"Śniadanie Rymanowskiego". Bosak o Tusku: zabrakło słowa przepraszam

Polska
"Śniadanie Rymanowskiego". Bosak o Tusku: zabrakło słowa przepraszam
Polsat News
Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii w każdą niedzielę o godz. 9:55

- Nie zgadzam się z idealizowaniem Tuska, jaki to on skromny. Dokładnie pamiętam bizantyjskie sceny, kiedy to jako premier latał na weekend do Gdańska - powiedział Krzysztof Bosak w programie "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii". Marcin Kierwiński z PO powiedział, że Tusk, któremu w sobotę policja zatrzymała prawo jazdy, jechał sam, bo "nie ma kierowcy ani licznych ochroniarzy".

Bogdan Rymanowski poprosił swoich gości o komentarz w sprawie utraty prawa jazdy przez lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, o czym pierwsza informowała Interia.

Kierwiński: "każdemu zdarza się popełnić błąd"

- Przewodniczący PO nie lubi otoczki bizantyjskiej i nie ma kierowcy ani licznych ochroniarzy. Donald Tusk jechał sam, wracał do domu z Warszawy - stwierdził Marcin Kierwiński. Jak dodał, "Donald Tusk przyjął karę, każdemu zdarza się popełnić błąd i poniósł tego konsekwencję".

 

Kierwiński przyznał także, że lider Platformy przez najbliższe trzy miesiące będzie musiał korzystać z usług kierowcy.

 

Inne zdanie miał Krzysztof Bosak z Konfederacji.

 

ZOBACZ: Mazowieckie. Donald Tusk stracił prawo jazdy. Miał jechać 107 km/h w obszarze zabudowanym

 

- Nie zgadzam się z idealizowaniem Tuska, jaki to on skromny. Dokładnie pamiętam bizantyjskie sceny, kiedy to jeszcze jako premier (Donald Tusk - red.) latał na weekend do Gdańska - stwierdził poseł Konfederacji.

 

- Moim zdaniem w tym krótkim oświadczeniu na Twitterze zabrakło słowa "przepraszam" – dodał poseł Konfederacji.

 

Radosław Fogiel (PiS) zgodził się ze słowami Krzysztofa Bosaka.

"Donald Tusk nie panuje nad emocjami"

Prof. Andrzej Zybertowicz analizował znacznie szerzej sobotnie wydarzenie związane z udziałem Donalda Tuska. Jego zdaniem przekroczenie prędkości przez przewodniczącego PO, pokazało słabą kontrolę emocjonalną. 

 

- Donald Tusk udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce, gdzie poniósł klęskę intelektualną. Być może ta nadmierna prędkość była w reakcji do tego wywiadu - stwierdził Zybertowicz.

 

ZOBACZ: Donald Tusk stracił prawo jazdy. Komentarze polityków

 

Piotr Zgorzelski z PSL stwierdził, że nad tą sytuacją "nie ma co się rozwodzić".

 

- Donald Tusk nie ściągnął nogi z gazu. Popełnił błąd, poniósł konsekwencje i koniec tematu - powiedział ludowiec. Jak dodał, "nie każmy mu mu zakładać włosiennicy".

Czarzasty: "Leszek Miller to lizusek"

- Polki i Polacy powinni się cieszyć, że nie mam prawa jazdy, bo dzięki temu jest bezpieczniej. Jestem tragicznym kierowcą i dlatego po kursie nie podszedłem do egzaminu - stwierdził Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy.

 

Wicemarszałek Sejmu odniósł się też do wypowiedzi Leszka Millera zamieszczonej na Twitterze. 

 

"D. Tusk stracił prawo jazdy. Przekroczył prędkość o 50 km. Gdyby przydarzyło się to któremuś z liderów PiS, policjanci straciliby pracę, sprawa byłaby utajniona, nagrania z monitoringu uległyby samozniszczeniu, a miernik prędkości zaginąłby w wyniku roztargnienia personelu." - pisał były premier na Twitterze.

 

 

- Obserwuję od pewnego czasu, że Leszek Miller jest lizuskiem w stosunku to Donalda Tuska, bo marzy, żeby PO go wystawiła ponownie do europarlamentu - stwierdził Czarzasty.

 

ZOBACZ: Utrata prawa jazdy "adekwatna". Donald Tusk potwierdził ustalenia Interii

 

- Jeśli chodzi o to, co ja bym zrobił na miejscu Donalda Tuska, to po pierwsze jeździłbym wolniej. Po drugie bym przeprosił, a po trzecie wpłaciłbym jakieś pieniądze na fundację zajmującą się pomocą poszkodowanym w wypadkach samochodowych - wyliczał Czarzasty. Jak dodał, "niezręcznie też może być w najbliższych miesiącach wypowiadać się na temat łamania prawa".

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej

W kolejnej części programu goście rozmawiali na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Bosak. Jego zdaniem jesteśmy świadkiem lekkiej odwilży na granicy.

 

WIDEO: "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii"

 

 

- Być może, jest to pokłosie rozmów unijnych przywódców, którzy zaoferowali może jakieś pieniądze Łukaszence. Nie byłaby to nowa sytuacja, gdyż już wcześniej takie transfery pieniędzy na "powstrzymanie" migrantów były wysyłane do Turcji - stwierdził lider Konfederacji.

 

Zdaniem Piotra Zgorzelskiego kryzys na granicy trzeba rozpatrywać w trzech kategoriach.

 

- Pierwszy to aspekt międzynarodowy. Uderzenie Białorusi w Polskę było bardzo dobrze przemyślane. Łukaszenka zdaje sobie sprawę, że mamy bardzo złe relację z UE i liczył na uruchomienie "koncertu mocarstw", ponad naszymi głowami (Polski - red.). Moim zdaniem niestety Białorusi się to udało, czego dowodem są telefony pani Merkel - stwierdził poseł PSL.

 

ZOBACZ: Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z premier Estonii Kają Kallas

 

Jak dodał Zgorzelski Łukaszence zależy na tym, by Europa legitymizowała jego rząd. Jego zdaniem dobrze się dzieje, że premier i prezydent rozmawiają z różnymi przedstawicielami państw, ale "to nie Łotwa, Litwa i Estonia rozwiąże ten konflikt, a mocarstwa Europejskie. Niestety z nimi większości jesteśmy skłóceni" - dodał.

 

Radosław Fogiel nie zgodził się z Piotrem Zgorzelskim.

 

- Nie jesteśmy skłóceni z UE, co najwyżej mamy odmienne zdanie w niektórych sprawach - stwierdził wicerzecznik PiS.

 

- Nie jesteśmy osamotnieni, rozmawiamy z różnymi przywódcami europejskimi, jesteśmy w stałym kontakcie z NATO - dodał Fogiel.

Kolejne przejścia graniczne zamknięte

Mateusz Morawiecki podczas niedzielnej wizyty w Estonii oświadczył, że Polska jest gotowa na zamknięcie kolejnych przejść granicznych z Białorusią.

 

- Należy pamiętać, że takie zamykanie granic działa w obie strony - skomentował wypowiedź premiera Morawieckiego Włodzimierz Czarzasty. Jak dodał "ma nadzieję, że rząd to dobrze przeanalizował".

 

- Natomiast nie rozumiem, czemu prezydent nie chce zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Mówiąc uczciwie, Andrzej Duda mógłby wtedy nam opozycji zamknąć usta, która się tego domaga. Dlaczego w zamkniętym gronie poważnych ludzi, nie powiedzieć dokładnie, jaka jest sytuacja? - pytał Czarzasty.

 

ZOBACZ: Kryzys na granicy. Stuosobowa grupa migrantów próbowała w rejonie Czeremchy wedrzeć się do Polski

 

- Moje drugie pytanie: co dalej z polityką wschodnią? Granica z Białorusią i Rosją nie zniknie - dopytywał Czarzasty. 

 

Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta i szefa BBN, odpowiadając Włodzimierzowi Czarzastemu powiedział, że "prezydent ma złe doświadczenia z niektórymi politykami opozycji, którzy wykorzystywali do celów politycznych Radę Bezpieczeństwa Narodowego i upubliczniali informację".

 

- Pan prezydent ostatnio zauważył, że część opozycji zaczęła się zachowywać odpowiedzialnie i być może w najbliższym czasie zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego - przekazał Zybertowicz.

Brak pomysłu na rozwiązanie konfliktu

- Kryzys na granicy trwa od czterech miesięcy, a my dalej nie usłyszeliśmy jaki pomysł ma rząd na zakończenie tego kryzysu. Oczekiwałbym, że jako Polska powinniśmy być  liderem i pomysłodawcą wszelkich rozwiązań - mówił Marcin Kierwiński (PO). Jak dodał "obecne działania jak wysyłanie kolejnych żołnierzy na granicę czy budowa ogrodzenia to są środki zaradcze".

 

Radosław Fogiel stwierdził, że rząd PiS prowadzi "bardzo szerokie działania" mające na celu rozwiązanie tego konfliktu. 

 

- Są liczne kontakty z przywódcami państw, zwołano Radę Bezpieczeństwa ONZ, mamy wsparcie NATO, państwa G7 wydały oświadczenie, wspiera nas Wielka Brytania - wymienił wicerzecznik PiS. - Wy po prostu nie chcecie tego zauważyć - dodał.

 

Piotr Zgorzelski uznał natomiast, że wszystkim tym działaniom towarzyszy chaos. 

 

- PiS przyjmuje narrację Marszałka Rydza-Śmigłego o nieoddaniu nawet guzika. Natomiast wiemy, że skończyło się to ucieczką rządu 17 września 1939 roku. PiS jako "neosanacja" lubuje się w takiej narracji, z której nic nie wynika - powiedział poseł PSL.

 

Włodzimierz Czarzasty zgodził się z Piotrem Zgorzelskim, że rząd reaguje tylko na sytuację na granicy, natomiast nie ma planów na rozwiązanie całościowego problemu. 

 

- Coraz więcej osób uważa, że PiS nie chce rozwiązać problemu całościowo, bo podtrzymuje to notowania rządu - powiedział Czarzasty.

 

Wszystkie wydania programu Bogdana Rymanowskiego można obejrzeć tutaj.

aml/hlk/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie