Kościół reaguje na antysemicki incydent w Kaliszu. "Takie zachowania godzą w godność bliźniego"

Polska
Kościół reaguje na antysemicki incydent w Kaliszu. "Takie zachowania godzą w godność bliźniego"
YouTube/Miasto Królów
Posłowie i biskupi potępiają akty antysemityzmu

Biskup Rafał Markowski potępił antysemickie zachowania, do których doszło 11 listopada w Kaliszu. Publicznie spalono tekst "Statutu Kaliskiego" – przywileju tolerancyjnego dla Żydów. Uczestnicy wydarzenia wznosili antysemickie okrzyki. "Takie zachowania stoją w jawnej sprzeczności z Ewangelią i nauczaniem Kościoła" - napisał biskup w oświadczeniu.

"Stanowczo potępiamy zachowania antysemickie w Kaliszu. Takie postawy nie mają nic wspólnego z patriotyzmem" - napisał przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski biskup Rafał Markowski. 

 

Bp Markowski podkreślił, że antysemickie zachowania w Kaliszu "godzą w godność bliźniego", "niszczą ład społeczny i pokój" oraz "stoją w jawnej sprzeczności z Ewangelią i nauczaniem Kościoła".

 

ZOBACZ: Premier Mateusz Morawiecki: chcemy się rządzić po naszemu, po polsku

 

Bp Markowski przypomniał słowa Papieża Franciszka, który dwa dni przed zajściami, w rocznicę pogromu Żydów w Niemczech z 1938 roku wzywał do zaangażowania "w promocję wychowania do braterstwa".

 

 

Przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP w swoim komunikacie wyraził współczucie wszystkim zranionym zajściami w Kaliszu. Jednocześnie poprosił "o modlitwę w intencji umacniania wzajemnego szacunku i ducha braterstwa".

 

ZOBACZ: Święto Niepodległości podwyższa ryzyko większego szturmu na granicy? Stanisław Żaryn odpowiada

 

Solidarność z oświadczeniem Konferencji Episkopatu Polski wyraził także poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba. 

 

"Płonie żydowski geszeft"

11 listopada na Rynku Głównym w Kaliszu obchodzono Święto Niepodległości. Aktor i redaktor telewizji internetowej "Niezależna Polska TV" Wojciech Olszański głosząc antysemickie i homofobiczne hasła podpalił tekst Statutu Kaliskiego, przywileju tolerancyjnego dla Żydów, wydanego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r.

 

Reakcja prezydenta miasta

"Dzisiaj, gdy opadły emocje, musimy jeszcze raz spojrzeć na wydarzenia, do których doszło wczoraj w naszym mieście, na przebieg zgromadzenia, które zmieniło się w haniebny marsz. Pomieszanie symboli chrześcijańskich z pogańskimi, na czapce orzeł pozbawiony korony, za to rosyjski orzeł carski ukoronowany, naszywka z flagą rosyjską na mundurze, profanacja pieśni religijnych" - napisał w piątek rano prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.

 

"W końcu spalenie Statutu Kaliskiego, dokumentu tak ważnego dla historii miasta. Poplątanie przeciwstawnych sobie symboli, wynaturzenie idei, magiel skrajnych i faszyzujących teorii połączone w karykaturalnym marsz" - dodał.

 

ZOBACZ: Wrocław. Marsz Niepodległości przeszedł pod hasłem "Polska antybanderowska"

 

Podkreślił, że "to nie jest patriotyzm, to nie jest nawet pogląd polityczny, który miałby prowadzić do czegokolwiek dobrego. Wczoraj w centrum miasta oprócz osób przyjezdnych było też wielu kaliszan. Z uwagi na bezpieczeństwo priorytetem służb było niedopuszczenie do prowokacji i zamieszek. W ocenie służb rozwiązanie tego zgromadzenia mogło eskalować w niebezpieczną stronę, a i bez tego sytuacja była mocno napięta. Policja ma licznie zgromadzony materiał dowodowy i wobec tych, którzy łamali polskie prawo będą wyciągane konsekwencje" - przekazał.

Komunikat magistratu

Kaliski magistrat w wydanym komunikacie poinformował, że "Prezydent Miasta Kalisza poinformował Komendanta Miejskiego Policji w Kaliszu, Komendanta Straży Miejskiej Kalisza oraz Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Kaliszu o planowanym zgromadzeniu, a także wyznaczył swojego przedstawiciela do udziału w zgromadzeniu, które ma się odbyć 11 listopada 2021 roku".

 

Podkreślono, że urząd nie wydaje zgody na organizację wydarzenia, przyjmuje tylko zawiadomienie o tym, że takie będzie miało miejsce.

 

Prezydent Kalisza złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego propagowania faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego oraz napaści z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej przez organizatorów marszu 11 listopada – poinformowało w piątek biuro prasowe kaliskiego magistratu. 

 

ZOBACZ: Kalisz. Areszt dla pielęgniarek wystawiających fałszywe certyfikaty szczepień przeciwko COVID-19

 

W oświadczeniu urzędu czytamy: "Zgodnie z prawem Prezydent Miasta Kalisza nie wydaje zgody na organizację zgromadzeń. Przyjmuje jedynie zawiadomienie przekazane przez organizatora, a następnie podejmuje określone w ustawie czynności".

 

Poinformowano, że w zgromadzeniu wziął udział przedstawiciel prezydenta, który "był w stałym kontakcie z obecnymi na miejscu funkcjonariuszami policji".

 

"Przedstawiciel Prezydenta Miasta Kalisza, wspólnie z przedstawicielami Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu podjęli decyzję o nierozwiązywaniu zgromadzenia z uwagi na bezpieczeństwo i zachowanie porządku publicznego. Rozwiązanie zgromadzenia mogłoby doprowadzić do eskalacji agresji wśród uczestników" – podano.

Czym jest Statut Kaliski?

Statut Kaliski to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Kalisza. Zagwarantował on Żydom istnienie sądów żydowskich i osobnych sądów dla spraw, w których brali udział zarówno żydzi, jak i chrześcijanie. Dodatkowo zapewniał on wolność osobistą i bezpieczeństwo Żydom, włączając w to swobodę wyznania, podróżowania i handlu.

mad/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie