Wichury w Polsce. Opóźnienia pociągów w piątek 22 października

Polska
Wichury w Polsce. Opóźnienia pociągów w piątek 22 października
Polsat News/Zdj. ilustracyjne
Utrudnienia na kolei po wichurach, które przeszły nad Polską

Do 800 minut spóźnienia notowały pociągi po wichurach, jakie przeszły nad Polską. Doszło też do niebezpiecznych zdarzeń. W piątek sytuacja poprawiła się, lecz niektórzy pasażerowie nadal muszą uzbroić się w cierpliwość. Co czwarty ze składów jest opóźniony, a całkiem odwołano niemal 30 pociągów.

W miejscowości Pawłów na Opolszczyźnie w czwartek silny wiatr przewrócił ciężarówkę jadącą drogą krajową nr 94. W Olsztynie wiatr uszkodził dach na budynku Szkoły Podstawowej nr 2, a na ogrodzenie innej placówki spadło drzewo. Najtrudniejsza sytuacja jest w woj. dolnośląskim - to tam zginęły cztery osoby.

Wichury szalały nad Polską

Tamtego dnia ponad 80 pociągów zostało całkiem odwołanych, a w ciągu całej doby co piąty pociąg przyjechał na końcową stację opóźniony. Ponadto nie jeździły pociągi PKP Intercity do Berlina, które kończyły kurs w granicznym Rzepinie. Dalej podróżni musieli przesiąść się na zastępcze autobusy, ponieważ Deutsche Bahn zdecydowało o wstrzymaniu ruchu na swoich torach.


PKP PLK informowały, że nieprzejezdne są niektóre trasy na zachodzie kraju, m.in. w okolicach Jeleniej Góry, Szczecina, Poznania czy Legnicy. Silny wiatr strącał na nie drzewa oraz zrywał elementy sieci trakcyjnej. Niektóre ze szlaków do piątkowego ranka nie zostały udrożnione.

 

ZOBACZ: Wichury w Polsce. Cztery ofiary śmiertelne, ponad 10 tys. interwencji służb


Pociągi takie jak "Wyczółkowski" czy "Chełmoński" zanotowały ponad 600-minutowe opóźnienia. Ten drugi wyjechał ze Świnoujścia o 13:30, a na końcowej stacji w Krakowie miał zjawić się tuż przed północą. Przyjedzie tam jednak dopiero o 10:44 w piątek.


Po godz. 8 spóźnione były też m.in. składy "Nightjet" (Wiedeń-Berlin, 348 min.), "Ustronie" (Kołobrzeg-Kraków, 208 min.), "Mehoffer" (Szczecin-Przemyśl, 135 min.) czy "Przemyślanin" (Świnoujście-Przemyśl, 117 min.).

Opóźniony co czwarty pociąg

Skala opóźnień jest więc nieco niższa niż w czwartek, gdy dziesiątki dalekobieżnych, jak i regionalnych składów notowały po kilkaset minut spóźnienia, a lokalne pociągi na Dolnym Śląsku miały "na karku" po ponad 13 godzin spóźnienia.


W piątek rano co czwarty pociąg na trasie był opóźniony, a niemal co dziesiąty wyjeżdżał ze stacji początkowej nie o czasie. Do końca trasy niepunktualnie dojeżdżało 20 proc. składów. Kolejarze całkiem odwołali 29 pociągów.

 

ZOBACZ: Piątek wciąż z silnym wiatrem. W górach porywy ponad 100 km/h


W drzewa spadające na tory uderzyły w czwartek dwa pociągi. Jednym z nich był skład osobowy Polregio, który na przeszkodę najechał w Baszewicach, w powiecie gryfickim. - Trzy osoby zostały poszkodowane - poinformował rzecznik PKP PLK Bartosz Pietrzykowski.


Natomiast nikt nie został ranny po incydencie nieopodal Olsztynka. Tam w drzewo uderzył pociąg PKP Intercity "Kolberg".

Utrudnienia na kolei

Minionej doby było ponad 300 interwencji służb technicznych w związku z pogodą. Były przerwy w ruchu w województwach: dolnośląskim, opolskim, zachodniopomorskim, wielkopolskim, lubuskim i warmińsko-mazurskim - poinformował w piątek rano rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe Mirosław Siemieniec. Jak dodał, na godz. 6 sieć kolejowa była już przejezdna.

 

Rzecznik poinformował, że w nocy zespoły techniczne usuwały drzewa z torów kolejowych, a ekipy pociągów sieciowych naprawiały uszkodzoną sieć trakcyjną. - Tylko na odcinku Słupsk – Ustka oraz Wrocław Brochów - Siechnice wprowadzona jest zastępcza komunikacja autobusowa oraz na odcinku Węgliniec - Lubań komunikacja zastępcza za składy elektryczne - podał Siemieniec.

 

Dodał, że w nocy dla sprawdzenia przejezdności linii kolejowych na ponad 1000 km torów wykonano jazdy patrolowe. Przygotowanych jest też 14 spalinowych lokomotyw osłonowych na wypadek braku zasilania w sieci trakcyjnej.

 

- Wczoraj uruchamiana była komunikacja zastępcza, były jazdy zmienionymi trasami oraz przeciąganie pociągów trakcją spalinową. W opóźnionych pociągach PKP Intercity wydawało napoje. Poczęstunki były dla podróżnych opóźnionych pociągów na większych stacjach kolejowych - przekazał rzecznik PKP PLK.

 

- Komunikację dla pasażerów aktualizowano tak szybko, jak to było możliwe. Informacje o zmianach podawane były w pociągach oraz na stacjach i przystankach - zaznaczył.

wka/prz/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie