Rzecznik MiŚP: zakończyć lockdown. Jesteśmy gotowi pracować bezpiecznie

Biznes
Rzecznik MiŚP: zakończyć lockdown. Jesteśmy gotowi pracować bezpiecznie
Polsat News
Koniec kwietnia to optymalny termin, żeby odblokowywać gospodarkę - ocenił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców

- Mamy zabezpieczonych tych, dla których przebieg choroby jest najcięższy - mówił Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. odnosząc się do zaszczepienia "grup ryzyka, prawie wszystkich, którzy mają ukończone 60 lat". Jego zdaniem obostrzenia powinny zostać zniesione do końca kwietnia. - Mamy już szczyt III fali pandemii za sobą - przekonywał.

Dane pandemiczne nie wskazują na to, by można powiedzieć, że można wszystko otwierać - zauważył Michał Giersz, jeden z prowadzących rozmowę. 

 

- Trzeba zwrócić uwagę, że mamy zaszczepione grupy ryzyka, prawie wszyscy, którzy mają ukończone 60 lat - przekonywał Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. - Mamy zabezpieczonych tych, dla których przebieg choroby jest najcięższy - dodał. 

 

ZOBACZ: Raport: 1 proc. najbogatszych wytwarza więcej zanieczyszczeń niż 50 proc. biednych

 

Abramowicz zauważył również, że epidemia trwa już rok, "więc mamy bardzo dużo osób, które przeszły tę chorobę, w związku z tym też są odporne".  

 

Przekonywał, że przedsiębiorcy są gotowi pracować w reżimie epidemiologicznym, a każda branża ma protokoły sanitarne przygotowane z Głównym Inspektorem Sanitarnym.  - Jesteśmy gotowi pracować bezpiecznie - zapewniał Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. 

 

"Duży błąd, że stan epidemii określają wyłącznie eksperci medyczni"

 

Na uwagę dziennikarza, że to eksperci medyczni przy premierze określają, w jakim momencie pandemii jesteśmy, a nie przedsiębiorcy, Abramowicz odparł: - To jest duży błąd, że określają to wyłącznie eksperci medyczni. 

 

- Lockdown wpływa na całe życie społeczne. Proszę zwrócić uwagę na koszty lockdownu, o których Polacy nie mają zielonego pojęcia - mówił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Mówił, że firmy pożyczyły na rekompensowanie kosztów lockdownu ponad 200 mld zł. - To daje 20 tys. zł na każdą polską rodzinę. To jest dwa razy więcej niż cały program 500+, który prowadzony jest przez pięć lat - powiedział.    

 

- Mamy już szczyt III fali pandemii za sobą, to już widać, zachorowania będą spadały, czy nas stać, żeby dalej utrzymywać lockdown? To się odbije na poziome życia każdej polskiej rodziny - mówił Adam Abramowicz.   

 

WIDEO: Koniec kwietnia to optymalny termin, żeby odblokowywać gospodarkę - ocenił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców

  

 

"Niskie bezrobocie jest utrzymywane dzięki pożyczonym 200 mld zł"

 

Służba zdrowia jest na skraju zapaści, tu nie ma chyba pola do luzowania obostrzeń - zastanawiała się Ewa Gajewska. - Premier Hiszpanii w listopadzie, po pierwszym lockdownie wiosennym kraj znalazł się w tak trudnej sytuacji ekonomicznej, że następnego lockdownu nie będzie, bezrobocie było już dwucyfrowe - odpowiedział jej Rzecznik.    

 

Abramowicz wyjaśniał, że niskie bezrobocie w Polsce jest utrzymywane dzięki 200 mld zł, "które pożyczyliśmy, aby utrzymywać miejsca pracy".  

 

ZOBACZ: Lockdown zmniejszył liczbę ofiar smogu we Francji

 

- Niedobrze, jak się obudzimy w takiej sytuacji jak Hiszpania - mówił Adam Abramowicz. Dodał, że w Hiszpanii nie ma teraz żadnych obostrzeń w gospodarce, jest godzina policyjna, są obostrzenia w kontaktach społecznych, pozagospodarczych.

- Nie możemy abstrahować od sytuacji w jakiej teraz jesteśmy - stwierdził.    

 

"Rząd z nami nie rozmawiał"

 

Pytany, czy plany łagodzenia obostrzeń były przez rząd z nim konsultowane, odparł, że nikt tego nie robił. - Rząd z nami o tym nie rozmawiał. A szkoda - mówił.

- Koniec kwietnia to optymalny termin, żeby odblokowywać gospodarkę - podkreślał Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

grz/zdr//Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie