Szczepienia w Rzeszowie. "Nie przeszkadzajcie, nie róbcie polityki na Podkarpaciu"

Polska
Szczepienia w Rzeszowie. "Nie przeszkadzajcie, nie róbcie polityki na Podkarpaciu"
Polsat News
W związku z wolnymi szczepionkami telefonowano do zgłaszających chęć zaszczepienie, że możliwy jest szybszy termin

Nie przeszkadzajcie państwo w szczepieniach i nie róbcie polityki na Podkarpaciu - mówił w Polsat News doktor Stanisław Mazur prezes Centrum Medycznego "Medyk" prowadzącego w Rzeszowie szczepienia. Dodał, że pracujący tam lekarze "dbają o każdą dawkę".

- Głównie dlatego, że Podkarpacie późno zaczęło szczepienia - powiedział doktor Stanisław Mazur, pytany o duże przyspieszenie szczepień w Rzeszowie. - Nikt nie chciał się szczepić, byliśmy ostatni w statystykach - wspominał. 

 

Wyjaśniał, że jego Centrum Medyczne "Medyk" ma na terenie województwa około 100 punktów, gdzie prowadzone są szczepienia. - Szczepionki mamy dostarczone tutaj zamrożone, magazynujemy, możemy przechowywać nawet milion - zaznaczał. 

 

"Nie przeszkadzajcie w szczepieniach" 

 

- Nie prawda, że Rzeszów szczepi więcej - mówił i dodał, że na wysoki wynik nakładają się dane z wszystkich punktów obwodowych. 

 

Podkreślił, że "dbają o każdą dawkę od początku, zaoszczędziliśmy 10 tys. szczepionek". - Proszę zobaczyć też pozytywne strony - dodał. 

 

ZOBACZ: Rzeszów liderem szczepień. Punkty szczepią mieszkańców poza kolejnością

 

- Mam zespół, wobec którego chciałbym szacunku i docenienia ciężkiej pracy - powiedział Mazur. - Nie przeszkadzajcie państwo w szczepieniach i nie róbcie polityki na Podkarpaciu - zaapelował.

 

- To absurdalne, że to ma związek z wyborami, my zgaszając punkty w listopadzie nie wiedzieliśmy, że będziemy mieć przyspieszone wybory - zaznaczał, odrzucając zarzuty polityków. Opozycja sugerowała, że wysokie wyniki w tym mieście są skutkiem zbliżających się wyborów prezydenta Rzeszowa. 

 

Szczepienia wszystkich?

 

Zapytany, czy w związku z oszczędnościami było ryzyko zmarnowania się preparatów, odparł, że "oczywiście". Punkt szczepił także w święta, w niedzielę ostatni zastrzyk wykonano przed 21:45. - Myśmy ostatnią szczepionkę podali o 21:45 prosząc ludzi czekających poczynając od najstarszych - dodał. Doktor zapewniał, że "nie było bałaganu". 

 

ZOBACZ: Dworczyk o sytuacji w Rzeszowie: wszystkie regiony szczepią w podobnym tempie

 

Zaznaczył, że w związku z wolnymi szczepionkami telefonowano do zgłaszających chęć zaszczepienia, że możliwy jest szybszy termin. Podkreślał, że nie szczepiono osób w wieku 30 i 20 lat, którzy nie byliby w grupach do tego uprawnionych. 

 

WIDEO: Szczepienia w Rzeszowie. "Nie przeszkadzajcie w szczepieniach, nie róbcie polityki na Podkarpaciu"

  

- Tylko studenci kierunków medycznych, pielęgniarki, nauczyciele, służby mundurowe - wymieniał. 

 

Przypomniał, że "mamy ogrom szczepionek już i będziemy mieć coraz więcej". - Rzeszów i Podkarpacie jest gotowe na znaczne przyśpieszenie - dodał.

 

"Staramy się sprawdzać wszelkie informacje"

 

Do sytuacji odniósł się na konferencji szef KPRM Michał Dworczyk. Podczas konferencji dotyczącej Narodowego Programu Szczepień Dworczyk podkreślał, że "musimy być bardziej elastyczni". - Mówimy też o takich sytuacjach, z którymi do tej pory się nie spotykaliśmy, czyli z pewnym nadmiarem szczepionek punktowo, i w kolejnych miesiącach pewnie takie sytuacje będą miały miejsce, my też na przeciw nim będziemy wychodzić - podkreślał.

 

Dworczyk apelował, by "nie wykorzystywać pandemii do prowadzenia bieżącej rozgrywki politycznej".

 

Staramy się sprawdzać informacje na temat ewentualnych nieprawidłowości po to, żebyśmy wiedzieli, czy nie jest na przykład zaburzana kolejność wykonywania szczepień - zapewniał we wtorek p.o. prezesa NFZ Filip Nowak.

 

Szef NFZ podkreślał podczas konferencji prasowej, że zadaniem funduszu w dobie pandemii jest organizowanie pomocy, w tym przy tworzeniu punktów szczepień oraz finansowanie działań medycznych. Zaznaczył, że dysponując tak dużymi środkami finansowymi, trzeba monitorować wydatkowanie tych środków.

 

- Staramy się sprawdzać wszelkie informacje na temat ewentualnych nieprawidłowości po to, żebyśmy wiedzieli czy środki te przeznaczane są w sposób prawidłowy, czy nie jest zaburzana kolejność wykonywania szczepień - zapewniał Nowak.

 

Szef NFZ ocenił, że często doniesienia dotyczące ewentualnych nieprawidłowości nie są wcześniej sprawdzane.

laf/msl//Polsat News/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie