"Zawołani po imieniu". Upamiętnienie Bolesława Książka zamordowanego za pomoc młodemu Żydowi

Polska
"Zawołani po imieniu". Upamiętnienie Bolesława Książka zamordowanego za pomoc młodemu Żydowi
Instytut Pileckiego
Projekt "Zawołani po imieniu"

W piątek uroczystość i oddanie czci ofiarom zagłady przy nowo oznaczonej mogile we wsi Poręba oraz upamiętnienie Bolesława Książka zamordowanego za pomoc młodemu Żydowi o imieniu Idel w Olesinie.

W piątek 25 czerwca 2021 roku Instytut Pileckiego przygotował dwie uroczystości:

  1. Oddanie czci ofiarom Zagłady przy nowo oznaczonej mogile w miejscowości Poręba k. Ostrowi Mazowieckiej
    godz. 10:00 teren przy cmentarzu (lokalizacja: https://goo.gl/maps/wT6cP1uuDdmJt6yN6). W symbolicznej uroczystości wezmą udział m.in. rabin Michael Schudrich; ksiądz proboszcz Andrzej Grzybowski; wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu prof. Magdalena Gawin oraz dyrektor Instytutu Pileckiego dr Wojciech Kozłowski,
  2. Upamiętnienie w ramach programu "Zawołani po imieniu" Bolesława Książka w miejscowości Olesin k. Dębego Wielkiego
    godz. 12:00 - uroczysta Msza Św. (Kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Dębem Wielkiem)
    godz. 13:30 - odsłonięcie tablicy upamiętniającej (teren u zbiegu ulic Ekologicznej i Długiej w Olesinie)

- Instytut Pileckiego realizuje program "Zawołani po imieniu", poświęcony Polakom  mordowanym przez Niemców za pomoc Żydom. W konsekwencji prowadzonych badań niekiedy docieramy do miejsc, w których lokalna społeczność pamięta o istnieniu mogił żydowskich, do tej pory nieoznaczonych - mówi Wojciech Kozłowski, dyrektor Instytutu Pileckiego.

 

 

–  Dlatego zaprosiliśmy do współpracy Fundację Zapomniane, której misją jest identyfikowanie i oznaczanie anonimowych grobów ofiar Holokaustu. W czerwcu 2019 roku we wsi Poręba-Kocęby Instytut jako swoje drugie upamiętnienie zawołał po imieniu Piotra Leszczyńskiego i Antoniego Prusińskiego, którzy zostali zamordowani za pomoc ukrywającemu się w lesie nieznanemu już z imienia Żydowi. Analizując zeznania przed Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich, złożone kilkadziesiąt lat temu przez mieszkańców Poręby, oraz rozmawiając z ludźmi na miejscu, zweryfikowaliśmy potencjalne miejsce pochówku kilkorga Żydów zamordowanych przy innej okazji przez niemieckich żandarmów, najpewniej w styczniu 1943 r. - dodaje Wojciech Kozłowski.

 

-  Dziś, dzięki współpracy z Fundacją, miejsce to nie jest już nieoznaczone. Stoi tutaj drewniana macewa, która stanowi pierwszy krok do trwałego oznaczenia tej mogiły, kolejnego śladu zbrodniczej okupacji niemieckiej.

 

Podczas dziewiętnastego upamiętnienia realizowanego w ramach programu Instytutu Pileckiego "Zawołani po imieniu" zostanie uhonorowany Bolesław Książek, zamordowany przez Niemców za pomoc, której udzielił żydowskiemu chłopcu Idelowi podczas okupacji.

 

- Kiedy zaczęły się prześladowania Żydów, wówczas ostrzegałem brata Bolesława, ażeby się miał na baczności i odesłał chłopca z domu. Brat Bolesław oświadczył mi wówczas, że chłopiec tyle się u niego napracował, że nie mógłby zrobić mu krzywdy - zeznawał w 1970 r. Henryk Książek.

Historia Bolesława Książka

W czasie okupacji niemieckiej Bolesław Książek mieszkał wraz z żoną Aleksandrą na pograniczu wsi Cezarów i Olesin. Mieli dom położony nieopodal lasu oraz gospodarstwo rolne. Bezdzietni Książkowie utrzymywali zażyłe kontakty z dalszą rodziną i byli znani z życzliwości. Najprawdopodobniej wiosną 1941 roku Bolesław Książek udzielił schronienia młodemu Żydowi o imieniu Idel, który uciekł z warszawskiego getta. Idel przebywał u Książków przez około dwa lata i był przez nich traktowany jak domownik. O tym, że Bolesław i Aleksandra ukrywają Żyda, wiedzieli sąsiedzi, a także członkowie ich rodziny oraz niektórzy granatowi policjanci. Po pewnym czasie krewni i sąsiedzi, świadomi terroru niemieckiego, zaczęli ostrzegać Bolesława, że jeśli nie odeśle Idela, będzie grozić im niebezpieczeństwo.

- Tatuś mówił: wygnajcie go, wygnajcie go, Bolciu, bo zobaczysz, że będzie źle - opowiada Lucyna Urbaniak, chrześnica Bolesława Książka.

Bolesław konsekwentnie odmawiał. W pewnym momencie postanowił dla bezpieczeństwa, że jego podopieczny nie będzie już nocował w domu, lecz w stodole. 12 maja 1943 roku nad ranem na terenie gospodarstwa Książków pojawili się niemieccy żandarmi w towarzystwie granatowych policjantów. Niemcy wtargnęli do domu. Zaczęli bić Bolesława Książka i zażądali, aby przyznał się do ukrywania Żyda.

 

ZOBACZ: Zmarła najstarsza Sprawiedliwa wśród Narodów Świata

 

- Katowali go tak brutalnie, że na ścianach mieszkania znaleziono później ślady krwi. Mężczyzna nie wskazał jednak kryjówki. Żandarmi brutalnie wyciągnęli go na podwórze, a jego żonie kazali przynieść z domu postronek. Przerażona, przekonana, że Niemcy chcą powiesić ją oraz jej męża, uciekła przez okno, po czym przez okoliczne pola dotarła do domu swojego ojca. W ten sposób uratowała swoje życie - opowiada Emilia Dziewiecka z Instytutu Pileckiego.

 

Podczas przeszukania gospodarstwa Książków żandarmi znaleźli kryjówkę Idela. Wyciągnęli go na zewnątrz, po czym popędzili razem ze skatowanym Bolesławem Książkiem w kierunku pobliskiego lasu. To właśnie tam, w odległości około kilometra od gospodarstwa - doszło do egzekucji. Niemieccy żandarmi zamordowali Bolesława Książka kilkoma strzałami w tył głowy. Idel zginął wraz z nim. Niemcy wyrazili zgodę na pochówek Bolesława Książka na cmentarzu w pobliskim Dębem Wielkiem. Ciało Idela pozostało tam, gdzie go rozstrzelano.

 

Po tragicznych wydarzeniach w Cezarowie Aleksandra Książek, w obawie przed represjami ze strony Niemców, zamieszkała u krewnych. Dopiero po wojnie powróciła do swojego domu, gdzie gospodarowała wraz z drugim mężem aż do swej śmierci w 1982 roku. Dom Książków zachował się do dziś, lecz od wielu lat stoi opuszczony.

 

O programie "Zawołani po imieniu"

W ramach programu "Zawołani po imieniu" Instytut Pileckiego wydobywa z niepamięci historie Polaków, którzy za ratowanie Żydów od Zagłady zapłacili życiem własnym i swoich najbliższych. Program łączy badania naukowe, edukację historyczną i różnorodne działania w obszarze kultury pamięci. Nazwa przedsięwzięcia nawiązuje do wiersza Zbigniewa Herberta "Pan Cogito o potrzebie ścisłości", w którym poeta wzywa do precyzyjnego oszacowania liczby ofiar "walki z władzą nieludzką". Instytut Pileckiego rozpoczął ten program w Sadownem 24 marca 2019 roku, w Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.

Program "Zawołani po imieniu", zainicjowany przez Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Magdalenę Gawin, a realizowany przez Instytut Pileckiego, powstał z potrzeby zaznaczenia w przestrzeni publicznej miejsc związanych z pomordowanymi. Instytut Pileckiego podejmuje starania, aby te lokalne doświadczenia stały się częścią powszechnej świadomości historycznej.

red./polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie