Wybory prezydenckie w Rzeszowie. Premier Morawiecki zmienił ich datę

Polska
Wybory prezydenckie w Rzeszowie. Premier Morawiecki zmienił ich datę
Pixabay/max-gloin
Nie w maju, ale w czerwcu. Mieszkańcy Rzeszowa wybiorą prezydenta miasta o ponad miesiąc później niż zakładano

- Premier podjął decyzję o zmianie terminu wyborów przedterminowych i uzupełniających w samorządach na 13 czerwca - przekazał rzecznik rządu Piotr Müller. Wśród tych głosowań są przyspieszone wybory na prezydenta Rzeszowa. Oficjalnym powodem przesunięcia dat wyborów jest sytuacja epidemiczna, jednak opozycja ma w tej kwestii inne zdanie.

Rzecznik rządu przypomniał we wtorek, że Główny Inspektor Sanitarny, ze względu na sytuację epidemiczną, "wydał opinię wskazującą na zasadność przesunięcia daty wyborów przedterminowych i uzupełniających w samorządach".

 

"Państwowa Komisja Wyborcza nie zgłosiła zastrzeżeń. W związku z tym premier podjął decyzję o zmianie terminu na 13 czerwca" - napisał Müller na Twitterze.

 



Zmiana terminu także w innych samorządach

Między innymi z tego powodu w poniedziałek opublikowano projekt rozporządzenia ws. zmiany daty rzeszowskiego głosowania. W dokumencie ujęto datę 13 czerwca 2021 roku.

 

Po tym, jak z rządzenia Rzeszowem zrezygnował Tadeusz Ferenc, o fotel prezydenta stolicy Podkarpacia rywalizują Marcin Warchoł, Grzegorz Braun, Ewa Leniart i Konrad Fijołek. I turę głosowania zaplanowano pierwotnie na 9 maja, a ewentualną drugą - na 23 maja.

 

ZOBACZ: Szczepienia w Rzeszowie. "Nie przeszkadzajcie, nie róbcie polityki na Podkarpaciu"

 

Również w poniedziałek Rządowe Centrum Legislacji opublikowało kilkanaście innych projektów rozporządzeń dotyczących przedterminowych wyborów.

 

Chodzi m.in. o głosowania na burmistrza Kątów Wrocławskich, burmistrza Bogatyni, burmistrza Tuczna czy burmistrza Ustki, które również - z uwagi na sytuację epidemiczną - mają zostać przesunięte na 13 czerwca. 

 

Rzeszowscy kandydaci i ich sztaby o zmianie daty głosowania

 

Zapowiedzi dotyczące zmiany terminu wyborów skomentowali kandydaci na prezydenta Rzeszowa. Marcin Warchoł, obecny wiceminister sprawiedliwości, przypominał w poniedziałek, iż "miasto potrzebuje włodarza".

 

- I wolałbym, żeby wybory były szybciej, ale z drugiej strony się cieszę, bo wykorzystam ten czas, żeby jeszcze bardziej podkreślić, czym się różni moja oferta od pozostałych konkurentów – podkreślił.

 

Z kolei wojewoda podkarpacki, a jednocześnie kandydatka w wyborach Ewa Leniart podkreśliła, że życie i zdrowie "mieszkańców naszego miasta jest najważniejsze".

 

ZOBACZ: PiS na prowadzeniu, Polska 2050 Szymona Hołowni przed KO. Najnowszy sondaż

 

- Myślę, że to przekonanie łączy wszystkich kandydatów na prezydenta Rzeszowa. Mam nadzieję, że poziom zakażeń i liczba chorych na Covid-19 w szpitalach spadną do poziomu, który umożliwi bezpieczne przeprowadzenie wyborów w wyznaczonym przez premiera terminie – dodała.

 

Z kolei Jacek Ćwięka, rzecznik sztabu wyborczego Grzegorza Brauna (Konfederacja), powiedział, że "rząd warszawski próbuje manipulować wyborami”.

 

- Ta decyzja o przełożeniu terminu to kpina z wyborców, mieszkańców Rzeszowa. Rząd niepoważnie traktuje ludzi, którzy wiedzieli, że wybory odbędą się 9 maja. To kuriozalna decyzja – uznał Ćwięka.

 

Budka: skrajna bezradność i strach władzy

 

Głos w tej sprawie zabrał także Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej, czyli jednej z partii popierających Konrada Fijołka. 

 

"Przesunięcie przez PiS wyborów w Rzeszowie o ponad miesiąc pokazuje tylko skrajną bezradność i strach tej władzy..." - skomentował Budka w poniedziałek wieczorem na Twitterze.

 

Możliwe, że lider PO nawiązywał do sondażu IBRiS dla Radia Zet. Wynika z niego, że gdyby rzeszowskie głosowanie zorganizowano w zeszłą niedzielę, wygrałby je Fijołek. Drugie miejsce zajęłaby Leniart, a następnie uplasowaliby się Warchoł i Braun.

 

Wybory przyspieszone a przepisy

 

Zgodnie z prawem wyborczym, w związku z wygaśnięciem mandatu prezydenta miasta (wójta, burmistrza) przeprowadza się wybory przedterminowe. Datę wyborów wyznacza w drodze rozporządzenia premier po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej.

 

Przepisy stanowią, że wybory zarządza się i przeprowadza w ciągu 90 dni od daty wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu.

 

Komisarz wyborczy w Rzeszowie stwierdził 10 lutego wygaśnięcie mandatu poprzedniego prezydenta miasta Tadeusza Ferenca. W rozporządzeniu premiera z 11 marca termin wyborów w Rzeszowie wyznaczony został pierwotnie na 9 maja

wka / PAP / Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie