Prof. Edward Kosakowski odszedł z Rady Muzeum Auschwitz. Zasiada w niej Beata Szydło

Polska
Prof. Edward Kosakowski odszedł z Rady Muzeum Auschwitz. Zasiada w niej Beata Szydło
Flickr/Kancelaria Premiera

Czwarta osoba zrezygnowała z zasiadania w Radzie Muzeum Auschwitz-Birkenau. Tym razem jest to prof. Edward Kosakowski. Fala dymisji nadeszła po tym, jak członkiem Rady została była premier Beata Szydło. Polityk uważa, że jej nowe stanowisko to "zaszczyt". Podobnie sytuację ocenia minister kultury Piotr Gliński.

Prof. Kosakowski to czwarta osoba, która zrezygnowała w zasiadania w Radzie Muzeum Auschwitz po tym, jak jej członkiem stała się była premier, a obecnie europoseł PiS Beata Szydło - przekazała gazeta.pl.

 

Jest on znanym konserwatorem dzieł sztuki. Ponadto w przeszłości kierował Katedrą Konserwacji i Restauracji Malowideł Ściennych na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

 

ZOBACZ: Wybory w Rzeszowie. Nowy termin głosowania 13 czerwca? Jest projekt rozporządzenia

 

Wcześniej dymisję z uczestnictwa w Radzie (dotychczas dziesięcioosobowej) złożyli Krystyna Oleksy, prof. Stanisław Krajewski i dr Marek Lasota. Rezygnacje trafiły do ministra kultury, który powołuje to opiniodawcze ciało. Wśród jego zadań są m.in. zatwierdzanie budżetu oraz harmonogramów pracy.

 

Gliński: obecność Szydło w Radzie to zaszczyt

 

W połowie kwietnia Piotr Gliński, szef Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, przyznał, iż "ze zdumieniem przyjął decyzję o rezygnacji kilku osób z członkostwa w Radzie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau".

 

"Mam nadzieję, że rezygnacja ta nie wynika z przyczyn politycznych i nie jest wyrazem myślenia w kategoriach niedemokratycznych i wykluczających osoby o odmiennych poglądach czy wrażliwości społecznej z aktywności publicznej na rzecz dobra wspólnego. Zwracam uwagę, że tego rodzaju nieuzasadnione, wykluczające gesty upolityczniają dyskusję wokół najważniejszego w Polsce muzeum martyrologicznego, miejsca światowego dziedzictwa" - ocenił.

 

Minister wyjaśnił również, dlaczego Beata Szydło powinna zasiadać w Radzie. "Stanowi (to) zaszczyt – bo osoba tego formatu politycznego, z wielką wrażliwością społeczną, ciesząca się wysokim społecznym zaufaniem (...) i - co najważniejsze - wywodząca się z Ziemi Oświęcimskiej, jest cennym sojusznikiem w staraniach o realizację programu Muzeum i wsparciem jego działalności" - przekazał Gliński.

 

Opozycja przypomniała słowa Szydło sprzed 4 lat

 

W międzyczasie grupa posłów, głównie z Koalicji Obywatelskiej, zażądała odwołania byłej premier z Rady. Przypomniała przemówienie byłej wicepremier, w którym - jak twierdzą politycy - użyła pamięci o Holocauście, by uzasadnić politykę PiS ws. migracji.

 

"Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić swoich obywateli" - stwierdziła 14 czerwca 2017 roku, czyli w 77. rocznicę pierwszego transportu do Auschwitz.

 

ZOBACZ: Kaczyński: celem każdego polskiego patrioty jest silne, poważne polskie państwo

 

Jej słowa odczytywano w kontekście kryzysu migracyjnego, w którym rząd Prawa i Sprawiedliwości odmówił przyjmowania uchodźców.

 

Sama Beata Szydło dziękowała Piotrowi Glińskiemu za powołanie do Rady Muzeum Auschwitz. "Ta społeczna funkcja jest dla mnie, mieszkanki Ziemi Oświęcimskiej, zaszczytem i wielkim obowiązkiem" - napisała na Twitterze. 

 

 

wka/Gazeta.pl/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie