Koronawirus. Raport dnia - sobota, 12 czerwca

Polska
Koronawirus. Raport dnia - sobota, 12 czerwca
PAP/EPA/Segei Ilnitsky
Moskwa. Pracownicy rosyjskiego Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych odkażają Dworzec Białoruski w ramach zapobiegania rozprzestrzeniania się koronawirusa

Pediatrzy zauważyli nowe i niebezpieczne dla życia dzieci powikłania po przejściu COVID-19. Aby ich uniknąć, warto szczepić najmłodszych - przekonują. Z kolei w Małopolsce, każdy chętny dorosły mógł to zrobić w ramach weekendowej akcji szczepień - np. na Pustyni Błędowskiej. Lekarze podkreślają, że koronawirus będzie z nami zawsze. W Polsce maleje liczba zakażeń. Odnotowano także mniej zgonów.

W Raporcie Dnia podsumowujemy najnowsze informacje o pandemii koronawirusa z Polski i ze świata.

Mniej przypadków. Dane Ministerstwa Zdrowia

  • W Polsce jest 239 nowych i potwierdzonych przypadków koronawirusa;
  • Z powodu COVID-19 zmarło 15 osób, a w wyniku współistnienia zakażenia z innymi chorobami - 32;
  • Ostatniej doby wykonano ponad 55,9 tys. testów. Zaszczepiono 401 tys. 958 osób;
  • 313 pacjentów jest podłączonych do respiratorów; 
  • Dla pacjentów z COVID-19 przygotowane jest 13 tys. 665 łóżek i 1 402 respiratory;
  • Jak dotąd wyzdrowiało 2 mln 648 tys. 207 zakażonych.

ZOBACZ: Nowe przypadki koronawirusa w Polsce. Dane ministerstwa, 12 czerwca

Weekendowa akcja szczepień

  • W ramach akcji "Szczepimy się od Giewontu po Pustynię Błędowską" przygotowane zostały cztery tysiące dawek jednodawkowego preparatu firmy Johnson & Johnson;
  • Zakopiańskie Krupówki, punkt widokowy Róża Wiatrów na Pustyni Błędowskiej, a także miejscowości uzdrowiskowe, czyli Szczawnica i Krynica-Zdrój - to miejsca, gdzie w weekend odbywa się akcja szczepień organizowana przez małopolskie władze i lokalnych samorządowców;
  • Każdy chętny może się zaszczepić. Nie trzeba rejestrować się wcześniej, wystarczy pojawić się na miejscu z dowodem osobistym.

ZOBACZ: Weekendowa akcja szczepień. Plenerowy punkt m.in na Pustyni Błędowskiej

Zatory po przejściu COVID-19 u dzieci

  • Oprócz PIMS (zespołu pocovidowego u dzieci) w pandemii pojawiły się także inne niepokojące objawy u dzieci, m.in. zatory, których wcześniej prawie się nie widywało - powiedział pediatra dr Paweł Gonerko ze szczecińskiego szpitala "Zdroje";
  • Dodał, że mimo iż jest obecnie coraz mniej pacjentów z PIMS, zdecydowanie zaleca szczepienie dzieci;
  • - Nie ma swoistego leczenia PIMS, ponieważ nie znamy jego przyczyny. Trzy-cztery tygodnie po kontakcie z wirusem COVID-19 dochodzi do gwałtownej stymulacji układu odpornościowego. Reaguje on, jakby wystąpiło ciężkie zakażenie uogólnione, które zagraża życiu - powiedział dr Gonerko.

ZOBACZ: Pandemia COVID-19. Pediatra: u dzieci pojawiły się niepokojące objawy, m.in. zatory

"Myślenie, że koronawirus zniknie, to naiwność"

  • Jeśli ktoś naiwnie myśli, że wywołujący COVID-19 wirus SARS-CoV-2 nagle zniknie, to jest w błędzie - powiedział kardiolog, lipidolog, epidemiolog chorób serca i naczyń prof. Maciej Banach z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi;
  • Naukowiec podkreślił, że groźny patogen, który przez prawie półtora roku wzbudzał strach na całym świecie, pozostanie z nami na zawsze;

  • - Wirus i pandemia już z nami będą, oczywiście liczymy na to, że zachorowania na COVID-19 - jak na grypę - wystąpią sezonowo - tłumaczył prof. Banach;
  • - Mamy prawie 17 milionów osób niezaszczepionych, a zatem "potencjał" do szerzenia się koronawirusa istnieje – przekonywał naukowiec. 

ZOBACZ: Prof. Banach: naiwnością byłoby myśleć, że koronawirus zniknie

 

 

kmd/hlk/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie