Premier po szczepieniu AstraZeneką. Powiedział, jak się czuje

Polska
Premier po szczepieniu AstraZeneką. Powiedział, jak się czuje
PAP/Materiały prasowe
Premier Mateusz Morawiecki podczas szczepienia przeciw COVID-19 w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym w Warszawie, 24 kwietnia

Dobrze się czułem i warto podkreślić, że głosy dotyczące ryzyk związanych z AstraZeneką, nijak się mają do ryzyka, które pojawia się wtedy, jak się osoba nie zaszczepi - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki w programie "Gość Wydarzeń". Szef rządu wraz z żoną Iwoną Morawiecką, przyjęli szczepionkę firmy AstraZeneca 24 kwietnia w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym.

"Moja żona Iwona i ja właśnie przyjęliśmy pierwszą dawkę szczepionki AstraZeneca. Wszystko przebiegło szybko i sprawnie. Jesteśmy bardzo wdzięczni i dziękujemy służbom medycznym ze szpitala na Stadionie PGE Narodowy" - napisał w sobotę szef rządu na Facebooku.

 

 

W środę w części "Gościa Wydarzeń" transmitowanej na portalach polsatnews.pl i Interia Piotr Witwicki pytał premiera, jak się czuł po przyjęciu szczepionki firmy AstraZeneca. - Dobrze się czułem i warto podkreślić, że głosy dotyczące ryzyk związanych z AstraZeneką, nijak się mają do ryzyka, które pojawia się wtedy, jak się osoba nie zaszczepi - powiedział szef rządu.

 

- Szanowni państwo, trzeba się szczepić, ponieważ to jest od dwustu lat z okładem nawet znany i jedyny mechanizm prewencyjnego zapobiegania chorobom takim jak Covid-19. Jak wszyscy byliśmy dziećmi, to rodzice prowadzili nas na szczepienia i nikt się nie pytał o to tego dziecka, tylko zasadniczo każdy te szczepienia wykonywał. Dzięki temu pozbyliśmy się strasznych chorób - mówił szef rządu.

 

Wśród takich schorzeń wymienił chorobę Heinego-Medina, która - jak podkreślił - została wypleniona dzięki szczepionce i jej powszechnemu stosowaniu. 

 

- Korzystajmy z dobrodziejstw szczepienia, dzięki temu wrócimy do normalnego życia społecznego i gospodarczego - mówił.

 

WIDEO: Premier w programie "Gość Wydarzeń"

  

Wcześniej szef rządu pytany w programie, czy może podać datę, kiedy wszyscy, którzy będą chcieli zaszczepić, zaszczepią się w Polsce, odparł: "Na ten moment podajemy tę datę, jako koniec sierpnia, ale właściwie mogę powiedzieć, że z tej dynamiki szczepień, którą udało nam się uzyskać, z tych zachęt, ale także ze sprawności całego Narodowego Programu Szczepień, z logistyki, z dystrybucji, mogę wysnuć wniosek, że jest szansa na wcześniejsze zaszczepienie nawet w lipcu".

 

ZOBACZ: Premier: szansa na zaszczepienie wszystkich chętnych nawet w lipcu

 

Dopytywany, czy na początku lipca, a może pod koniec tego miesiąca, premier przyznał, że "trudno powiedzieć, bo to z kolei zależy od tego, jak szybko dostaniemy te nowe dawki (szczepionek)". - Liczymy na to, że jak najszybciej. Ja dzisiaj chociażby rozmawiałem z szefem Pfizera na cały świat, niedawno rozmawiałem z przedstawicielami AstraZeneca, a wcześniej z panią komisarz Ursulą von der Leyen. Chcemy przyspieszać, przyspieszać i jeszcze raz przyspieszać dostawy dawek do Polski - podkreślił Mateusz Morawiecki.

"Wykręciłem numer i jest!"

Mateusz Morawiecki na szczepienie zarejestrował siebie i żonę 20 kwietnia. Jak poinformował wówczas na Twitterze, zrobił to, korzystając z numeru 989.

 

pgo/Polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie