 

- Obostrzenia mają sens. Ale są na świecie ludzie, którzy wierzą, że Ziemia jest płaska - stwierdził Bolesław Piecha. 

 

Wszystkie odcinki programu "Gość Wydarzeń" dostępne są na polsatnews.pl.

nb/Polsat News/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie