Dr hab. Juszczyk: bardzo prawdopodobne, że będziemy otrzymywać czwartą, piątą dawkę przypominającą

Polska
Dr hab. Juszczyk: bardzo prawdopodobne, że będziemy otrzymywać czwartą, piątą dawkę przypominającą
Polsat News
Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego dr hab. Grzegorz Juszczyk w programie "Gość Wydarzeń"

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego dr hab. Grzegorz Juszczyk zapytany, czy będziemy dostawać czwartą, piątą dawkę przypominającą, powiedział, że "to bardzo prawdopodobne". - Mamy nadzieję, że przyjęcie trzeciej dawki przypominającej będzie wystarczającą ochroną przed nowymi wariantami - dodał. Dr hab odpowiedział także na pytanie, czy izolacje i lockdowny pomagają w walce z wirusem.

Pandemia koronawirusa i nowy wariant Omikron były głównymi tematami poruszanymi przez Piotra Witwickiego z dyrektorem Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego dr hab. Grzegorzem Juszczykiem w programie "Gość Wydarzeń".

 

ZOBACZ: Norwegia. Jedno z największych ognisk Omikrona stwierdzono w Oslo. Liczba zakażeń wzrosła do 50

 

- Badamy jak wariant Omikron wpłynie na przebieg epidemii. - powiedział dyrektor instytutu. Dodał, że "wirus zmienia się zgodnie z jego biologią". - Aktualne teorie wskazują, że jeśli wzrośnie jego zakaźność, a trafi na populację taką jak Europa i USA, gdzie odsetek zaszczepionych albo ozdrowieńców jest wysoki, to będzie mu bardzo trudno przełamać ten opór immunologiczny - powiedział dr. hab. Grzegorz Juszczyk, po czym zaznaczył, że czy tak się stanie "tego nie wiemy". 

Czwarta, piąta dawka przypominająca. "To prawdopodobne"

- Pandemia zaczyna przypominać przebieg nowej choroby zakaźnej, z którą będziemy musieli sobie radzić dłuższy czas - stwierdził w "Gościu Wydarzeń" dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

 

WIDEO: dr hab. Grzegorz Juszczyk w programie "Gość Wydarzeń"

 


Dr hab. Juszczyk uspokoił, że "producenci szczepionek już podjęli analizy i badania które mają pomóc ewentualnym przygotowaniom nowej dawki na nowy wariant". - Jeżeli on się zacznie upowszechniać i będzie bardziej "zjadliwy", czyli będzie powodował ciężkie przebiegi, hospitalizację i zgony, być może dodatkowe dawki przypominające będą często pojawiały się - zauważył.

 

Na pytanie, czy będziemy otrzymywać czwartą, czy piątą dawkę przypominającą, odpowiedział, że "jest to bardzo prawdopodobne", i dodał, że "mamy nadzieję, że przyjęcie trzeciej dawki przypominającej, po dwóch podstawowych dawkach szczepienia, będzie wystarczającą ochroną przed nowymi wariantami". 

Czy lockdown to dobre rozwiązanie w walce z wirusem?

Dr hab. Grzegorz Juszczyk zapytany, czy izolacje, lockdowny czy zamykanie branż pomaga w walce z wirusem, odpowiedział, że "lockdown i ograniczenie aktywności społecznej jest skutecznym narzędziem do redukcji szerzenia się zakażeń, zwłaszcza na początkowym etapie, kiedy nieznana jest biologia tego wirusa/bakterii, jak i sam mechanizm jego szerzenia się". - Natomiast wraz z rozwojem pandemii kiedy sporo osób ma żywy kontakt z wirusem plus szczepienia wzrasta poziom odporności zbiorowej, wtedy ten wirus ma mniejsze szanse na to że osoba zakażona będzie mogła się skontaktować z osobą, która nie ma odporności indywidualnej - dodał.

 

ZOBACZ: Koronawirus. Skutki uboczne szczepionek przeciw COVID-19. Mity wokół tabeli WHO

 

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego stwierdził, iż "według naszych badań epidemiologicznych OBSER-CO, w pierwszej połowie września szacowany poziom odporności, który osiągnęliśmy w Polsce wyniósł 74 proc.". - Wydawało się, że do będzie wystarczające, jednak okazało się, ze równolegle dane i obserwacje pokazały, że poziom odporności po zaszczepieniu szybko spada, dlatego potrzebne będą dawki przypominające - zakończył dr hab. Grzegorz Juszczyk.

 

aml/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie