"Zagłosowałbym za". Kwaśniewski o Funduszu Odbudowy

Polska
"Zagłosowałbym za". Kwaśniewski o Funduszu Odbudowy
Polsat News
Aleksander Kwaśniewski w programie "Gość Wydarzeń'

- Fundusz Odbudowy jest ważny dla Polski i Europy, trzeba go wspierać - podkreślał w "Gościu Wydarzeń" Aleksander Kwaśniewski, który zapewniał, że sam "zagłosowałby za programem". Były prezydent RP zaznaczył, że gdyby projekt upadł w Sejmie, oznaczałoby to "koniec Mateusza Morawieckiego jako premiera".

Z sondażu IBRiS dla "Wydarzeń" wynika, że duże partie, poza Lewicą, nie mają pomysłu na przekonanie do siebie młodego elektoratu. Wśród wyborców między osiemnastym a dwudziestym dziewiątym rokiem życia - największe, 45-procentowe poparcie ma Lewica. Kolejne 31 procent młodych wyborców chce głosować na Konfederację.

 

ZOBACZ: Sondaż dla "Wydarzeń": Hołownia łowi wyborców Lewicy i PO, PiS traci bez koalicjantów

 

W Polsat News Aleksander Kwaśniewski był pytany, czy opozycja "jest w stanie przejąć władzę". - Na ten moment nie, bo arytmetycznie większość nadal jest po stronie Zjednoczonej Prawicy. Widzimy jednak co się dzieje po prawej stronie. Jedne projekty są niepopierane przez ugrupowanie pana Ziobry, w innych odrębne zdanie ma pan Gowin. W gruncie rzeczy mamy do czynienia z rządem mniejszościowym, acz ciągle jest to siła wystarczająca, aby arytmetyka się nie zmieniła - mówił były prezydent.

 

- Opozycja powinna być gotowa na przejęcia władzy, ale dziś warunków na to nie ma - dodawał.

 

Kwaśniewski wskazywał, że "ważną rzeczą" są prowadzone rozmowy na opozycji. - Ja sam uczestniczyłem parę dni temu na wirtualnej konferencji dotyczącej polityki zagranicznej. Brały w niej udział główne ugrupowania opozycyjne, razem z Ruchem pana Hołowni. Coś tam się dzieje, natomiast piłka jest po stronie prawicy. Tak, jak tam długo nie dojdzie do jakiegoś istotnego przesilenia, to myślę że będziemy trwać w takim klinczu. Zjednoczona Prawicy będzie trwała, a w istocie będzie dysponowała mniejszością - mówił.

"Polska 2050 uosabia nadzieję"

Na pytanie czy "rząd techniczny jest w ogóle możliwy", były prezydent wskazał, że z koalicję rządzącą musiałoby opuścić Porozumienie. - Dołączenie do koalicji po drugiej stronie zmieniłoby arytmetykę. Nie wydaje mi się, żeby to był projekt bardzo realistyczny, ale polityka nie takie niespodzianki sprawiała - mówił.

 

- Nawet jeżeli odbędą się wcześniejsze wybory, to nie tak szybko, a raczej w przyszłym roku. Ma to związek z dwoma czynnikami - to możliwe trudności gospodarcze, jakie wystąpią po Covidzie, a drugi to niewątpliwe gnicie Zjednoczonej Prawicy. Marszałek Terlecki powiedział wprost, że on najchętniej wystawiłby koalicjantów za drzwi i miał to załatwione - dodawał.

 

Kwaśniewski był też pytany o to, kto wygra wyścig na opozycji i stanie się jej liderem - Szymon Hołownia, czy Platforma Obywatelska. - Nie sposób tego przesądzić. Hołownia to byt, który się tworzy. Jego sukces polega na tym, że jego popularność nie zgasła po wyborach prezydenckich. Ona trwa i jak czytam ostatnie sondaże, to jest to imponujące. Jeżeli ugrupowanie istniejące w początkowej fazie ma ok. 20 proc. poparcia, to jest to fenomen, który ja tłumaczę rosnącym w Polsce rozczarowaniem - zarówno wobec rządzących, jak i opozycji.

 

- Dzisiaj Szymon Hołownia, jak i jego ruch uosabia nadzieję. Nadzieję, której nie trzeba konfrontować z realną polityką - podsumował.

"Zagłosowałbym za Funduszem Odbudowy"

Odnosząc się do unijnego Funduszu Odbudowy, Kwaśniewski podkreślał, że "jest na tyle ważny dla Polski i Europy, że trzeba go wspierać".

 

ZOBACZ: Niemcy mogą uchwalić Fundusz Odbudowy. Trybunał Konstytucyjny dał zielone światło

 

- W moim przekonaniu, jeżeli dla takiego programu rząd nie ma większości, to też powinny być z tego jakieś konsekwencje. Rząd powinien jasno powiedzieć: musimy się dogadywać z opozycją, pójść na pewne ustępstwa, bo w tej kwestii straciliśmy większość. Gdyby w Polsce polityka była uprawiana bardziej uczciwie i bardziej otwarcie, to uważam, że byłoby tu miejsce na porozumienie ws. tego programu - mówił.

 

WIDEO: Aleksander Kwaśniewski w programie "Gość Wydarzeń"

  

Były prezydent dodawał, że w programie odbudowy powinien znaleźć się "pakiet, który przekonałby wyborców opozycji". Podkreślał też, że trzeba stworzyć mechanizmy kontrolujące, jak te środki są wydatkowane. - Czy rząd i Zjednoczona Prawica są gotowi podjąć taki dialog z opozycją - tego nie wiem. Ja bym dziwił się, gdyby premier był niegotowy do rozmowy z opozycją. Gdyby ten program odbudowy upadł, to to jest koniec Mateusza Morawieckiego, jako premiera. On to wynegocjował, stanął za tym i po takiej porażce byłby przegrany i tu w kraju, a w szczególnie wobec partnerów zagranicznych - mówił.

 

Kwaśniewski dodawał, że gdyby on sam miał zagłosować, to "zagłosowałby za tym programem". - Bo jest bardzo potrzebny dla Europy i Polski - zapewniał.

"Taktyka Putina"

Były prezydent RP był również pytany o sytuację na Ukrainie. Wojska rosyjskie zostały wycofane spod granicy, a prezydent Rosji Władimir Putin zgodził się na spotkanie z prezydentem Ukraina Wołodymyrem Zełenskim. - To jest taktyka Putina. On nie zrezygnował i nie zrezygnuje. Tak długo jak on będzie, a nawet jak będzie jego zastępca, to to będzie jeden z najważniejszych punktów strategii rosyjskiej - mieć Ukrainę w swojej strefie wpływów - mówił.

 

- Szuka dojścia do takiego scenariusza na różne sposoby, "na twardo", "na miękko", przez wprowadzanie, wyprowadzanie wojsk, propozycje rozmowy. To są elementy taktyczne. Sam Putin, a może nawet bardziej jego doradca pokazali, że brnięcie w tą eskalację może się okazać z punktu widzenia konsekwencji dla Rosji zbyt dotkliwe. Jeżeli okazałoby się, że trzeba byłoby za to zapłacić zatrzymaniem Nord Stream 2, to straty byłby wymierne  - dodawał były prezydent.

 

Dotychczasowe odcinki programu można obejrzeć tutaj.

bas/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie