Dolnośląskie. Na ich auto spadło drzewo. Zmarli mimo reanimacji

Polska
Dolnośląskie. Na ich auto spadło drzewo. Zmarli mimo reanimacji
PAP/Aleksander Koźmiński
Drzewo spadło na skodę, w której znajdowali się kobieta i mężczyzna

Dwie osoby zmarły w woj. dolnośląskim, gdy w czwartek wiatr przewrócił na samochód osobowy drzewo. Kobieta i mężczyzna doznali poważnych obrażeń i mimo reanimacji nie udało się ich uratować. Samochód został zniszczony. W regionie w związku z porywistym wiatrem zginęły dwie inne osoby - kierowca, którego samochód podmuch zepchnął z drogi i robotnik przygnieciony przez przewróconą ścianę.

Cztery osoby zginęły na Dolnym Śląsku w wyniku wichur, które przeszły w czwartek nad regionem. Trzy zginęły w wypadkach samochodowych, a jedna w wyniku zawalenia się ściany budynku.

Drzewo zgniotło samochód z ludźmi

Do śmiertelnego wypadku doszło w czwartek na ul. Żużlowców we Wrocławiu. Na samochód osobowy spadło przewrócone przez wiatr drzewo. Dach auta został zmiażdżony, a dwie znajdujące się w środku osoby doznały poważnych obrażeń. 

 

Mimo podjętej reanimacji zarówno mężczyzna, jak i kobieta zmarli.

 

ZOBACZ: Wichury w Polsce. Opóźnienia pociągów w piątek 22 października

 

Ratownikom nie udało się także uratować robotnika w Siechnicach, na którego po silnym podmuchu wiatru zawaliła się ściana budynku - poinformowała Magdalena Cwynar z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.

 

Warunki atmosferyczne przyczyniły się także do śmierci mężczyzny na drodze krajowej nr 5 we wsi Rusko. Porywisty wiatr zepchnął z drogi prowadzony przez niego samochód dostawczy.

 

Kobiety i mężczyzny nie udało się uratować.PAP/Aleksander Koźmiński
Kobiety i mężczyzny nie udało się uratować.

Dwóch strażaków zostało rannych

W wyniku wichur w regionie obrażenia odniosło dziewięć osób. Dwie z nich to strażacy. Poszkodowani w większości uczestniczyli w wypadkach komunikacyjnych takich jak uderzenie konaru w pojazd lub najechanie na powalone drzewo.

 

Od czwartku przed południem strażacy z Dolnego Śląska byli wzywani do szkód spowodowanych silnym wiatrem ponad 2,6 tys. razy. - Na początku najwięcej interwencji było na zachodzie regionu, a wraz z przesuwaniem się frontu w pozostałych częściach województwa - powiedział dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu.

 

ZOBACZ: Poprzewracane ciężarówki, zerwane dachy, zwalone mury. Burze i wichury nad Polską

 

W regionie zostało uszkodzonych niemal 200 dachów, z czego 40 zostało zerwanych.

 

- Najwięcej zerwanych dachów - 29, było w powiecie wrocławskim, a w samym Wrocławiu uszkodzonych zostało 19 - powiedział strażak.

 

Pozostałe interwencje dotyczyły powalonych drzew i zerwanej trakcji. Według dyżurnego w piątek rano nie było już zgłoszeń związanych z pogodą.

 

WIDEO - Prognoza pogody Polsat News

 

hlk/msl/PAP/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie