Przedłużenie stanu wyjątkowego. Ryszard Terlecki: możliwe na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu

Polska
Przedłużenie stanu wyjątkowego. Ryszard Terlecki: możliwe na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu
Polsat News
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował, iż wniosek o przedłużenie stanu wyjątkowego może być jeszcze dziś procedowane w Sejmie. Podał jeden warunek jaki musi być spełniony, aby do tego doszło.

Rada Ministrów podjęła we wtorek decyzję o zwróceniu się do prezydenta Andrzeja Dudy o przedłużenie stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią o 60 dni. Prezydent zadeklarował we wtorek wieczorem, że kiedy tylko wniosek w tej sprawie zostanie do niego skierowany, wystąpi - zgodnie z zapisami konstytucji - do Sejmu o to, aby wyraził zgodę na przedłużenie stanu wyjątkowego.

 

ZOBACZ: Ryszard Terlecki o zmianie konstytucji: pomysł z kategorii fantastycznych

 

Terlecki w środę przed początkiem posiedzenia Sejmu był pytany przez dziennikarzy, czy Sejm zajmie się wnioskiem o przedłużenie stanu wyjątkowego w czwartek, gdyż jeszcze nie wpłynął on do Sejmu. "Dzisiaj dotrze, podobno, jeszcze nie dotarł. Jak dzisiaj dotrze, to będziemy go już po południu procedować" - odpowiedział Terlecki.

Uzasadniali to "wojną hybrydową"

Z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski przekazał, że przed posiedzeniem na Konwencie Seniorów marszałek Sejmu Elżbieta Witek przekazała, że "zaraz po tym, jak wpłynie wniosek od prezydenta o przedłużenie stanu wyjątkowego, będzie głosowany". - Prawdopodobnie jutro o godz. 21 punkt w debacie, o godz. 23 głosowanie - powiedział poseł Lewicy.

 

Stan wyjątkowy w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego obowiązuje od 2 września. Wprowadzony został na 30 dni. Objęte są nim 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim).

 

ZOBACZ: Lewica przeciw przedłużeniu stanu wyjątkowego. "Pomoc i rozsądek, a nie zamknięcie"

 

Przedstawiciele rządu uzasadniali konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową" oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad.

 

Zgodnie z konstytucją, w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie stanu wyjątkowego może nastąpić tylko raz, za zgodą Sejmu i na czas nie dłuższy niż 60 dni.

"Sytuacja jest coraz bardziej niepokojąca"

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki ocenił we wtorek w Polsat News, że stan wyjątkowy powinien zostać przedłużony, gdyż sytuacja jest coraz bardziej niepokojąca. Według niego, mamy do czynienia z "coraz bardziej intensywnymi prowokacjami ze strony białoruskiej". - Liczba prób przekroczeń granicy może nie rośnie na razie, ale widać że rośnie intensywność i agresja po tamtej stronie - zauważył wicemarszałek.

 

- Moim zdaniem dla bezpieczeństwa całego kraju, a przede wszystkim dla bezpieczeństwa tej części Polski nadgranicznej stan wyjątkowy należy przedłużyć - oświadczył polityk.

 

ZOBACZ: Stan wyjątkowy na granicy z Białorusią. Poseł Lewicy chce zamkniętego posiedzenia Sejmu

 

Pytany, czy wystarczy głosów, by Sejm nie odrzucił decyzji o przedłużeniu stanu wyjątkowego Terlecki powiedział, że jest o to spokojny.

 

Klub KO nie podjął jeszcze decyzji w sprawie oceny przedłużenia stanu wyjątkowego. Jak powiedział we wtorek rzecznik PO Jan Grabiec, raczej nie należy oczekiwać ze strony klubu poparcia decyzji prezydenta.

We wtorek wniosek trafi do parlamentu

Krzysztof Gawkowski powiedział, że Lewica będzie głosować przeciwko przedłużeniu stany wyjątkowego. - Uważamy, że przedłużenie stanu wyjątkowego nie jest czymś, co zmieni sytuację. Przede wszystkim dziennikarze powinni zostać dopuszczeni na granice. Lewica będzie zgłaszała wniosek do prezydenta o wpuszczenie dziennikarzy na granicę - powiedział szef klubu Lewicy.

 

- Przedłużanie stanu wyjątkowego jest dla nas decyzją niezrozumiałą, dlatego że według nas nie ma okoliczności, które by kazały przedłużać stan wyjątkowy, szczególnie że państwo ma siły i środki, którymi normalnie może poradzić sobie z tym atakiem hybrydowym Białorusi na Polskę - podkreślił Gawkowski.

 

ZOBACZ: Kryzys na granicy. Wiceszef MON: Szturm imigrantów cały czas trwa; sytuacja jest bardzo poważna

 

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił we wtorek, że gdy wniosek trafi do parlamentu, politycy Stronnictwa będą się do niego odnosić. - My na pewno nie będziemy przeszkadzać, ale nie będziemy brać odpowiedzialności za decyzje rządzących, jeżeli nie chcą, żebyśmy tę współodpowiedzialność razem z nimi brali i uważają, że mają monopol na wiedzę, mądrość i podejmowanie decyzji - powiedział lider PSL.

 

Przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza powiedział, że jego formacja zgadza się z intencjami ws. przedłużenia stanu wyjątkowego, ale ostateczną decyzję w tej sprawie uzależnia od przebiegu debaty w Sejmie. Poinformował, że Konfederacji zależy m.in. na "sprawozdaniu z tego, na ile lepiej udało się bronić granicy dzięki wprowadzeniu stanu wyjątkowego" oraz "jakie są dodatkowe argumenty rządu za przedłużeniem tego stanu".

"Z intencjami się zgadzamy"

- My z całej opozycji jesteśmy najbardziej sceptyczni wobec różnego rodzaju stanów nadzwyczajnych, jak lockdowny, obostrzenia sanitarne - podkreślił Kulesza. Jak jednak dodał, "w tym przypadku sprawa jest prosta - z intencjami się zgadzamy". - Uważamy, że granica powinna być całkowicie szczelna, że nie mogą poważne państwa pozwolić sobie na nielegalną imigrację - mówił.

 

Stan wyjątkowy w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego obowiązuje od 2 września. Wprowadzony został na 30 dni. Objęte są nim 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim).

 

ZOBACZ: Mariusz Kamiński: dochodzi do masowych prób nielegalnego przekraczania granic

 

Przedstawiciele rządu uzasadniali konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową" oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad.

 

Zgodnie z konstytucją, w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie stanu wyjątkowego może nastąpić tylko raz, za zgodą Sejmu i na czas nie dłuższy niż 60 dni.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie